Szef MSZ Turcji zapowiedział, że może powstać trójstronny format współpracy między Turcją, Azerbejdżanem i Kazachstanem.

O możliwości utworzenia takiego formatu mówił w piątek szef MSZ Turcji, Mevlut Cavusoglu. Jego wypowiedź przytaczają media tureckie i azerskie.

Cavusoglu zwrócił uwagę, że obecnie funkcjonują już różne trilateralne formaty współpracy Turcji i Azerbejdżanu z innymi krajami, m.in. z Gruzją i Turkmenistanem. Zaznaczył, że przyczyniają się one do rozwoju gospodarczego i politycznego w regionie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Dzięki takim formatom współpracy, ważne projekty, takie jak linia kolejowa Baku-Tbilisi-Kars czy Rurociąg Transanatolijski (TANAP) zostały wdrożone w regionie – powiedział szef tureckiej dyplomacji.

W listopadzie ub. roku Turcja, Azerbejdżan i Kazachstan podpisały memoranda o porozumieniu ws. diaspor.

W tym samym miesiącu, jak informowaliśmy, relacje z Azerbejdżanem zaczęła zacieśniać Białoruś. Prezydent Aleksandr Łukaszenko chwaląc się ekspansją mińskiej fabryki samochodowej MAZ i fabryki traktorów MTZ w Azerbejdżanie wzywał do współpracy przedsiębiorstw z obu państw w zdobywaniu rynków innych państw. Prezydent Białorusi potwierdził, że w Mińsku, a nawet we wszystkich miastach obwodowych Białorusi powstaną Domy Handlowe Azerbejdżanu. Możliwe jest także zainwestowanie przez Azerbejdżan w modernizację zakładu chemicznego Grodno Azot. Z kolei Łukaszenko zaproponował udział białoruskich przedsiębiorstw w inwestycjach infrastrukturalnych w Azerbejdżanie. Była też rozmowa o sprzedaży białoruskiej broni do Azerbejdżanu.

Trend.az / Kresy.pl

Turcja, Azerbejdżan i Kazachstan chcą wzmocnić współpracę
5 (100%) 2 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz