Wszystko wskazuje na to, że pojazdy zostały odebrane siłom, które miały tu przeprowadzić operację antyterrorystyczną.
Inna wersja mówi, że jest to już wkroczenie rosyjskich wojsk na terytorium Ukrainy.
Archeolodzy odkryli w pobliżu miasta Šurany na południowym zachodzie Słowacji rozległy rzymski obóz wojskowy z drugiej połowy II wieku. W rowach, jamach i studniach znaleziono liczne szkielety, które – według wstępnych ustaleń – należą przede wszystkim do rzymskich żołnierzy.
O odkryciu poinformowały 17 lipca spółka MH Invest oraz Instytut Archeologii Słowackiej Akademii Nauk.
Obóz zajmuje około 7,4 hektara i został odnaleziony na terenie przygotowywanego parku przemysłowego Šurany Industrial Park. Badacze przypuszczają, że powstał podczas wojen markomańskich, prowadzonych przez Cesarstwo Rzymskie w latach 166–180 za panowania Marka Aureliusza.
Do warszawskich szkół i przedszkoli uczęszcza 29 tys. dzieci cudzoziemskich ze 115 krajów, w tym ponad 20 tys. z Ukrainy. Duża koncentracja uczniów jednej narodowości utrudnia integrację, sprzyja powstawaniu odrębnych grup, a w starszych klasach może prowadzić do konfliktów – pisze „Gazeta Wyborcza”. Miasto organizuje dodatkową naukę języka polskiego, szkolenia i pomoc psychologiczną, jednak część uczniów nadal wymaga indywidualnego wsparcia.
Władze Szkoły Podstawowej nr 191 przy ul. Bokserskiej na warszawskim Służewcu potwierdziły, że w niektórych klasach dzieci cudzoziemskie stanowią od jednej trzeciej do około połowy uczniów. Placówka tłumaczy tę koncentrację rozległym obwodem szkolnym oraz obowiązkiem przyjmowania mieszkających w nim dzieci.
Sprawę opisała „Gazeta Wyborcza” po otrzymaniu wiadomości od rodzica jednego z uczniów. Jego zdaniem duża liczba dzieci z jednego kraju utrudnia integrację, wpływa na warunki nauki i skłania część polskich rodziców do wybierania innych szkół.
W administracji Donalda Trumpa mają trwać dyskusje na temat kolejnej operacji zbrojnej. Tym razem w afrykańskim Mali przeciwko miejscowym dżihadystom.
Jako pierwszy napisał o tym "Washington Post". Podkreśla on, że ewentualne zangażowanie w Mali oznaczałoby ósmy konflikt zbrojny toczony przez USA za drugiej kadencji Donalda Trumpa. Decyzja nie została jeszcze podjęta. Jak podała za amerykańskim dziennikiem "Rzeczpospolita" szczególnym zwolennikiem rozpoczęcia kolejnej operacji wojskowej ma być Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. zwalczania terroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Źródło "Washington Post" w administracji Trumpa nazwało sytuację w Mali „problemem o charakterze międzynarodowym”. Chodzi o aktywność Grupy Zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (JNIM), organizacji dżiahadystycznej lojalnej wobec Al Kaidy. Według amerykańskiego urzędnika Waszyngton wzywa "partnerów regionalnych i sojuszników z NATO" do wsparcia Sojuszu Państw Sahelu tworzonego właśnie przez Mali oraz Burkina Faso i Niger.
Za wywołanie paraliżu części warszawskiego metra 38-letni obywatel Ukrainy otrzymał decyzję o wydaleniu z Polski oraz 10-letni zakaz wjazdu do strefy Schengen. Pozostawiony przez niego plecak nie zawierał materiałów wybuchowych ani innych niebezpiecznych przedmiotów. Zdarzenie zakwalifikowano jako wybryk chuligański.
W poniedziałek około godz. 17 na stacji Centrum mężczyzna rzucił plecak na torowisko, a następnie uciekł. Ze względów bezpieczeństwa wstrzymano ruch pociągów i ewakuowano kilkuset pasażerów.
Z użytkowania wyłączono stacje Centrum, Świętokrzyska i Ratusz-Arsenał. Pociągi kursowały w dwóch skróconych relacjach: między Kabatami a Politechniką oraz między Dworcem Gdańskim a Młocinami.
Na Morzu Śródziemnym uzbrojeni żołnierze działający w ramach unijnej operacji IRINI podpłynęli szybkimi łodziami do tankowca „MV South Star” i weszli po drabinach na jego pokład. Działania zespołu abordażowego zabezpieczał z powietrza śmigłowiec.
W poniedziałek unijne służby sprawdziły przynależność państwową tankowca podejrzewanego o transport rosyjskich paliw i ukrywanie pochodzenia ładunków.
On July 20, Op. IRINI 🇪🇺 conducted a flag verification boarding of EU sanctioned MV SOUTH STAR in #Med #HighSeas in compliance with Art. 110 of #UNCLOS 🇺🇳. #IRINI supports EU efforts to counter the #RussianShadowFleet pic.twitter.com/PTTyTYNVYr
Badacze przebadali trzy miejsca pochówku, w tym dwie mogiły zbiorowe i jeden grób pojedynczy. Największy z grobów, w którym złożono ciała 11 żołnierzy, został wcześniej wielokrotnie splądrowany. Odnalezione szczątki mają zostać poddane analizom, a następnie pochowane na cmentarzu wojennym.
W czerwcu na terenie Nadleśnictwa Spychowo w województwie warmińsko-mazurskim przeprowadzono prace sondażowo-ekshumacyjne, podczas których odkryto szczątki 18 niemieckich żołnierzy poległych w 1945 roku.
Kilkudniowe badania prowadziła Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych „Pomost”. Archeolodzy pracowali w kilku położonych blisko siebie miejscach w rejonie Szlaku Fortyfikacji Szczycieńskiej Pozycji Leśnej.