Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) twierdzi, że doszło do „poważnych nieprawidłowości” w projektach na Węgrzech współfinansowanych przez UE.

OLAF przekazał w czwartek, że prowadzone śledztwo dotyczyło 35 projektów modernizacji oświetlenia miejsc publicznych. Urząd przesłał raport z zaleceniami finansowymi Komisji Europejskiej oraz z zalecaniami prawnymi węgierskim prokuratorom.

Śledztwo OLAF wykazało nie tylko poważne nieprawidłowości w większości projektów, ale także konflikt interesów – podało biuro prasowe Urzędu. Nie ujawniono innych szczegółów.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dziennikarz Guardiana straszy, że Polska i Węgry staną się „państwami zbójeckimi” w UE

Otrzymanie raportu potwierdziła węgierska Prokuratura. Rzecznik rządu Zoltan Kovacs oświadczył: To śledztwo, tak samo jak poprzednie, popieramy. To słuszne, by władze węgierskie zbadały wszystkie uwagi OLAF.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Europejski urząd nie ujawnił, o które konkretnie projekty chodzi, jednak dziennik „Wall Street Journal” poinformował w piątek, że współwłaścicielem firmy Elios Innovativ, która przeprowadziła w latach 2011-2015 większość tych projektów na Węgrzech, był w tym czasie zięć premiera Viktora Orbana, Istvan Tiborcz.

Tiborcz, który poślubił córkę Orbana w 2013 r., pozostawał członkiem zarządu Eliosa od 2009 do 2014 r. Swój pakiet akcji sprzedał w 2015 r. W październiku 2017 Tiborcz oświadczył, że sprzedaż akcji była spowodowana ciągłymi wynikających z uprzedzeń atakami na mnie – i poprzez mnie na moją rodzinę.

Węgry pozostają jednym z największych konsumentów funduszy rozwojowych UE. W okresie 2014-2020 przyznano im 25 mld euro z europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych.

Kresy.pl / interia.pl / wsj.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz