Podczas piątkowej konferencji prasowej w Brukseli przewodniczący Rady Europejskiej powiedział, że pełniona przez niego obecnie funkcja może być jego ostatnią.

„Gdybym myślał o swojej przyszłości w tej perspektywie reelekcji, to musiałbym myśleć tylko o tym, jak zyskiwać przychylność poszczególnych liderów, głównych graczy, instytucji. A jak państwo wiecie, tego nikt mi nie może zarzucić”– powiedział dziennikarzom Tusk.

„Jak czytam też czasem państwa komentarze i opinie, to co do tego jesteśmy zgodni, że na pewno nie poświęcam tutaj czasu, żeby budować sobie opinię bezpiecznego, miłego, i przytulnego faceta, tylko stawiam sprawy w sposób czasami niekonwencjonalny. Bo praktyka była do niedawna inna”– kontynuował swoje tłumaczenia szef RE.

Tusk nie wykluczał, że może nie spotkać go reelekcja na obecne stanowisko, tłumacząc się swoją – w jego mniemaniu – bezkompromisową postawą.

„Ja nie będę udawał, że wszystko mi się podoba, kiedy mi się nie podoba. I to nie zawsze jest mile widziane w Brukseli, ale ja nie zmienię swojego sposobu postępowania. A jeśli będzie to oznaczało, że będę tu 2,5 roku, a nie 5 lat, to warto tę cenę zapłacić. Ja będę działał wyłącznie tak, jak sądzę, że przyniesie to efekty. A czy za to będzie nagroda czy kara, przychylna opinia czy zła – ponieważ to jest prawdopodobnie moje ostatnie zajęcie polityczne, więc stać mnie na niepolityczne zachowanie. Mówię, co myślę, i robię to, co uważam za stosowne”– stwierdził Tusk.

Wypowiedź ta miała miejsce po tym, jak w mediach coraz częściej zaczęły pojawiać się doniesienia o krytycznej ocenie kadencji Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej ze strony europosłów – głównie socjalistów. Pojawiły się spekulacje, że w związku z końcem kadencji socjalisty Martina Schultza na stanowisku przewodniczącego PE, frakcja ta będzie chciała „przywrócić równowagę” pomiędzy nimi a chadekami. To z kolei może odbyć się wyłącznie kosztem Tuska, który miałby nie zostać wybrany na kolejną, 2,5-roczną kadencję.

Czytaj również: Tusk straci stanowisko? Spekulacje w Brukseli

300polityka.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    braveheart :

    1/ dostałeś nic nie znaczącą, a zajebiście dobrze płatną fuchę za lizanie niemieckiego dupska 2/jesteś miękki wacek i robisz sobie pijar, przed kopem w ryj, bo swoje judaszowe srebniki wziąłeś 3/ do niczego się nie nadajesz i nikt ciebie nie chce, dlatego asekurujesz się, że „okropnie się spracowałeś i chcesz na emeryturę” 4/wiesz jak judasz skończył?! – idź tą drogą. Nie pozdr.

  2. upadlina
    upadlina :

    rudego cwela nie chcą już nawet w samym gnieżdzie zła! Jak tu cwelu wrócisz, to będziesz musiał mieć zdrajco mocną ochronę, bo naród ci nigdy nie zapomni zła, które wyrządziłeś Polsce. Twój dziadek z wehrmachtu pewnie byłby z ciebie dumny, ale w Polsce jesteś dla narodu ZDRAJCĄ! Jak kopaczka, schetyna, sikorski, ale tez przedstawiciele innych pro żydo-niemiecko-usmańskich formacji. Precz ruda szmato!