Pięciu tysiącom litewskich policjantów aż pięć godzina zajęło schwytanie narkomana, który wymknął im się z rąk wraz ze służbowym karabinem Kałasznikowa.
Według wstępnych informacji uciekinier zakpił sobie z policji bowiem poruszał się publicznymi środkami transportu. Znaleziono go także w miejscu publicznym, raz przeszukanym wcześniej przez funkcjonariuszy. Na powrót w to miejsce ściągnęły ich dopiero telefony od mieszkańców. Przy zatrzymaniu 24-letniego Igorisa Molotkovasa przejęto także ukradzioną przez niego broń.
Igoris Molotkovas zbiegł z radiowozu pod komisariatem przy ulicy Laisvės w wileńskiej dzielnicy Poszyłajcie. Jest niezrównoważonym narkomanem, do Wilna został przywieziony z rejonu święciańskiego.
zw.lt/kresy.pl



























