Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
United Surveys oraz Instytut Badań Rynkowych i Społecznych przeprowadziły na zlecenie Wirtualnej Polski sondaż zakładający wyborczy start stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego.
Jego pojawienie się na karcie do głosowania w wyborach do Sejmu nie zagroziłoby Koalicji Obywatelskiej, która w najnowszym sondażu otrzymała poparcie 29 proc. poprawiając wynik o 0,4 punktu procentowego w porównaniu do poprzedniego badania. Wyraźną stratę odnotowało natomiast Prawo i Sprawiedliwość - o 4,1 pkt proc., otrzymując poparcie 18,9 proc. zdecydowanych na oddanie głosu na konkretną partię respondentów.
W nowym sondażu straciła także Konfederacja Wolność i Niepodległość. 12 proc. wskazań na nią to o 3,7 pkt proc. mniej niż w poprzednim sondażu IBRiS.
Szefowie dyplomacji Japonii, Korei Południowej i USA spotkali się przy okazji forum Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).
Osobne spotkanie odbyli minister spraw zagranicznych Republiki Korei Cho Hyun, sekretarz stanu USA Marco Rubio i minister spraw zagranicznych Japonii Toshimitsu Motegi. Odbyło się ono w środę, dzień przed rozpoczęciem Forum Regionalnego ASEAN. „Trzej ministrowie podzielili się swoją oceną ostatnich wydarzeń na Półwyspie Koreańskim i potwierdzili swoje zaangażowanie w utrzymanie silnej postawy odstraszającej wobec Korei Północnej, jednocześnie realizując cel denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego" - poinformowała w oficjalnym oświadczeniu dyplomacja koreańska.
Współpraca ta ma prowadzić do „ścisłej koordynacji w zakresie polityki wobec Korei Północnej oraz kontynuowanie komunikacji i współpracy mającej na celu zachowanie pokoju i stabilności na Półwyspie Koreańskim poprzez dialog i dyplomację”.
Legniccy policjanci zatrzymali 50-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o kradzież telefonu komórkowego należącego do dziecka. Aparat szybko odzyskano dzięki funkcji lokalizacji urządzenia i reakcji pokrzywdzonego dziecka oraz jego babci. (więcej…)
Niektóre rodzaje sił zbrojnych USA mogą w najbliższym czasie utracić zdolność do finansowania bieżącej działalności – ostrzegła przewodnicząca senackiej Komisji Środków Budżetowych Susan Collins.
Sekretarz obrony Pete Hegseth zapowiedział, że bez pilnego zwiększenia finansowania wojsko będzie musiało ograniczyć szkolenia.
O sytuacji finansowej amerykańskich sił zbrojnych rozmawiano we wtorek, 21 lipca, podczas posiedzenia komisji w Waszyngtonie. Przedmiotem obrad był wniosek administracji prezydenta Donalda Trumpa z czerwca tego roku o przyznanie dodatkowych środków na wydatki wojskowe oraz inne pilne potrzeby państwa.
Prezydent Rosji Władimir Putin uznał, że kluczowe sektory rosyjskiej gospodarki radzą sobie w sytuacji wojny dotykającej już głębokiego terytorium państwa.
„Na początku naszego spotkania chciałbym zaznaczyć, że stan krajowej gospodarki, jej kluczowych sektorów, jest stabilny, nawet pomimo zewnętrznych prób destabilizacji sektora paliwowo-energetycznego i niektórych innych sektorów” - słowa rosyjskiego przywódcy z jego środowego spotkania z przedstawicielami władz zacytowała agencja informacyjna Interfax.
„Jednocześnie chciałbym raz jeszcze podkreślić, że trudności, których doświadczamy na rynku paliw, mają charakter przejściowy i nie wpłyną na ogólną dynamikę gospodarczą” - powiedział Putin.
Sąsiadujący z Rosją Kirgistan jest uzależniony od importu ropy i paliw właśnie od niej. Problemy rosyjskiego sektora naftowego związane z ukraińskimi atakami skłoniły środkowoazjatyckie państwo do inwestycji we własne moce produkcyjne.
20 lipca została podpisana umowa inwestycyjna między rządem Kirgistanem a chińsko-kirgiską spółką Central Asian Energy LLC na budowę małej rafinerii w Koczkor-Acie, w obwodzie dżalalabadzkim w zachodniej części państwa. Rafineria ma produkować benzynę, olej napędowy o klasie ekologicznej K-5 i K-6, bitum oraz oleje silnikowe.
Projektowana zdolność rafinerii to 450 tys. ton produktów naftowych rocznie. Wartość inwestycji szacowana jest na 25 milionów dolarów, jak podał w środę portal Fergana.
obudził się w porę….żołędny dupek !…Teraz kiedy już jest na wylocie zaczyna wydawać trele….z UPAdliną mogą rozmawiać ci Polacy,którzy przeżyli okupację i doświadczyli zbrodni ludobójstwa ze strony tych dzikich plemion azjatyckich….Z nimi nie należy sie bawić w Wersal…..upadlińcy, ludobójstwo wobec bezbronnych mają we krwi….
Niech PO+czyta stary i niedouczony PiS-ior chociaż odrobinkę na gogle pod hasłem >>> Feliks Koneczny – cywilizacje.
Tępe popisiory od lat nie słuchały prawdziwych ekspertów i Kresowian, którzy najlepiej znają Ukraińców, tych dobrych i tych złych. Wyhodowali sobie i nam, żmiję u naszej wschodniej granicy. Przesiąknięta fałszem i podstępem banderia od zawsze była plugawym wrzodem na ciele spoleczeństwa ruskiego i ukraińskiego. Z Rzeczpospolitą mieli za dobrze, II RP ochroniła ich przed „hołodomorem”, ochroniła i pozwoliła rozwinąć język ukraiński, a mimo to, ci notoryczni i programowi niewdzięcznicy, zamiast to docenić mnożą tylko żądania i pretensje. Tępi bandero-nazistowscy barbarzyńcy i zwyrodnialcy, niczego istotnego nie zyskawszy, bestialskim ludobójstwem na ponad 160 tys. polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Młp. Wsch., na dziesięciolecia storpedowali sobie stosunki z Polską (i całym cywilizowanym światem), a nie mają ani odrobiny przyzwoitości by w sposób chrześcijański i cywilizowany z tego wyjść. Z bandersynami trzeba zdecydowanie i konsekwentnie, i nie odpuszczać ani na cal, bo uznają to za słabość i będą gardzić frajerami, jak przystało na typowych barbarzyńców, wyrosłych w antycywilizacji turańskiej. Rosja dała im wycisk, dlatego choć jej nie lubią to ją szanują. Podaj wściekłemu psu rękę to ją ugryzie, zdziel go pięścią w łeb, to będzie się przymilnie łasił. Dość już dalszego demoralizowania spoganionych banderowskich degeneratów! Ostatnia chwila by ich zacząć uczyć moralności i in. cech cywilizacji łacińskiej!
@greg. Raptem ok. 40 tys. aktywnych bandersynów po banderowskim przewrocie za 4 mld $ z Dep. Stanu USA (por. secretary Nuland) przejęło władzę i razem z oligarchami zaczęło się obławiać. Zniechęciłi do siebie wszystkich dookoła, a są tak tępi, i nieprzewidyjący, że nie widzą, iż od dawna żadnej innej drogi nie mają jak tylko słuchać mądrzejszych, którzy dobrze im życzą. Inaczej, będą się dalej sami kisić w swoim przytęchłym ksenofobicznym banderowskim g.wnie, do czasu aż gnębione przez nich społeczeństwo znowu nie wytrzyma udręki i powstanie ścierając ich w pył i wyrzucając tam gdzie ich miejsce, czyli na śmietnik historii. Z jakim przystajesz, takiem się stajesz, więc wara od zadawania się i dalszego wspierania tych degeneratów! Są na Ukrainie normalne i zrównoważone siły na które należy postawić, a banderowskich zwyroli izolować i tępić bezwzględnie, aż do skutku.
Bynajmniej nie zaczęło się od cofnięcia wjazdu chomy, skądinąd i słusznie postrzeganego jako ukrofila, lecz znacznie, znacznie wcześniej. Problemem jest to, że ten żart historii w ogóle powstał, z ziemiami ukradzionymi innym państwom i teraz trzeba się z tym bękartem zmierzyć. Mogło to przynieść tylko nieszczęście, jak już w latach 30-tych XX wieku pisał R. Dmowski. Kult banderowski tlił się tam przez cały czas pojałtański i po 1991 roku tylko przybierał na sile. A przecież należy pamiętać o początkach tej dziczy, o powstaniu Chmielnickiego, o hajdamakach, a także o przypadkach mordów w polskich dworach już w 1918 r. Ta swołocz jak tylko poczuje zwolnienie uprzęży zaraz przechodzi do mordowania.
Niezrozumiały jest ten dziwny pęd do dogadywania się z jakimiś „umiarkowanymi siłami” na tzw. „ukradlinie”, które to miałyby być nam przychylne. Im prędzej się to zrozumie, tym lepiej. Tzw. „umiarkowane siły” również negują polskość Kresów. A już wyjątkową podłością i nieznajomością historii jest nazywanie ich „braćmi” – wbrew staropolskiemu przysłowiu.
Na niebycie tej stepowej atrapy państwa moglibyśmy zyskać nie tylko my; Węgrzy mają dużo większe ambicje odnośnie Zakarpacia i ich stosunek do swoich ziem stoi na nieporównywalnie innej płaszczyźnie. Tyle tylko, że gdyby polskojęzyczni otrzymali możliwość zwrócenia Kresów, co miało już poniekąd miejsce, byliby skonfundowani i niewątpliwie do tego by nie doszło, co w ich stricte giedroyciowskim, chorym stylu myślenia jest do przewidzenia. Irracjonalny strach przed Rosją i to w sytuacji, gdy graniczymy z ruskimi bezpośrednio na północy skutecznie ich paraliżuje.
Jednak gwoli przypomnienia, nie tak znowu dawno nikt nie myślał, że upadną sowiety i że mur berliński runie.
@Gaetano m. Osobiscie znam wielu umiarkowanych, a nawet pro-polskich Ukraincow, zwlaszcza ze srodkowej i wschodniej Ukrainy. Nawet w czasie Ludobojstwa okolo 1000 przyplacilo zyciem za pomoc i ratowanie Polakow. Ostatnio coraz czesciej odzywaja sie tez obiektywni ukrainscy historycy, tylko wszyscy oni jeszcze sie boja mowic stale i donosnym glosem prawde. A nasze zaprzane nie-rzady ciagle jeszcze, zamiast wspierac tych odwaznych Ukraincow, swoja biernoscia i wchodzeniem w dUPAe banderii, tylko ich w tej niepewnosci i bojazni utwierdzaja!
@greg Polacy zrobili jeden wielki błąd, robiąc z przychylnych nam Ukraińców ze wschodu, wrogów.Po tym jak jawnie stanęliśmy po stronie banderowców.
@greg Paradoksem jest, że ukry, a de facto Rusini, dostali państwo za darmo, a stricte narodem, w pełni tego słowa znaczeniu nie są. To dokładnie inaczej niż w przypadku Kurdów, którzy narodem są, a państwa nie mają. Dlatego jest to żart historii i to określenie jak najbardziej adekwatne.
Ponadto, problemem jest to, że banderowska hydra jest już na tyle silna i rozrośnięta, że naiwnością byłoby twierdzenie, że da się ją wytępić, a przecież trzeba wiedzieć, że się rozrasta.
Niech sobie tam żyją, ale w granicach innych państw. Tak by było najlepiej. A jeśli państwo, to co najwyżej wielkości Belgii; pod kontrolą. Swoją drogą, ciekawa byłaby opinia tzw. „pro-polskich ukraińców” nt. zwrotu ukradzionych nam ziem. Bo nam, jako Polakom, nie wolno nigdy zapomnieć o ich polskości i należy dążyć do ich zwrotu, jeśliby była ku temu sprzyjająca sytuacja. Wiem, że Węgrzy nie porzucili myśli o oddaniu Zakarpacia. Lecz nawet w takiej wielonarodowej Rosji Kresowiacy mieliby z pewnością o niebo lepszą egzystencję.
„Chcieliśmy upamiętnić niebiańską sotnię ,czy żołnierzy ATO walczących w Donbasie”.To już żenada.Jak można upamiętniać żołnierzy ,którzy z dział dużego kalibru,ostrzeliwali szkoły,szpitale i osiedla mieszkaniowe Donbasu,zabijając przy tym tysiące mieszkańców. Przecież za podobne czyny ,Serbowie byli sądzeni w Hadze.
ty debilu wykazałeś się służalczością i gotowością do robienia banderowcom laski na kolanach za darmo