Ukraińska ambasada zwróciła się z prośbą do telewizji Canal+ by ta nie emitowała dokumentu o zajściach w Odessie w maju 2014 roku. Zdaniem Ukraińców rozpowiadanie o tej sprawie sprzyja Rosji.

Ambasada Ukrainy chce by Canal+ zdjął z programu film dokumentalny francuskiego reżysera o spaleniu żywcem przeciwników Majdanu w Odessie.

Jesteśmy bardzo rozczarowani tym, że Canal+ postanowiło wyemitować film dokumentalny „Maski rewolucji”, który przedstawia błędny i zafałszowany obraz tego co dzieje się na Ukrainie– tak brzmi oświadczenie wydane w tej sprawie przez ambasadę. Według Ukraińców obraz ten to typowe dzieło propagandowe służące dezinformacji. Ich zdaniem film ten służy Rosji a także oczernia pamięć o prawdziwych ofiarach 2014 roku – zabitych przez „reżimowych snajperów” (co nie zostało udowodnione- przyp. Red.) bojownikach Majdanu.

Radzimy telewizji Canal+ jeszcze raz przemyśleć decyzję o pokazaniu tego filmu– napisano w ukraińskim oświadczeniu.

Facebook/KRESY.PL

12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. krok
    krok :

    Canal + robi to co Charlie Hebdo, próbuje walczyć z ekstremizmem. Ukraińcy spalili żywcem w Odessie wielu młodych ludzi, ukraińców. Tylko dlatego, że mieli inne poglądy polityczne. Trzeba o tym mówić głośno, to była zbrodnia popełniona przez obecną ukraińską władzę.

      • lucy75
        lucy75 :

        To prawda! Charlie Hebdo to brukowiec, z portretem Stalina na scianie (dobrze to odnotowalam na jednym z ujec w ich lokum!), uragajacy wszystkim jak leci pseudo-intelektualisci! W momencie atakow terrorystystycznych, prawie juz zamykali interes bo nikt ich nie chcial czytac. Potepiam ataki ale glupota mas, ktore podchwycily JE SUIS CHARLIE do dzisiaj mnie zastanawia.

  2. jerzyk
    jerzyk :

    Skąd tyle nienawiści? I co ma wspólnego Odessa i banderowcy? Tym kto zadaje sobie takie pytania radzę pojechać do Odessy i zobaczyć wszystko na własne oczy. Ja byłem w Odessie 2 maja 2014 roku i wszystko widziałem na własne oczy a mój kolega dziennikarz szedł z młodzieżą od ulicy Greckiej do Kulikowego Pola. W Odessie nie ma banderowców, mieszkają tam obywatele Ukrainy różnych narodowości, w większości swojej chcący żyć w europejskim kraju…