Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Jemeński Ansarullah opublikował nagranie i zdjęcia zestrzelenia drona Arabii Saudyjskiej. To prawdopodobnie najnowocześniejszy wdrożony przez tureckiego Baykara.
Rzecznik sił zbrojnych Ansarullahu, gen. Jahja Sari poinformował w niedzielę o zestrzeleniu nad Jemenem saudyjskiego drona typu Bayraktar Akinci. Na nagraniu widać spadający obiekt przypominający duży dron, a następnie płonące na pustyni resztki maszyny przypominającej ten typ drona produkowany przez znany turecki koncern Baykar, w tym ogon o widocznym numerze seryjnym 20703.
Partia Szacunku i Wolności (TISZA) zaledwie w kwietniu odniosła przygniatające zwycięstwo wyborcze dające jej większość konstytucyjną w Zgromadzeniu Narodowym. Jednak Po raz pierwszy od dłuższego czasu słupki poparcia dla niej zaczęły spadać.
Według sondażu Mediána, przeprowadzonego między 22 a 24 lipca na zlecenie HVG, poparcie dla partii spadło od czerwca o 3–5 punktów procentowych. Nadal jest ono jednak bardzo wysokie. Głosowanie na TISZA zadeklarowało 57 proc. respondentów deklarujących wolę udziału w wyborach, jak podał portal Daily News Hungary.
Rządzący Węgrami przez 16 lat Fidesz uzyskał poparcie 22 proc. zdecydowanych na oddanie głosu respodentów. Szansę na uzyskanie mandatów w wyborach proporcjonalnych (część Zgromadzenia Narodowego Węgier wybierana jest w jednomandatowych okręgach wyborczych) miałaby jeszcze nacjonalistyczna partia „Ruch Naszej Ojczyzny" (MH), którą wybrało w sondażu 9 proc. zdecydowanych na głosowanie pytanych.
Polski Fundusz Rozwoju może zostać trzecim partnerem Orlenu i Synthosu przy budowie małych reaktorów jądrowych – podała w poniedziałek „Rzeczpospolita”. Zaangażowanie państwowego funduszu miałoby pomóc w zakończeniu przedłużających się rozmów dotyczących przede wszystkim elektrowni planowanej we Włocławku. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Negocjacje między Orlenem a Synthosem koncentrują się obecnie na dokładnym podziale kompetencji i odpowiedzialności przy realizacji inwestycji. Partnerzy muszą ustalić między innymi, kto będzie formalnym inwestorem i przyszłym posiadaczem licencji, kto przejmie odpowiedzialność za bezpieczeństwo jądrowe oraz kto będzie kontrolował kwestie techniczne, harmonogram i budżet przedsięwzięcia.
Według informacji dziennika rząd oczekuje możliwie szybkiego zakończenia rozmów. Władze chciałyby, aby przed przyszłorocznymi wyborami widoczne były postępy nie tylko przy dużej elektrowni jądrowej w Choczewie, lecz także przy projektach SMR we Włocławku i Stawach Monowskich koło Oświęcimia.
Prezydent Argentyny Javier Milei udał się do Brazylii, by tam wesprzeć liberalnego, proamerykańskiego kandydata przed tegorocznymi wyborami.
Milei uczestniczył w sobotę zjeździe Partii Liberalnej w Sao Paulo, podczas którego senator Flávio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, został zatwierdzony przez liberałów jako kandydat na prezydenta. W swoim sobotnim przemówieniu Milei oskarżył prezydenta Brazylii Luiza Inácio Lulę da Silvę o bycie „złodziejem” i „przestępcą”. Nazwał też ministra Sądu Najwyższego Brazylii, Alexandre de Moraesa "śmieciem", jak przytoczyła agencja informacyjna Associated Press.
Rosja po raz kolejny zaostrzyła procedury imigracyjne. Już od poniedziałku każdy przybysz będzie musiał zapłacić znacznie więcej, za wszczęcie procedury uzyskania prawa pobytu czy obywatelstwa.
Jak podał portal Money.pl opłata za uzyskanie, ale też zrzeczenie się obywatelstwa Rosji wzrośnie z równowartości 200 złotych do równowartości 2421 zł. Uzyskanie pozwolenia na pobyt czasowy będzie kosztowało równowartość 721 zł zamiast dotychczasowych 91 zł, według nowych regulacji, które weszły w życie w poniedziałek. Pozwolenia na pobyt stały w Rosji podrożeją dla cudzoziemców z równowartości 284 zł do 1443 zł.
Opłat tych nie będzie musiała płacić tylko jednak kategoria imigrantów - ci, którzy podpisali kontrakt na służbę w rosyjskich siłach zbrojnych co najmniej przez rok w czasie trwania operacji na Ukrainie.
Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali w Budzisku 40-letniego obywatela Ukrainy poszukiwanego przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi. Mężczyzna jest podejrzewany o udział w praniu pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Po wykonaniu czynności cudzoziemca przekazano policji.
W czwartek, 23 lipca 2026 roku, w tymczasowym punkcie kontroli granicznej w Budzisku zatrzymano 40-letniego obywatela Ukrainy poszukiwanego przez polską prokuraturę. Śledczy podejrzewają go o pranie pieniędzy pochodzących z przestępstwa.
Jak czytamy, mężczyzna zgłosił się do odprawy granicznej w godzinach porannych. Podczas sprawdzania jego danych funkcjonariusze Straży Granicznej ustalili, że został objęty poszukiwaniami na podstawie postanowienia Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
ZA PIENIĄDZE NARÓD SIĘ PODLI … Legenda Solidarności krytykuje Henrykę Krzywonos z PO
– Po podpisaniu porozumienia, kiedy komitet strajkowy stał się komitetem założycielskim – na członków prezydium spadł obowiązek wymyślenia, co związek zawodowy ma w kraju komunistycznym robić, w czasach już stabilniejszych. I tu Henia okazała się całkowicie niekompetentna. Sprawiała kłopoty. Bo jako członek prezydium miała pewien zakres decyzji indywidualnych , które trzeba było prostować, wycofywać – twierdził Andrzej Gwiazda. Jak dodaje, Henryka Krzywonos nie była delegatem Wojewódzkiego Zakładu Komunikacji i Oddziału Komunikacji Miejskiej, które protestowały przeciwko zasiadaniu w prezydium kogoś, kto nie jest ich oficjalnym reprezentantem.
– Były tam sprawy kompromitujące, o których nie chcieliśmy mówić, bo zwyciężyła opinia, że żeby nie kalać gniazda, to będziemy na ten temat milczeć. I to zostało przedstawione, że dzielna Henia Krzywonos, dla dobra związku, postawiła wyżej jego dobro, niż swoją pozycję i na własne żądanie odeszła. To były pierwsze dwa tygodnie września – dodał. Kiedy powstała „Solidarność”, Henryka Krzywonos nie była już członkiem prezydium. – Czyli w Solidarności nie była ani dnia! – twierdzi Gwiazda. Jak dodaje, Henryka Krzywonos nie była internowana, a „2-go października bezpieka włączyła ją do sprawy operacyjnego sprawdzenia pod kryptonimem Tabor i przestała się nią interesować w marcu 81-go roku”.
„W prezydium MKZ były cztery kobiety, Joanna Duda – Gwiazda, Henryka Krzywonos, Joanna Pieńkowska i Anna Walentynowicz. Alina i Anna nie żyją. Platforma nie może Joanny pokazać, bo wie, co by powiedziała. Więc kupili Henię Krzywonos. Napisali sztuczny życiorys, który pozwala ją teraz używać jako cyngla Platformy” – tłumaczy.
Przyznawanie świadczeń emerytalnych w szczególnym trybie regulowane jest przez art.82 ust1 Ustawy o emeryturach i rentach z FUS,w brzmieniu,cyt:”Prezes Rady Ministrów w szczególnie uzasadnionych przypadkach może przyznać emeryturę lub rentę na warunkach i w wysokości innej niż określone w ustawie”.Takie „szczególne „świadczenie finansowane jest z budżetu państwa /art84ustawy/.Z założenia ustawowego, szczególne świadczenie emerytalne,ma charakter zupełnie wyjątkowy i dotyczyć może osoby która nie mogła wypracować godziwej emerytury nie z własnej winy.Winą mogła być bowiem polityczna dyskryminacja uniemożliwiająca pracę zarobkową,lub też brak czasu na taką pracę ze względu na zasadne,pełne i udowodnione zaangażowanie danej osoby w walkę o „wolność i niepodległość”.Z uwagi na zbliżoną argumentację Alicja Grześkowiak i Janusz Pałubicki dostali po 1500zł/m-c takiej emerytury od premiera Buzka,w ostatnim dniu jego urzędowania.Nie znam tych wiekopomnych zasług p.H.Krzywonos,chociaż w latach 1980-81 tkwiłem po uszy w sprawach Solidarności.Z drugiej strony wypracowana przez tą Panią emerytura w wysokości 6230-35oo=2730zł/m-c nie jest głodową i przewyższa śr.krajową.Pani Henryka jest więc nielicznym przykładem na wywiązanie się z obietnic przez kolesia Tfuska.