Ukraińcy przechwycili rosyjskiego drona Orłan-10, którego kamera termowizyjna zawierała matrycę PICO640 od francuskiej firmy Lynred. W sieci zamieszczono nagranie z analizy maszyny.

Pasza Kaszczuk, założyciel serwisu motoryzacyjnego infocar.ua, opublikował w środę na swoim na Facebooku film, w którym zademonstrował przechwycony model rosyjskiego drona Orłan-10, wyprodukowany w lutym 2022 roku i wyposażony w kamerę termowizyjną.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6754 PLN    (30.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Badacz zwraca uwagę na kilka ważnych rzeczy: jakość montażu, w porównaniu z poprzednimi egzemplarzami Orłanów zestrzelonych przez Ukraińców, wyraźnie wzrosła. Jednocześnie prawie jedyną częścią wyprodukowanego w Rosji drona jest spadochron (oraz przestarzały chip z modułem GPS, który w nowych modelach został zastąpiony bardziej zaawansowanym i zabezpieczonym przed wojną elektroniczną, wyprodukowanym w Izraelu). Najważniejszym wnioskiem jest jednak zastosowanie matrycy kamery termowizyjnej Lynred, co potwierdza kolejny fakt naruszenia reżimu sankcji przez tę francuską firmę.

W ręce Ukraińców trafił najnowszy model Orlan-10, który zachował się w bardzo dobrym stanie. Według Kaszczuka i jego współpracownika egzemplarz ten nie użył spadochronu podczas lądowania, ale wylądował na „brzuchu”.

Wcześniej informowaliśmy, że Ariane Lavrilleux w rozmowie z Polską Agencją Prasową przekonywała, że francuskie dostawy broni były sprzeczne z zasadami przyjętymi przez UE.

„Ministerstwo sił zbrojnych oraz prezydent Emmanuel Macron przyznali, że takie dostawy broni były realizowane. Odbieramy to jako sukces naszego śledztwa. Decyzje w kwestii sprzedaży broni są podejmowane za zamkniętymi drzwiami, nie jest o nich informowana ani opinia publiczna, ani deputowani. Nasze publikacje sprawiły, że mamy do czynienia z początkiem demokratycznej debaty na ten temat” – przekazała w wywiadzie.

„Deputowani wprawdzie mają dostęp do corocznych raportów, w których są informacje, że Francja dostarczała broń do Rosji w latach 2014-2020, ale w raportach nie wymienia się, o jaki typ broni chodzi. Ani deputowani, ani francuskie media nie zadawały rządowi pytań w tej kwestii” – informuje. „W 2014 r. w Ukrainie był już konflikt zbrojny. Zatem dostawy broni były sprzeczne z zasadami przyjętymi przez UE” – podkreśla Lavrilleux.

Dziennikarka została zapytana o to kto jest odpowiedzialny za podtrzymanie kontraktów na dostawę broni francuskich firm do Rosji w czasie trwania embarga.

„To była końcówka prezydentury Nicolasa Sarkozy’ego, następnie kadencja prezydenta Francois Hollande’a oraz Emmanuela Macrona. Firmy, które chcą eksportować broń, potrzebują zgody międzyresortowej ministrów gospodarki, sił zbrojnych oraz spraw zagranicznych. Ostatnią instancją podejmująca decyzje jest zawsze premier. Czołgi T-72, T-90, śmigłowce Ka-52 są używane w wojnie w Ukrainie. Część z nich jest wyposażona w broń i osprzęt francuski. Oczywiście nie wiemy, które. Ustaliliśmy, że rosyjski czołg używany w 2014 r. w Donbasie miał w środku sprzęt firmy Thales. Zatem mieliśmy dostawy przed 2014 i mamy dostawy broni po 2015 roku. Koncern Safran poinformował nas, że po inwazji na Ukrainę zawieszono wszystkie kontrakty z Rosją”.

Dziennikarze portalu Disclose mieli dotrzeć do poufnych dokumentów francuskiej armii i komisji parlamentarnych, które wskazują, że od 2015 roku Francja wydała 76 licencji na eksport towarów wojskowych do Rosji. Były to m.in. kamery termowizyjne do czołgów, a także systemy nawigacyjne i detektory podczerwieni, które są montowane w rosyjskich myśliwcach i śmigłowcach. Wartość sprzętu wyniosła około 152 mln euro.

Disclose wskazuje, że sprzęt był dostarczany głównie przez firmy Thales i Safran. Państwo francuskie jest ich głównym udziałowcem.

Unia Europejska nałożyła w 2014 roku embargo na eksport broni do Rosji. Nadal realizowane były jednak umowy, które zawarto przed tym posunięciem. Portal podkreśla, że rządy prezydentów François Hollande, a następnie Emmanuela Macrona wykorzystały fakt, że europejskie embargo nie działało wstecz.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz