Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Droga ekspresowa S10 ma stworzyć brakujące połączenie między Szczecinem, Bydgoszczą i Warszawą. W najbliższych latach kierowcy otrzymają do dyspozycji kolejne odcinki trasy, jednak pełna realizacja inwestycji potrwa dłużej z powodu opóźnień na fragmencie w Wielkopolsce. Docelowo S10 ma stać się alternatywnym korytarzem transportowym dla autostrady A2.
W Polsce trwa realizacja kolejnych odcinków drogi ekspresowej S10, która docelowo ma połączyć Szczecin, Piłę, Bydgoszcz, Toruń, Płock i aglomerację warszawską. Trasa ma wypełnić lukę w krajowej sieci drogowej, tworząc brakujące połączenie biegnące ukośnie przez kraj.
Przez ostatnie trzy dekady zrealizowano główne połączenia wschód–zachód oraz północ–południe, jednak nie powstała jeszcze pełna droga ekspresowa łącząca zachodnią część Pomorza z centralną Polską najkrótszą trasą. Obecnie podróż między Warszawą a Szczecinem wymaga najczęściej korzystania z autostrady A2 i drogi ekspresowej S3, co oznacza konieczność nadłożenia około 70 km.
Charkowskie Biuro Konstrukcyjne im. Morozowa może wstrzymać produkcję z powodu braku nowych zamówień państwowych. Przedsiębiorstwo kończy realizację ostatniego kontraktu na transportery BTR-4E, a pracownicy obawiają się zwolnień już w sierpniu. (more…)
W środę Rosja poinformowała o zestrzeleniu 50 dronów nad obwodem leningradzkim, w dniu rozpoczęcia Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu. W związku z zagrożeniem czasowo ograniczono pracę lotniska Pułkowo, a według Reutersa ponad 30 lotów zostało opóźnionych lub odwołanych. Informacje podawane w sieci sugerują, że na skutek ataku ukraińskich dronów doszło do pożaru na terminala naftowego w Petersburgu.
W środę 3 czerwca nad ranem rosyjska obrona powietrzna zestrzeliła 50 dronów nad obwodem leningradzkim — poinformował gubernator regionu Aleksandr Drozdenko. Do ataku doszło w dniu rozpoczęcia w Petersburgu Międzynarodowego Forum Ekonomicznego, określanego jako „rosyjskie Davos”.
Ukraińska grupa MHP, działająca w sektorze spożywczym i agrotechnologicznym, poinformowała w poniedziałek o podpisaniu umowy dotyczącej przejęcia udziałów w greckiej spółce Th. Nitsiakos AVEE. Firma z siedzibą w Janinie należy do największych producentów drobiu w Grecji.
1 czerwca Kościół katolicki wspomina św. Justyna Męczennika, jednego z najważniejszych chrześcijańskich apologetów II wieku, filozofa i świadka wiary czasów rzymskich prześladowań.
Justyn urodził się około 100 roku we Flavia Neapolis (dzisiaj: Nablus), na terenie dawnej Samarii, w rodzinie pogańskiej. Otrzymał staranne wykształcenie i od młodości poszukiwał prawdy w różnych szkołach filozoficznych. Interesował się stoicyzmem, perypatetyzmem, pitagoreizmem i platonizmem. Szczególne znaczenie miało dla niego przekonanie, że filozofia powinna prowadzić człowieka do poznania Boga i właściwego życia.
Według przekazu zawartego w jego „Dialogu z Tryfonem”, przełomem w życiu Justyna było spotkanie ze starszym chrześcijaninem, który wskazał mu Pismo Święte i proroków jako drogę do pełniejszego poznania prawdy. Justyn przyjął chrześcijaństwo, uznając je za „prawdziwą filozofię”. Nie porzucił jednak języka filozofii, lecz wykorzystał go do obrony wiary i wyjaśniania chrześcijańskiego nauczania ludziom wykształconym świata grecko-rzymskiego.
Francuska marynarka wojenna przechwyciła na Atlantyku tankowiec Tagor, który płynął z Rosji i był objęty międzynarodowymi sankcjami — poinformował w poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron.
„Francuska marynarka wojenna przechwyciła wczoraj rano nowy tankowiec objęty międzynarodowymi sankcjami, pochodzący z Rosji: Tagor. Nasza determinacja jest stała i niezachwiana” — napisał Macron.
Według prezydenta Francji operacja została przeprowadzona na Atlantyku, na wodach międzynarodowych. Macron podkreślił, że odbyła się przy wsparciu kilku partnerów, w tym Wielkiej Brytanii, oraz „w ścisłej zgodności z prawem morskim”.
Jaki ludzki pan ,zezwolił swoim sługom na szukanie kości pomordowanych Polaków,co prawda tych w 1945 a nie 43 i tylko w jednej miejscowości ale to i tak wielki gest.Żeby pan łaskawie zgodził się na kolejną wioskę słudzy muszą dorzucić kolejne miliardy i przezimować turystów z ukrainy.Upodlenie naszego kraju sięga zenitu,a najlepsze że polskojęzyczni przedstawia to jako “braterstwo” i sukces.
cyt. “Operacja polska NKWD – wymierzona przede wszystkim w Polaków[a] tzw. operacja narodowościowa NKWD, popełniona na rozkaz Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRR nr 00485[2] z dnia 11 sierpnia 1937, wydany przez ówczesnego komisarza ludowego NKWD Nikołaja Jeżowa, przeprowadzona na terytorium ZSRR w latach 1937–1938 w okresie wielkiego terroru.
Według dokumentów NKWD skazano 139 835 osób, z tego zamordowano strzałem w tył głowy nie mniej niż 111 091 Polaków – obywateli ZSRR, a 28 744 skazano na pobyt w łagrach. Wyroki były wykonywane natychmiast. ”
źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_polska_NKWD_(1937%E2%80%931938)
Ciekawe kiedy Ruscy odtajnią dokumenty oraz pozwolą godnie pochować zamordowanych.
Wszystkie dokumenty dotyczące zbrodni na 21 500 naszych oficerach dokonanych przez SOWIETÓW w Katyniu, Ostaszkowie i Starobielsku zostały przekazane nam przez władze Federacji Rosyjskiej w latach ’90 ub. wieku a na cmentarzu są kwatery z nazwiskami i stopniami wojskowymi pomordowanych. Gdzie są cmentarze 160 tys. ludzi pomordowanych przez OUN-UPA na naszych Kresach?
111 000 Rosjan pochodzenia Polskiego. Jeżeli mordowali “swoich” to jak traktowali rdzennych Polaków? Gdzie i jak ich pochowano?
Nie ROSJAN tylko Polaków, obywateli WIELONARODOWEGO Związku Radzieckiego.
Władze ukraińskie niczym nie ryzykują wydając zgodę na ekshumacje ok. 80-100 ofiar zbrodni OUN-UPA w Puźnikach i stąd wynika ich “łaskawość” w tej kwestii. Prawdziwe ryzyko związane byłoby z uchyleniem ogólnego zakazu poszukiwań oraz ekshumacji ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej bo ukazałoby jego przerażający rozmiar i w następstwie ukazało absurd i bezczelność oficjalnych twierdzeń władz ukraińskich o OUN-UPA jako “bohaterach walki narodowo-wyzwoleńczej Ukrainy”. Opowieści Zwarycza o tym, że nie ma przeszkód aby Polacy mogli poszukiwać miejsc bestialskich zbrodni i ekshumować szczątki ich ofiar należy uznać za bajki tym bardziej, że zaraz potem dodał on, iż jest “jeden problem” ponieważ ukraińscy specjaliści są w czasie wojny “zajęci gdzie indziej”. Ukraińcom chodzi więc jak zwykle o to aby sprawę wpuścić w “wektor czasu” a poszukiwania i ekshumacje rozpocząć w dniu św. Dygdy czyli nigdy.