Premier Ukrainy Julia Tymoszenko zapowiedziała, że w przyszłym roku jej kraj kupi mniej gazu od Rosji niż w obecnym. Gazprom zapowiada tymczasem, że ilość sprzedawanego gazu się nie zmieni.
Premier Tymoszenko twierdzi, że zgodnie z porozumieniem między Moskwą a Kijowem, Ukraina może kupować o 20 procent mniej bądź więcej gazu niż zapisano w kontraktach. Zapowiedziała, że w przyszłym roku będzie zakupione mniej gazu, ponieważ Ukraina zmniejsza jego zużycie. Mimo że według ekspertów ma to związek ze spadkiem produkcji przemysłowej, Julia Tymoszenko przekonuje, że to efekt oszczędzania energii.
Wczoraj szef rady Gazpromu Aleksiej Miller powiedział, że jego firma nie ma zamiaru w przyszłym roku zmniejszać ilości gazu eksportowanego na Ukrainę.
Na początku roku, ukraiński Naftohaz kupował o połowę mniej gazu niż ustalono, narażając się na sankcje ze strony Gazpromu. W czasie spotkania w Sopocie 1 września, Julia Tymoszenko uzyskała zapewnienie od Władimira Putina, że nie będą one stosowane. Dotąd jednak porozumienie premierów nie znalazło się na papierze.
IAR/Kresy.pl





























