Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Przebywający na szczycie klubu G7 we Francji prezydent USA, Dondald Trump zagroził, że może wycofać się ze wszystkich ograniczeń sankcji na handel rosyjską ropą.
„Będziemy mogli to zrobić wkrótce, ponieważ ropa jest już dostarczana, dlatego znieśliśmy sankcje, ponieważ oczywiście nie chcieliśmy utrudniać dostaw ropy. Więc wkrótce będziemy mogli to zrobić” – Trump stwierdził we wtorek we francuskim Évian-les-Bains w odpowiedzi na pytanie dziennikarzy, jak zacytowała agencja informacyjna RIA Nowosti.
Trump twierdził również, że ceny surowców energetycznych gwałtownie spadają po rozpoczęciu tranzytu przez Cieśninę Ormuz, co ma być efektem jego porozumienia rozejmowego z Iranem.
Administracja Donald Trumpa zdecydowała się w środę upublicznić pełen tekst projektu porozumienia rozejmowego z Iranem. Nie zawiera on żadnego pełnego postulatu z jakim USA ropoczęły, wraz z Izraelem, zbrojny atak na Irańczyków.
Dokument określony jest jako „memorandum”, które zakłada „natychmiastowe i trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, i zobowiązać się odtąd do nieinicjowania żadnej wojny ani operacji wojskowej przeciwko sobie nawzajem oraz do powstrzymania się od gróźb lub użycia siły przeciwko sobie nawzajem, a także do zapewnienia integralności terytorialnej i suwerenności Libanu”. Jednocześnie podkreśla się, że dopiero „Ostateczne porozumienie potwierdzi trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie”.
Punkt trzeci wyznacza okres dojścia do „ostatecznego porozumienia” na 60 dni, lecz okres ten może zostać wydłużony za obopólną zgodą.
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych rozpowszechniane są zrzuty ekranu wpisu przypisywanego Ukraince związanej z jedną z placówek Żabki w Warszawie. Z treści wynika, że autorka deklarowała preferowanie kandydatów z Ukrainy podczas rekrutacji do pracy.
Polska i Niemcy mają podpisać nowe porozumienie o współpracy obronnej. Dokument ma dotyczyć współpracy Wojska Polskiego z Bundeswehrą, wschodniej flanki NATO oraz bezpieczeństwa cyberprzestrzeni. Rząd wybrał formułę umowy międzyrządowej, która nie wymaga ratyfikacji przez prezydenta, a Kancelaria Prezydenta RP przekazała, że nie brała udziału w konsultacjach.
W środę 17 czerwca Polska i Niemcy mają podpisać nowe porozumienie o współpracy obronnej, które ma dotyczyć między innymi relacji Wojska Polskiego z Bundeswehrą, działań na wschodniej flance NATO oraz bezpieczeństwa cyberprzestrzeni. Jak podała Wirtualna Polska, dokument ma zostać zawarty w 35. rocznicę podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie z 1991 roku.
W kwietniu informowaliśmy o nieujawnionych jeszcze planach podpisania umowy o współpracy obronnej z Niemcami. Według portalu wPolsce24, konsultacje międzyresortowe były prowadzone w trybie przyspieszonym.
Na targach lotniczych ILA Berlin jednym z głównych tematów stały się bezzałogowe maszyny bojowe typu „loyal wingman”, które mają latać u boku myśliwców załogowych i przejmować część najbardziej ryzykownych zadań.
ILA Berlin Air Show to jedne z najważniejszych europejskich targów lotniczo-kosmicznych i obronnych. Tegoroczna edycja odbywała się w dniach 10–14 czerwca i zgromadziła producentów lotniczych, zbrojeniowych oraz kosmicznych, prezentujących nowe samoloty, drony, systemy satelitarne i technologie wojskowe.
„Sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna. Patrząc na te obrazki, które do nas tutaj docierają, gdzie polscy obywatele są turbowani, przepychani, w sposób absolutnie nieakceptowalny traktowani przez policję niemiecką” — powiedział Przydacz podczas spotkania z dziennikarzami w trakcie wizyty prezydenta Karola Nawrockiego na Florydzie.
Chyba już nikogo nie dziwi to, że to szowinistyczne bydło czci zbrodniarzy i prowodyrów zbrodni… Kolejne państwo w którym wymazuje się prawdziwą historię, a podstawia spreparowany bełkot.
Nie można zapominać o normalnych Rusinach, którym jak mam nadzieję wciąż jest zdecydowana większość, ale pozostają zastraszeni i zrezygnowani, podobnie zresztą jak i miejscowi Polacy. Dlatego jest podwójnie skandaliczne, że władze Polski nie zwalczają panoszącego się banderyzmu – gdyż ludność poddawana propagandzie i terrorowi przez długi czas zacznie stopniowo ulegać wpływom szowinistów. PiSowi (jak i POnowoczesnym) chyba o to właśnie chodzi.