„Jesteś cały?!”. „Nie…”. W wyniku pomyłki jednego z oficerów, akcja policji z Nowego Meksyku zakończyła się tragedią. Oddał 9 strzałów do rzekomego przestępcy. Nie poznał, że to jego kolega pracujący pod przykryciem, bo wcześniej nie pojawił się na odprawie.

„O cholera, to był Jacob! K***a, niech mnie szlag!”– krzyczy porucznik Greg Brachle, który wcześniej zaczął strzelać do innego policjanta, który pracował pod przykryciem w sprawie dotyczącej narkotyków.

Akcja miała miejsce w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk, w styczniu ubiegłego roku. Biały oficer z innym policjantem byli w samochodzie z dwoma czarnoskórymi dilerami narkotyków. Gdy policja wkroczyła do akcji, poddawali się. Z lewej strony do samochodu podszedł Por. Brachle. Ponieważ pojazd miał przyciemniane szyby nie widział wyraźnie, co dzieje się w środku. Gdy tylne drzwi zaczęły się otwierać, policjant zaczął strzelać. Nagle zorientował się, że strzela do swojego kolegi. Podbiegł do samochodu, w którym leżał ranny Jacob Grant. „Jesteś cały?!”– pyta. „Nie…” –odpowiada cięzko ranny Grant. “Ku**a! Przepraszam stary, nie wiedziałem że to ty!”– krzyczy Brachle wpadając w histerię.

Jacob Grant otrzymał serię postrzałów w ramię, klatkę piersiową, bark, brzuch i biodro. Przeżył, ale stracił bardzo dużo krwi. Przeszedł też szereg operacji. Otrzymał od miasta rekompensatę w wysokości 6,5 mln dolarów, a także opłacanie opieki medycznej do końca życia.

Z kolei por. Brachle odszedł z policji po tym, jak agencja nadzoru zaleciła wyrzucenie go ze służby. Okazało się, że nie stosował się do procedur, a ponadto opuścił bardzo ważną odprawę przed akcją.

Inna, mniej ocenzurowana wersja nagrania dostępna jest TUTAJ.

News.sky.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    sylwia :

    Angielskiego zwrotu ‚undercover’ nie należy po prostu tłumaczyć dosłowną bezsensowną kalką ‚pod przykryciem’. Lepiej napisać ‚po cywilnemu’ albo nawet ‚w cywilnym ubraniu’ lub opisowo jeszcze inaczej. Polska policja na pewno używa jakiegoś tradycyjnego zwrotu do opisywania pracy niemundurowych policjantów i z pewnością nie jest nim ‚pod przykryciem’.