Pawło Rozenko, wicepremier Ukrainy oświadczył, że polski Instytut Pamięci Narodowej zaprosił Ukraińców do obserwacji prac archeologicznych na cmentarzu w Hruszowicach, które mają wykazać, czy pochowano tam członków UPA.

Wicepremier Ukrainy powiedział w niedzielę w rozmowie z polskimi dziennikarzami w Bykowni pod Kijowem: Byłoby niedobrze, gdyby odbywało się to bez udziału strony ukraińskiej.



Wcześniej sekretarz ukraińskiej komisji ds. upamiętnień Swiatosław Szeremeta skrytykował polski IPN z powodu nieuzgodnienia z Ukraińcami badań w Hruszowicach. Widzimy, niestety, że polski IPN nadal nastawiony jest na pogłębianie konfrontacji, a nie na dialog – ocenił Szeremeta.

ZOBACZ TAKŻE: Wiceszef MSZ Ukrainy uzależnia wznowienie ekshumacji od odnowienia „pomników UPA” w Polsce

Po tym sygnale strony ukraińskiej zostaliśmy usłyszani i dziś razem z naszymi polskimi partnerami zastanawiamy się, w jakiej formie i kto będzie uczestniczył w tych pracach. Dostaliśmy zaproszenie od polskiego IPN do udziału w badaniach – powiedział Rozenko.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według komunikatem IPN prace archeologiczne na cmentarzu w Hruszowicach zostaną przeprowadzone 24-25 maja. Celem zaplanowanych badań jest ustalenie, czy w miejscu istniejącego do dnia 26 kwietnia 2017 roku pomnika upamiętniającego działalność UPA znajdują się pochówki członków tej ukraińskiej formacji – można przeczytać w komunikacie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Rozenko: Wznowienie prac ekshumacyjnych w zamian za ochronę ukraińskich miejsc pamięci w Polsce

Wicepremier Ukrainy wraz z polskim wicepremierem Piotrem Glińskim współpracują przy poszukiwaniach rozwiązania konfliktu polsko-ukraińskiego, który wybuchł w 2017 r. po zdemontowaniu pomnika UPA w Hruszowicach. W odpowiedzi Ukraińcy zakazali poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy.

Rozenko powiedział, że po swojej lutowej wizycie w Warszawie czeka na wizytę Glińskiego w Kijowie. Oczekujemy na tę wizytę. Jej termin zostanie ustalony. Interesuje nas – sądzę, że zarówno stronę ukraińską, jak i polską – nie tyle formalna wizyta, co porozumienie w sprawach dotyczących szeregu kwestii – zapowiedział.

Dodał również, że pomiędzy Ukrainą i Polską cały czas trwają kontakty. Ze stosunków ukraińsko-polskich należy usunąć retorykę antypolską i antyukraińską. Wydaje mi się, że w ciągu tego półrocza odnotowujemy postępy i jest zrozumienie, że nie należy grać takimi sytuacjami – podkreślił wicepremier Ukrainy.

Kresy.pl / dzieje.pl

Reklama

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz