Białoruska milicja aresztowała w Mińsku prezesa Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi Andrzeja Poczobuta.
jz/IAR/Kresy.pl
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w niedzielę, że niektóre chrześcijańskie wsie w południowym Libanie miały prosić o przyłączenie do Izraela. Nie wskazał jednak żadnej z tych miejscowości, a przedstawiciele chrześcijańskich wsi po libańskiej stronie granicy stanowczo zaprzeczyli jego słowom.
Netanjahu mówił o tym w rozmowie z Fox News. Twierdził, że część chrześcijańskich miejscowości w Libanie miała szukać ochrony przed Hezbollahem. „Wśród chrześcijańskich wsi w Libanie niektóre prosiły nawet o przyłączenie do Izraela, ponieważ chronimy je przed fanatykami Hezbollahu, którzy chcą ich zabić. I robimy to samo z chrześcijanami wszędzie” — powiedział premier Izraela. Nie podał jednak nazw wsi, które miały wystąpić z taką prośbą.
Twierdzenia Netanjahu zostały odrzucone przez przedstawicieli miejscowości chrześcijańskich w południowym Libanie. Hanna al-Amil, przewodniczący władz miejskich Rmeish, największej przygranicznej wsi z większością chrześcijańską, oświadczył, że żadna chrześcijańska wieś nie prosiła o aneksję przez Izrael. Według niego sama taka możliwość jest „absolutnie wykluczona”.
Przywódcy Rosji i USA, Władimir Putin i Donald Trump, przeprowadzili rozmowę telefoniczną z okazji 250. rocznicy deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych.
„Dzisiejsza rozmowa telefoniczna między głowami państw rozpoczęła się od osobistego złożenia przez prezydenta Władimira Putina gratulacji Donaldowi Trumpowi i całemu narodowi amerykańskiemu z okazji tego ważnego święta, przypominając o wkładzie Rosji w rozwój amerykańskiej państwowości” – przekazał doradca rosyjskiego prezydenta Jurij Uszakow. Według niego Putin i Trump „dostrzegli wagę poszanowania wspólnych kart historii, które nas łączą” - zacytował Interfax.
Spośród elementów historii "szczególnie podkreślono, że nasze narody nigdy nie zapomną o naszym sojuszu z czasów II wojny światowej".
Palestyńska organizacja Hamas ogłosiła rozwiązanie stworzonej przez siebie centralnej administracji Strefy Gazy. Może to umożliwić wcielenie w życie planu Trumpa dla palestyńskiej eksklawy.
Poniedziałkowy ruch oznacza znaczącą zmianę polityczną w Hamasie, który rządzi Strefą Gazy od 2007 roku. Wówczas to jego bojownicy zlikwidowali administrację oficjalnej Autonomii Palestyńskiej, po tym jak rządzący z nim Fatah postanowił zmarginalizować konkurencyjną organizację mimo jej zwycięstwa palestyńskich wyborach parlamentarnych z 2006 roku.
Mohammed al-Farra, przewodniczący stworzonego przez Hamas Komitetu do Spraw Sytuacji Nadzwyczajnych, „postanowił złożyć oficjalną rezygnację ze stanowiska i ogłosić rozwiązanie" ciała administracyjnego, na którego czele stał. Ma to być "dowód powagi tych środków, wdrożenia uzgodnionych ustaleń i ułatwienia procesu transformacji administracyjnej” - Al Jazeera przytoczył fragment oświadczenia wydanego w poniedziałek przez ten organ.
Od 2030 roku zaczną obowiązywać unijne przepisy ograniczające stosowanie opakowań z folii termokurczliwej, używanej powszechnie przy sprzedaży zgrzewek wody i napojów. Ograniczenia obejmą także inne jednorazowe opakowania z tworzyw sztucznych, między innymi plastikowe saszetki na sosy czy przyprawy oraz tacki z ofoliowanymi warzywami lub owocami.
Od 1 stycznia 2030 roku w państwach Unii Europejskiej, zgodnie z rozporządzeniem w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych PPWR, zaczną obowiązywać ograniczenia dotyczące jednorazowych opakowań z tworzyw sztucznych używanych do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach i puszkach.
Przepisy nie oznaczają zakazu sprzedaży napojów w wielopakach. Ograniczenie obejmie materiał, z którego wykonane są opakowania służące do łączenia kilku sztuk produktu, w tym plastikowe zgrzewki, uchwyty i taśmy stosowane obecnie przy butelkach wody oraz puszkach z napojami.
Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej wydało we wtorek, 7 lipca 2026 roku, oświadczenie dotyczące gloryfikowania UPA na Ukrainie.
„Chcemy żyć w przyjaźni ze swoimi wschodnimi sąsiadami, nie możemy jednak tolerować fałszowania historii i oddawania czci formacjom mordującym w sposób okrutny Polaków i obywateli polskich innych narodowości” — napisano w oświadczeniu.
„Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej wyraża ogromne zaniepokojenie głosami przedstawicieli politycznych, społecznych, naukowych i kulturalnych elit ukraińskich, w tym także historyków, którzy afirmują działalność różnych odłamów ruchu banderowskiego na Ukrainie i negują fakt dokonanego przez ten ruch ludobójstwa na Polakach i innych narodach” — napisano.
Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow uznał, że sposób w jakich państwa zachodnie pomagają Ukrainie prowadzić działania zbrojne jest równoznacznych z uczestnictwem w wojnie.
„Trwa wojna, prawdziwa wojna. Wiecie, dlaczego to jest wojna? Bo wszystko zaczęło się od specjalnej operacji wojskowej. Trwa jako wojna, bo Kijów ma za sobą Berlin, Paryż, Hagę, Oslo i, niestety, Waszyngton. Bo pomaga im się w namierzaniu za pośrednictwem satelitów i w kierowaniu zagranicznej broni na nasze cele za pośrednictwem całej swojej infrastruktury” – powiedział w niedzielę Pieskow w wywiadzie dla dziennikarza rosyjskich mediów państwowych Pawła Zarubina.
Jednocześnie rzecznika Kremla utrzymywał, że Kijów nie jest w stanie wywierać żadnej presji na Rosję. „Oczywiście, reżim w Kijowie kontratakuje, próbując stworzyć narrację dla swoich mocodawców, dla swoich wspólników w Sojuszu Północnoatlantyckim. Stworzyć wrażenie, że jest zdolny do wywierania jakiejkolwiek presji” – powiedział Pieskow.