Ponad 70 proc. Polaków, według ostatniego sondażu dla Radia Zet, uważa kwestię reparacji wojennych od Niemiec za zamkniętą. Zdaniem ekspertów niemieckiego Bundestagu, polskie roszczenia za straty wojenne względem Niemiec są nieuzasadnione.
Według najnowszego, opublikowanego wczoraj sondażu IBRiS dla Radia Zet, zdecydowana większość Polaków uważa sprawę roszczeń za zamkniętą. Zdaniem 71,9 proc. ankietowanych, sprawa roszczeń za straty poniesione przez Polskę w trakcie II wojny światowej została zamknięta wiele lat temu. Z kolei 17,5 proc. badanych jest zdania, że wystąpienie Polski o reparacje, może skutkować wysunięciem wobec nas roszczeń przez Niemcy. Według 9,7 proc. osób, podnoszenie tej kwestii może spowodować pogorszenia relacji z Unią Europejską.
W połowie sierpnia br. sondaż SW Research dla „Rzeczpospolitej” wskazywał, że 38,9 proc. Polaków uważa, że polski rząd powinien domagać się reparacji wojennych od Niemiec. Przeciwnego zdania było 33,1 proc badanych. Sondaż wykazał także dużą grupę osób, które nie mają zdania w tym temacie – 28 proc. badanych.
Również trochę wcześniejszy sondaż IPSOS dla Wiadomości TVP pokazał, że zdecydowana większość Polaków (60 proc.) zgadza się z poglądem, że Niemcy powinni wypłacić Polsce odszkodowanie za straty, jakie wyrządzili w naszym kraju podczas II Wojny Światowej.
Jak wcześniej podał niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, eksperci naukowi Bundestagu doszli do wniosku, że polskie roszczenia dotyczące reparacji za straty podczas II wojny światowej są nieuzasadnione.
Czytaj więcej: Niemieccy eksperci: Polska zrezygnowała z reparacji wojennych milcząc
Gazeta powołuje się na opinię sporządzoną przez służby naukowe niemieckiego parlamentu. Jak wynika z tej ekspertyzy, ewentualne roszczenia utraciły moc najpóźniej w momencie zawarcia traktatu 2+4 w 1990 roku. Ponieważ, zdaniem niemieckich ekspertów, Polska w ramach negocjacji traktatowych co najmniej milcząco zrezygnowała z ich dochodzenia.
Zdaniem europosła PiS, prof. Zdzisława Krasnodębskiego, artykuł ten pokazuje, że Niemcy niezwykle poważnie potraktowali głosy z Polski mówiące o reparacjach.
– Poruszyliśmy bardzo czuły punkt – mówi europoseł PiS. Jego zdaniem, Polska powinna teraz uświadamiać ten problem opinii europejskiej i światowej.
– Musimy uświadamiać opinię publiczną na świecie, że faktem jest, iż Polska żadnych reparacji nie dostała, mimo że nie tylko była pierwszą ofiarą Hitlera, ale też krajem, który doznał największych zniszczeń i na którego terenie dokonywano największych zbrodni podczas II wojny światowej – mówi Krasnodębski w rozmowie z RIRM.
RIRM / Radiozet.pl / Kresy.pl































