Belgijskie służby bezpieczeństwa znalazły się w niełatwej sytuacji po zatrzymaniu funkcjonariusza oskarżonego, według serwisu Politico, o szpiegostwo na rzecz Chin.

Funkcjonariusz belgijskich służb bezpieczeństwa został zatrzymany i postawiony w stan oskarżenia pod zarzutem szpiegostwa – poinformowały dwa źródła zaznajomione ze sprawą, cytowane przez portal Politico.

Do zatrzymania doszło w miniony czwartek. Tego samego dnia przeszukano jego miejsce zamieszkania. Zgodnie z informacjami przekazanymi mediom, po przesłuchaniu sędzia śledczy zdecydował o zwolnieniu podejrzanego z aresztu, jednak nałożył na niego surowe warunki nadzoru.

Według jednego ze źródeł, zarzuty dotyczą działalności szpiegowskiej na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej. Zatrzymany miał zostać zwerbowany ze względu na swoje możliwości dostępu do kręgów międzynarodowej dyplomacji w Brukseli. Nie ujawniono, jakie dokładnie stanowisko zajmował w belgijskim aparacie bezpieczeństwa.

Media zaznaczają, że stolica Belgii stanowi jeden z głównych ośrodków dyplomatycznych w Europie. Znajdują się tam siedziby licznych instytucji Unii Europejskiej, kwatera główna NATO, około 100 organizacji międzynarodowych oraz blisko 300 zagranicznych placówek dyplomatycznych.

Jak wskazuje Politico, zatrzymanie funkcjonariusza nastąpiło w okresie wzmożonej presji na belgijskie służby bezpieczeństwa. W lutym tego roku dziennik „Le Soir” ujawnił, że chińscy hakerzy w latach 2021–2023 włamali się do systemów Państwowej Służby Bezpieczeństwa Belgii (VSSE), doprowadzając do największego w historii tej instytucji wycieku danych.

Śledztwo w tej sprawie nadal trwa. Organy belgijskie nie przekazały oficjalnych szczegółów dotyczących zatrzymania ani nie potwierdziły, czy istnieje związek między zarzutami wobec funkcjonariusza a wcześniejszym cyberatakiem. Nie podano również, jakie informacje mogły zostać przekazane stronie chińskiej.

Według źródeł cytowanych przez Politico, aresztowanie funkcjonariusza może mieć znaczące konsekwencje dla reputacji belgijskich służb, które już wcześniej były krytykowane za niewystarczające środki bezpieczeństwa informacyjnego. Rząd Belgii nie wydał dotąd oficjalnego komentarza w tej sprawie, a chińska ambasada w Brukseli również nie odniosła się do doniesień mediów.

Jak pisaliśmy ponad pół roku temu, belgijskie media ujawniły, że chińska grupa hakerska UNC4841 przez niemal dwa lata miała dostęp do skrzynek e-mailowych belgijskich służb bezpieczeństwa. Cyberprzestępcy przechwytywali nawet 10 procent wiadomości dotyczących bezpieczeństwa państwa oraz pozyskali dane osobowe pracowników służb. Władze Belgii potwierdziły wszczęcie śledztwa w tej sprawie.

Kresy.pl / politico.eu

Tagi: , , , ,
forma płatności