Demokraci przedstawili nowe zasady pracy Izby Reprezentantów, mające promować „prawa LGBTQ+ poprzez język gender-integracyjnypoprzez zmianę formalnych określeń na „neutralne płciowo”. Dzięki większości kongresmenów Partii Demokratycznej w Izbie Reprezentantów, pakiet zmian został przyjęty.

Nancy Pelosi, przewodnicząca (Spikerka) Izby Reprezentantów, czyli izby niższej Kongresu USA, przedstawiła na początku roku, w związku z inauguracyjnym posiedzeniem, nowy zestaw zasad przy pracach parlamentarnych. Jak pisze serwis „The Hill”, zasady te zawierają m.in. „środki w zakresie różnorodności i integracji mające na celu podkreślenie kwestii nierówności”. Jedna z zasad miałaby promować „prawa LGBTQ+ poprzez język gender-inkluzywny” (oryg. gender-inclusive language).

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Zmiany zostały przedstawione wspólnie przez Pelosi oraz przewodniczącego komisji ds. reguł, Jamesa P. McGoverna. Według „The Hill”, zaproponowany przez nich pakiet zawiera „zamaszyste” reformy, promujące „różnorodność i inkluzywność (integrację)”. Spikera Izby zachwalała opracowane przez Demokratów propozycje jako „bezprecedensowe, śmiałe reformy”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Poza ustanowieniem stałego Biura Różnorodności i Integracji (ang. Office of Diversity and Inclusion), pakiet propozycji ma „szanować wszystkie tożsamości seksualne (ang gender identieties) poprzez zmianę zaimków i określeń relacji rodzinnych w zasadach Izby na neutralne płciowo”. Demokraci uznali, że stosowane dotąd oficjalne określenia i zapisy wyłącznie „binarne” płciowo, bez rozróżnienia na więcej niż jedną „płeć”.

Amerykańskie media zwracają uwagę na związek tych propozycji z faktem, że w nowym Kongresie zasiadła rekordowa liczba „kongresmenów LGBTQ+”. Najnowsze zasady uwzględniają zarówno „spektrum tożsamości płciowych, jak również związki jednopłciowe”.

Zaproponowane zmiany zostały skrytykowane przez kilku konserwatywnych kongresmenów. Wśród nich jest m.in. kongresmen Kevin McCarthy, który opowiada się za uchwaleniem Ustawy o ochronie małżeństwa, zakazującej tzw. małżeństw jednopłciowych.

Jak pisano, jeśli pakiet zostanie przyjęty w głosowaniu, nie będzie zapobiegał używaniu „języka płciowego” (ang. gendered language), ale zmieni część oficjalnego nazewnictwa. Przykładowo, „Office of the Whistleblower Ombudsman” zmieni nazwę na „Office of the Whistleblower Ombuds”. W ramach zmian terminy określające relacje rodzinne również zostaną zmienione. Określenia, „ojciec” i „matka” zostaną zastąpione ogólnym „rodzic”, córka/syn – dziecko, a brat/siostra – rodzeństwo. Z kolei określenia jego „samego/samej siebie” zostaną ujednolicone do „samych siebie”. Inne przykładowe zmiany to np. „chair” zamiast „chairman” czy „seafarers” zamiast „seamen”.

Pakiet zmian został przyjęty w głosowaniu w poniedziałek, przy 217 głosach „za” i 206 „przeciw”. Za zmianami zagłosowali Demokraci, a przeciwko nim – Republikanie.

PRZECZYTAJ: Bazy wojskowe USA idą w pakiecie z LGBT

Czytaj także: Biden: będziemy promować prawa LGBT na całym świecie

thehill.com / mcclatchydc.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz