TK uznał za niekonstytucyjną ustawę, która miała umożliwić nowemu Sejmowi wybór pięciu sędziów Trybunału, na miejscy tych wybranych pod koniec poprzedniej kadencji.
Jak przypomina dziennik “Rzeczpospolita” parlamentarzyści i tak nie skorzystali z tej ustawy, wybierając pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wykorzystał uchwały oraz regulamin Sejmu. Niemniej skargi na ustawę wpłynęły do TK a ten zakwestionował kilka jej zapisów, między innymi artykuł dopuszczający odmowę przez prezydenta przyjęcia śubowania o nowo-powołanych sędziów. Tak właśnie uczynił prezydent Andrzej Duda wobec pięciu sędziów wybranych w poprzedniej kadencji parlamentu przez koalicję PO-PSL.
Trybunał jeszcze 3 grudnia uznał, że wybór trzech z pięciu sędziów pod koniec ubiegłej kadencji był ważny i wezwał prezydenta do przyjęcia ich ślubowania. Jednak jeszcze przed wygłoszeniem dzisiejszego orzeczenia Andrzej Duda zademonstrował, że nie zamierza cofać się przed TK i przyjął ślubowanie od Julii Przyłębskiej – ostatniego z sędziów wybranego już przez nowy parlament. “Odbierając ślubowanie od sędzi TK Julii Przyłębskiej, realizuję wolę Sejmu. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie uchyla ani nie unieważnia uchwał podjętych przez Sejm” – powiedział prezydent. Tym samym “konflikt o Trybunał Konstytucyjny wszedł w fazę, z której już nie ma odwrotu” – podsumowuje “Rzeczpospolita”.
rp.pl/kresy.pl




























