Z Turcji po puczu dochodzą kolejne rewelacje na temat pilota, który w listopadzie zeszłego roku strącił rosyjski bombowiec nad granicą turecko-syryjską.

Już wcześniej strona turecka upubliczniła informację, że pilot tureckiego F-16, który 24 listopada zeszłego roku zestrzelił rosyjskiego Su-24 znajdował się w szeregach wojskowych, którzy 15 lipca podjęli próbę zbrojnego obalenia władz państwowych. Polityk rządzącej Partii Sprawiedliwości i Dobrobytu (AKP) Yasin Aktay poszedł jeszcze dalej. W wywiadzie dla rosyjskiego portalu Sputnik turecki parlamentarzysta powiedział: “Naruszenie [tureckiej] przestrzeni powietrznej w ciągu 17 sekund i powtórzenie takich naruszeń oczywiście są niedopuszczalne. Ale zostawmy to. Decyzja o zestrzeleniu [rosyjskiego] samolotu była podjęta w powietrzu. Taką decyzję podejmuje pilot i on kieruje się zasadami użycia siły”.

Zestrzelenie rosyjskiego bombowca doprowadziło do załamanie się relzacji między Ankarą a Moskwą. Dopiero w zeszłym miesiącu prezydent Turcji, dotkliwie dotkniętej przez rosyjskie embargo na produkty rolne i wstrzymanie ruchu turystycznego z Rosji, zdecydował się przeprosić Rosję. Wkrótce po tym nastapił zamach, którego skutkiem jest ochłodzenie ralcji Turcji z USA.

Czytaj także: Prezydent Turcji przeprosił za zestrzelenie rosyjskiego samolotu

ria.ru/kresy.pl

forma płatności