Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Amerykańskie służby przejęły ponad 700 dronów, które podczas piłkarskich mistrzostw świata znalazły się w zamkniętej przestrzeni powietrznej nad stadionami i strefami kibica.
Łącznie systemy bezpieczeństwa miały wykryć blisko 1600 bezzałogowców.
Operację prowadzono we wszystkich 11 amerykańskich miastach goszczących mecze mundialu. Uczestniczyły w niej Federalne Biuro Śledcze oraz służby podległe Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego. Jak podkreśla FBI, była to największa i najbardziej kompleksowa operacja ochrony przestrzeni powietrznej w historii Stanów Zjednoczonych.
Irlandia zapowiedziała przekazanie Ukrainie kolejnych 125 mln euro pomocy w przyszłym roku. Pakiet obejmie 100 mln euro na nieśmiercionośny sprzęt wojskowy oraz 25 mln euro na odbudowę i ochronę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. (więcej…)
We wtorek rosyjskie władze przekierowywały dostawy paliwa z Uralu i Syberii do Moskwy oraz obwodu moskiewskiego, zwiększając jednocześnie import z Białorusi w celu zapobieżenia niedoborom wywołanym atakami ukraińskich dronów na rafinerie — podał Reuters, powołując się na źródła branżowe.
Od maja kryzys paliwowy w różnym stopniu obejmuje regiony położone we wszystkich 11 strefach czasowych Rosji. W tym okresie Ukraina nasiliła ataki na rosyjskie rafinerie, próbując ograniczyć możliwości prowadzenia wojny przez Moskwę.
W połowie czerwca po uderzeniu w rafinerię zaopatrującą rosyjską stolicę na stacjach benzynowych pojawiły się braki paliwa i długie kolejki. Na początku lipca całkowita produkcja benzyny w Rosji spadła do poziomu odpowiadającego około 65 proc. średniego sezonowego zużycia. Przez wcześniejsze miesiące skutki zakłóceń ograniczał popyt niższy od przewidywanego.
Rosyjski okręt wojenny, mimo obserwacji ze strony brytyjskiej marynarki wojennej przeprowadził ćwiczenia i to strzeleckie u wylotu Kanału La Manche.
Okręt Nieustraszymyj przeprowadził swoje ćwiczenia na Morzu Północnym, znajdując się około 70 kilometrów od ważnego brytyjskiego portu Plymouth, położonego na południowym-zachodzie wyspy. Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Obrony poinformował, że brytyjskie okręty wojenne nadal „uważnie monitorują działania” rosyjskiej fregaty. Według wtorkowej informacji BBC, francuski samolot wojskowy również śledził rosyjską jednostkę, nawiązał z nią kontakt radiowy i zażądał wyjaśnienia zamiarów rosyjskiej załogi
Źródła BBC podały, że Nieustraszymyj ostrzegł brytyjski okręt patrolowy HMS Tyne o zamiarze przeprowadzenia ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji. Rosyjski okręt zażądał, aby HMS Tyne wycofał się na bezpieczną odległość, co też uczynił. Ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji odbyły się na wodach międzynarodowych i trwały 30 minut.
Ministerstwo Zdrowia Iranu podało szacunki ofiar wznowienia działań zbrojnych przez Stany Zjednoczone wraz z końcem zeszłego miesiąca.
Ministerstwo Zdrowia Iranu ogłosiło w środę, że w toku obecnej eskalacji konfliktu, w wyniku ataków USA zginęły co najmniej 53 osoby, a 592 zostało rannych, jak przytoczyła agencja informacyjna Fars. Rzecznik urzędu Hosejn Kermanpur przekazał, że szacunek ten dotyczy okresu od 27 czerwca do 22 lipca.
Obecna eskalacja jest więc mniej krwawa niż pierwsza faza konfliktu, bowiem od jego rozpoczęcia 28 lutego, zginęło już w amerykańskich i izraelskich atakach niemal 3,5 tys. Irańczyków. Ofiary padały głównie w ciągu pierwszych pięciu tygodni amerykańsko-izraelskiej agresji, a konflikt deeskalował po zawarciu przez Teheran i Waszyngton pierwszego porozumienia rozejmowego w kwietniu.
Powierzchnia administracyjna Polski zwiększyła się w 2025 roku o 433 ha, czyli 4,33 km kwadratowych – wynika z najnowszej publikacji Głównego Urzędu Statystycznego. Niemal cały przyrost przypadł na województwo zachodniopomorskie.
Powierzchnia tego regionu wzrosła o 434 ha. Zmiana dotyczyła powiatu sławieńskiego i była związana z dostosowaniem jego granic do linii podstawowej morza terytorialnego.
W praktyce do powierzchni powiatu zaliczono fragment morskich wód wewnętrznych Bałtyku. Obszar ten już wcześniej należał do Polski, ale nie był przypisany do jednostki samorządu w obecnym kształcie. Nie doszło więc do przesunięcia granicy państwowej ani powstania nowego lądu, lecz do zmiany administracyjnej i ewidencyjnej.
obudził się w porę….żołędny dupek !…Teraz kiedy już jest na wylocie zaczyna wydawać trele….z UPAdliną mogą rozmawiać ci Polacy,którzy przeżyli okupację i doświadczyli zbrodni ludobójstwa ze strony tych dzikich plemion azjatyckich….Z nimi nie należy sie bawić w Wersal…..upadlińcy, ludobójstwo wobec bezbronnych mają we krwi….
Niech PO+czyta stary i niedouczony PiS-ior chociaż odrobinkę na gogle pod hasłem >>> Feliks Koneczny – cywilizacje.
Tępe popisiory od lat nie słuchały prawdziwych ekspertów i Kresowian, którzy najlepiej znają Ukraińców, tych dobrych i tych złych. Wyhodowali sobie i nam, żmiję u naszej wschodniej granicy. Przesiąknięta fałszem i podstępem banderia od zawsze była plugawym wrzodem na ciele spoleczeństwa ruskiego i ukraińskiego. Z Rzeczpospolitą mieli za dobrze, II RP ochroniła ich przed „hołodomorem”, ochroniła i pozwoliła rozwinąć język ukraiński, a mimo to, ci notoryczni i programowi niewdzięcznicy, zamiast to docenić mnożą tylko żądania i pretensje. Tępi bandero-nazistowscy barbarzyńcy i zwyrodnialcy, niczego istotnego nie zyskawszy, bestialskim ludobójstwem na ponad 160 tys. polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Młp. Wsch., na dziesięciolecia storpedowali sobie stosunki z Polską (i całym cywilizowanym światem), a nie mają ani odrobiny przyzwoitości by w sposób chrześcijański i cywilizowany z tego wyjść. Z bandersynami trzeba zdecydowanie i konsekwentnie, i nie odpuszczać ani na cal, bo uznają to za słabość i będą gardzić frajerami, jak przystało na typowych barbarzyńców, wyrosłych w antycywilizacji turańskiej. Rosja dała im wycisk, dlatego choć jej nie lubią to ją szanują. Podaj wściekłemu psu rękę to ją ugryzie, zdziel go pięścią w łeb, to będzie się przymilnie łasił. Dość już dalszego demoralizowania spoganionych banderowskich degeneratów! Ostatnia chwila by ich zacząć uczyć moralności i in. cech cywilizacji łacińskiej!
@greg. Raptem ok. 40 tys. aktywnych bandersynów po banderowskim przewrocie za 4 mld $ z Dep. Stanu USA (por. secretary Nuland) przejęło władzę i razem z oligarchami zaczęło się obławiać. Zniechęciłi do siebie wszystkich dookoła, a są tak tępi, i nieprzewidyjący, że nie widzą, iż od dawna żadnej innej drogi nie mają jak tylko słuchać mądrzejszych, którzy dobrze im życzą. Inaczej, będą się dalej sami kisić w swoim przytęchłym ksenofobicznym banderowskim g.wnie, do czasu aż gnębione przez nich społeczeństwo znowu nie wytrzyma udręki i powstanie ścierając ich w pył i wyrzucając tam gdzie ich miejsce, czyli na śmietnik historii. Z jakim przystajesz, takiem się stajesz, więc wara od zadawania się i dalszego wspierania tych degeneratów! Są na Ukrainie normalne i zrównoważone siły na które należy postawić, a banderowskich zwyroli izolować i tępić bezwzględnie, aż do skutku.
Bynajmniej nie zaczęło się od cofnięcia wjazdu chomy, skądinąd i słusznie postrzeganego jako ukrofila, lecz znacznie, znacznie wcześniej. Problemem jest to, że ten żart historii w ogóle powstał, z ziemiami ukradzionymi innym państwom i teraz trzeba się z tym bękartem zmierzyć. Mogło to przynieść tylko nieszczęście, jak już w latach 30-tych XX wieku pisał R. Dmowski. Kult banderowski tlił się tam przez cały czas pojałtański i po 1991 roku tylko przybierał na sile. A przecież należy pamiętać o początkach tej dziczy, o powstaniu Chmielnickiego, o hajdamakach, a także o przypadkach mordów w polskich dworach już w 1918 r. Ta swołocz jak tylko poczuje zwolnienie uprzęży zaraz przechodzi do mordowania.
Niezrozumiały jest ten dziwny pęd do dogadywania się z jakimiś „umiarkowanymi siłami” na tzw. „ukradlinie”, które to miałyby być nam przychylne. Im prędzej się to zrozumie, tym lepiej. Tzw. „umiarkowane siły” również negują polskość Kresów. A już wyjątkową podłością i nieznajomością historii jest nazywanie ich „braćmi” – wbrew staropolskiemu przysłowiu.
Na niebycie tej stepowej atrapy państwa moglibyśmy zyskać nie tylko my; Węgrzy mają dużo większe ambicje odnośnie Zakarpacia i ich stosunek do swoich ziem stoi na nieporównywalnie innej płaszczyźnie. Tyle tylko, że gdyby polskojęzyczni otrzymali możliwość zwrócenia Kresów, co miało już poniekąd miejsce, byliby skonfundowani i niewątpliwie do tego by nie doszło, co w ich stricte giedroyciowskim, chorym stylu myślenia jest do przewidzenia. Irracjonalny strach przed Rosją i to w sytuacji, gdy graniczymy z ruskimi bezpośrednio na północy skutecznie ich paraliżuje.
Jednak gwoli przypomnienia, nie tak znowu dawno nikt nie myślał, że upadną sowiety i że mur berliński runie.
@Gaetano m. Osobiscie znam wielu umiarkowanych, a nawet pro-polskich Ukraincow, zwlaszcza ze srodkowej i wschodniej Ukrainy. Nawet w czasie Ludobojstwa okolo 1000 przyplacilo zyciem za pomoc i ratowanie Polakow. Ostatnio coraz czesciej odzywaja sie tez obiektywni ukrainscy historycy, tylko wszyscy oni jeszcze sie boja mowic stale i donosnym glosem prawde. A nasze zaprzane nie-rzady ciagle jeszcze, zamiast wspierac tych odwaznych Ukraincow, swoja biernoscia i wchodzeniem w dUPAe banderii, tylko ich w tej niepewnosci i bojazni utwierdzaja!
@greg Polacy zrobili jeden wielki błąd, robiąc z przychylnych nam Ukraińców ze wschodu, wrogów.Po tym jak jawnie stanęliśmy po stronie banderowców.
@greg Paradoksem jest, że ukry, a de facto Rusini, dostali państwo za darmo, a stricte narodem, w pełni tego słowa znaczeniu nie są. To dokładnie inaczej niż w przypadku Kurdów, którzy narodem są, a państwa nie mają. Dlatego jest to żart historii i to określenie jak najbardziej adekwatne.
Ponadto, problemem jest to, że banderowska hydra jest już na tyle silna i rozrośnięta, że naiwnością byłoby twierdzenie, że da się ją wytępić, a przecież trzeba wiedzieć, że się rozrasta.
Niech sobie tam żyją, ale w granicach innych państw. Tak by było najlepiej. A jeśli państwo, to co najwyżej wielkości Belgii; pod kontrolą. Swoją drogą, ciekawa byłaby opinia tzw. „pro-polskich ukraińców” nt. zwrotu ukradzionych nam ziem. Bo nam, jako Polakom, nie wolno nigdy zapomnieć o ich polskości i należy dążyć do ich zwrotu, jeśliby była ku temu sprzyjająca sytuacja. Wiem, że Węgrzy nie porzucili myśli o oddaniu Zakarpacia. Lecz nawet w takiej wielonarodowej Rosji Kresowiacy mieliby z pewnością o niebo lepszą egzystencję.
„Chcieliśmy upamiętnić niebiańską sotnię ,czy żołnierzy ATO walczących w Donbasie”.To już żenada.Jak można upamiętniać żołnierzy ,którzy z dział dużego kalibru,ostrzeliwali szkoły,szpitale i osiedla mieszkaniowe Donbasu,zabijając przy tym tysiące mieszkańców. Przecież za podobne czyny ,Serbowie byli sądzeni w Hadze.
ty debilu wykazałeś się służalczością i gotowością do robienia banderowcom laski na kolanach za darmo