Do ataku zamaskowanych separatystów doszło w nadgranicznym mieście Mariupol
Zaatakowany został oddział wojsk wewnętrznych numer 3057. Około godziny 20:30 czasu ukraińskiego pod jego siedzibę podjechały busy a z nich wysiedli ludzie w kominiarkach, niektórzy w szarych mundurach inni po cywilnemu. Było ich co najmniej stu. Bojownicy mieli w ręku broń palną i koktajle Mołotowa. Wezwali ukraińskich żołnierz do aresztowania dowódcy i przejścia na ich stronę.
Po odmowie próbowali wyłamać drzwi. Ukraińscy żołnierze oddali strzały w powietrze po czym wywiązała się strzelanina, która trwała około 20 minut. Jest 11 rannych, co najmniej dwóch ciężko. Ucierpiały okoliczne domy. Mieszkańcy jednego z nich uciekli natychmiast w związku z przestrzeleniem rury z gazem.
W ciągu kolejnych minut pod jednostkę przybyła jeszcze większa liczba separatystów. Blokują dojazd do niej. Otoczona jednostka broni się. Ciągle słychać pojedyncze strzały.
Unian.net/obozrevatel.com/kresy.pl




























