W stolicy Ukrainy protestowali dziś emeryci a także klienci upadłych banków domagający się swoich pieniędzy. Ukraińskie władze już określiły wystąpienia jako efekt rosyjskiego spisku.

Do akcji protestacyjnych wezwał Blok Opozycyjny. Kilkutysięczne manifestacje zgromadziły się odpowiednio pod gmachem Rady Najwyższej i Rady Ministrów. Na pierwszą zeszli się klienci upadłych banków, którzy czują się oszukani przez ich właścicieli. Domagali się on zwrotu swoich oszczędności i ustąpienia szefowej Narodowego Banku Ukrainy Walerii Hontariewej. Zresztą kilkuset protestujących udało się właśnie pod siedzibę banku centralnego. Po siedzibą rządu zebrali się z kolei emryci, protestując przeciw bardzo niskiemu poziomowi świadczeń emerytalnych.



Władze zmobilizowały do obstawy demontracji aż 5 tysięcy funkcjonariuszy policji i Gwardii Narodowej. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy juz określiła wystąpienia społeczne jako wymyślone w Moskwie w celu „destabilizacji” na Ukrainie.

Czytaj także: Ukraina: szef obwodu lwowskiego wypomniał marszałkowi Senatu niszczenia ukraińskich pomników i symboli w Polsce

uatoday.tv/facebook.com/twitter.com

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz