Ukraińska agencja prasowa Unian rozważa samolot szturmowy EMB 314 Super Tucano jako szybkie i tańsze uzupełnienie floty; eksperci wskazują na zalety samolotu w walce z dronami.
Agencja UNIAN zapytała Walerija Romanenkę, eksperta lotniczego i starszego badacza w Państwowym Muzeum Lotnictwa, o przydatność brazylijskiego samolotu szturmowego EMB 314 Super Tucano w obecnych warunkach wojennych. Rozmowa dotyczyła możliwości wykorzystania tej platformy w zadaniach przeciwdziałania rosyjskim dronom Shahed.
Romanenko zwrócił uwagę na konstrukcję i wyposażenie: „Ma dobry silnik turbośmigłowy. Wyposażenie jest zbliżone do tego z myśliwców, jest wyświetlacz sytuacji taktycznej, można zawiesić radar.” Dodał, że samolot może być eksploatowany całodobowo, a radar umieszcza się pod skrzydłem, ponieważ wirnik może osłabiać wiązkę radarową.
Ekspert podkreślił praktyczne zalety maszyny: „Choć był zaprojektowany jako samolot szturmowy, nie potrzebujemy wszystkich jego cech. Ma cztery podwieszenia, można zawiesić pojemniki z karabinami maszynowymi, optoelektronikę; są już producenci takich kontenerów.” Zaznaczył również ekonomię użytkowania — Super Tucano jest znacznie tańszy od myśliwców i wymaga krótszegp szkolenia załóg.
Romanenko wskazał na specyficzną przewagę wobec dronów: „Maksymalna prędkość (600 km/h) pozwala przechwycić więcej niż jeden Shahed na noc.
Dla porównania podał, że dron porusza się z prędkością około 185–200 km/h, co czyni samolot dogodnym narzędziem do przechwytywania takich celów na niskich wysokościach.
Zobacz też: Ukraina prezentuje wizję modernizacji sił powietrznych, chce kupić zachodnie myśliwce generacji 4++
Romanenko ocenił, iż optymalnym rozwiązaniem byłoby sformowanie co najmniej jednego dywizjonu takich samolotów, przeznaczonego do ochrony miast przy linii frontu i obszarów przybrzeżnych. Jednocześnie zwrócił uwagę na ograniczenia: przy strzelaniu na dużych wysokościach ich skuteczność spada, a przy lotach na przykład na 3 000 m będą bardziej narażone.
Na pytanie o realność zakupu ekspert stwierdził, że „kwestia jest tylko finansów. Jeśli zapłacimy, dostarczą.” Wskazał też możliwość zamówienia przez państwo trzecie i przekazania maszyn na rzecz „koalicji chętnych”.
Kresy.pl/UNIAN































