16 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. kaliszanin1
    kaliszanin1 :

    Z nazistowskimi świniami paktu nie zawieramy. Macie w jednym rację, Polacy to dumny naród. Podczas ostatniej wojny wlczyliśmy nazistami, komunistami i faszystami. A wy? Nie jesteście godni polskiemu wosjku i narodowi butów czyscić.

  2. krok
    krok :

    A kto odkopie zamordowanych przez ukraińców Polaków ? Mamy rozumieć, że ich śmierć w bestialskich męczarniach to tylko historia ? Banderowcy nigdy nie będą nam przyjaciółmi. Myślałem jeszcze kilka, kilkanaście lat temu, że ukraińcy chcą pokoju i pojednania, że ich niebiesko-żółta flaga oraz nowe pokolenie to objaw nowego, czegoś co ich wyzwoli z morderczej matni swoich przodków. Teraz wiem, że się myliłem bardzo, to nasz największy wróg. Większy niż rusek, czy islamista. Oni bezpośrednio nam nie grożą, ukraińcy wyrażają się jasno. W kijowie bili każdego kto mówił po Polsku, tak jak na Polskich Kresach. Nazywanie, mordując Polskie kobiety i dzieci – walką na froncie, uważam za kwintesencję obecnej ukrainy, nawet Hitler miał mniejszy tupet, nazywając mordowanie Żydów, ostatecznym rozwiązaniem. Nie dla ukrainy pod każdym względem.

  3. wepwawet
    wepwawet :

    Cieszę się, że taka informacja została nagłośniona. “Trzeba iść do przodu, a nie patrzeć za siebie” – puste i głupie hasło. Po to mamy pamięć abyśmy mogli przetrwać, choćby dzięki wyciąganiu wniosków z tego co zdarzyło się w przeszłości. —— Ukraińcy i Polacy żyli przez lata obok siebie, stosunki sąsiedzkie układały się normalnie do czasu aż ideologia banderyzmu wysadziła obowiązujący porządek społeczny nakładając swoje prawa. —— Bohaterem jest ktoś na kogo patrzymy z podziwem i którego czyny uznajemy za godne naśladowania. Tak więc jeśli dla kogoś bohaterem jest ludobójca to oznacza to, że dopuszcza on ludobójstwo jako formę rozwiązania konfliktu w przyszłości. Dlatego kwestia „sweteho banderu” nie jest przeszłością – to pytanie o to jak będzie wyglądać nasza przyszłość. —— Oczywiście Ukraińcy mogą sobie czcić kogo chcą – ale wtedy powinniśmy przygotować się na najgorszą możliwość, na to co już kiedyś się wydarzyło, a co obecnie benderofile w III RP wciąż próbują zepchnąć do zbiorowych mogił zapomnienia.

  4. zefir
    zefir :

    Dziwię się bardzo tym kijowskim banderkibicom.Jak można zachwycać się i robić bohaterem narodowym męską qrwę ,pedała,dymanego przez całe parszywe obrzezane życie,degenerata,zwyrodnialca kolaboranta i mordercę S.Banderę.Na samą myśl o nim zbiera się na wymioty.Naród który bałwochwali taką obrzydliwą padlinę stawia się na przegranej pozycji Upadliny.

    • mazowszanin
      mazowszanin :

      Być może naiwnie, jednak żywię nadzieję, że normalnych Ukraińców jest większość. Fakt, że być może jest ta większość aktualnie uśpiona w aktywności, bo zdominowana w sferze publicznej, politycznej i medialnej przez neobanderowców, jednak mająca swoje przełożenie na władzę w wyborach. Tylko odrzucenie złych wzorów (bo co do winy UPA za rzeź na Wołyniu, to sami autorzy tekstu przyznają rację polskiej stronie, jednak wciąż nie traktują UPA za zły wzór) pozwoli na otwarcie szlaku do zgody i pojednania. Ukraińcy muszą zrozumieć (im szybciej, tym lepiej dla nich samych i ich kraju), że robienie z morderców bohaterów, i publiczne ich wynoszenie pod niebiosa, powoduje zasadność dla opinii wygłoszonej poniżej przez jaro7.

  5. sylwia
    sylwia :

    Ukraińscy kibice byli ćwiczeni w walce wrȩcz i strzelaniu przez ukraińskich hitlerowców, którzy byli ćwiczeni w walce wrȩcz i strzelaniu przez polskich instruktorów w Polsce , m.in. w Legionowie pod Warszawą, na koszt polskiego podatnika.

  6. ka9q
    ka9q :

    Utożsamiają się z kultem mordowania a jednocześnie patrzą w przyszłość ? Jaką pytam, TEŻ DOPUSZCZAJĄ MORDOWANIE NIEWINNYCH w przyszłości ? Dobre relacje buduje się na prawdzie a ta nakazuje przestrzegać moralności.

  7. luis
    luis :

    To oświadczenie jest tylko próbą załagodzenia sprawy z kibicami z Polski. Od dawna wiadomo, że nasi kibice nie zapominają. Przekonali się o tym kibice z jednego z klubów z Hiszpanii udając się na mecz swojej drużyny jakoś po roku od wydarzeń w których z nienacka i w dużo większej sile napadli kibiców polskiego zespołu. Upaińcy są świadomi, że kiedyś jadąc np do niemec na mecz swojej drużyny, niekoniecznie przez Polskę (chyba nie odważyli by się) mogą spodziewać się niemiłej niespodzianki