6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jaro7
    jaro7 :

    Jaki ludzki pan ,zezwolił swoim sługom na szukanie kości pomordowanych Polaków,co prawda tych w 1945 a nie 43 i tylko w jednej miejscowości ale to i tak wielki gest.Żeby pan łaskawie zgodził się na kolejną wioskę słudzy muszą dorzucić kolejne miliardy i przezimować turystów z ukrainy.Upodlenie naszego kraju sięga zenitu,a najlepsze że polskojęzyczni przedstawia to jako “braterstwo” i sukces.

    • r2d2
      r2d2 :

      cyt. “Operacja polska NKWD – wymierzona przede wszystkim w Polaków[a] tzw. operacja narodowościowa NKWD, popełniona na rozkaz Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRR nr 00485[2] z dnia 11 sierpnia 1937, wydany przez ówczesnego komisarza ludowego NKWD Nikołaja Jeżowa, przeprowadzona na terytorium ZSRR w latach 1937–1938 w okresie wielkiego terroru.

      Według dokumentów NKWD skazano 139 835 osób, z tego zamordowano strzałem w tył głowy nie mniej niż 111 091 Polaków – obywateli ZSRR, a 28 744 skazano na pobyt w łagrach. Wyroki były wykonywane natychmiast. ”

      źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_polska_NKWD_(1937%E2%80%931938)

      Ciekawe kiedy Ruscy odtajnią dokumenty oraz pozwolą godnie pochować zamordowanych.

  2. Kasper1
    Kasper1 :

    Władze ukraińskie niczym nie ryzykują wydając zgodę na ekshumacje ok. 80-100 ofiar zbrodni OUN-UPA w Puźnikach i stąd wynika ich “łaskawość” w tej kwestii. Prawdziwe ryzyko związane byłoby z uchyleniem ogólnego zakazu poszukiwań oraz ekshumacji ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej bo ukazałoby jego przerażający rozmiar i w następstwie ukazało absurd i bezczelność oficjalnych twierdzeń władz ukraińskich o OUN-UPA jako “bohaterach walki narodowo-wyzwoleńczej Ukrainy”. Opowieści Zwarycza o tym, że nie ma przeszkód aby Polacy mogli poszukiwać miejsc bestialskich zbrodni i ekshumować szczątki ich ofiar należy uznać za bajki tym bardziej, że zaraz potem dodał on, iż jest “jeden problem” ponieważ ukraińscy specjaliści są w czasie wojny “zajęci gdzie indziej”. Ukraińcom chodzi więc jak zwykle o to aby sprawę wpuścić w “wektor czasu” a poszukiwania i ekshumacje rozpocząć w dniu św. Dygdy czyli nigdy.