Donald Trump zapowiedział, że prokurator generalny USA zajmie się nowymi doniesieniami ws. ukraińskich oficjeli, którzy będąc w zmowie z ekipą Hillary Clinton mieli stać za wyciekiem szkodliwych informacji ws. Paula Manaforta, żeby pomóc kandydatce Demokratów w pokonaniu Trumpa w kampanii wyborczej.

W czwartkowy wieczór prezydent USA Donald Trump udzielił obszernego wywiadu stacji Fox News. Powiedział w nim m.in., że prokurator generalny Bill Barr zajmuje się „niesamowitymi” i „wielkimi”, nowymi rewelacjami dotyczącymi Ukraińców, którzy mieli stać za wyciekiem informacji szkodliwych dla ówczesnego szefa sztabu kampanii wyborczej Trumpa, Paula Manaforta, żeby pomóc kandydatce Demokratów Hillary Clinton.

Fox News przypomina, że w marcu br. ukraiński prokurator generalny Jurij Łucenko wszczął śledztwo w sprawie dokumentów z tzw. „czarnych ksiąg” dawnej Partii Regionów, które miały doprowadzić do odejścia Manaforta ze sztabu Trumpa. Śledztwo zarządzono po tym, jak ujawniono nagranie, na którym wysoki rangą urzędnik ukraińskich służb antykorupcyjnych najwyraźniej przyznaje, że stał za wyciekiem informacji finansowych Manaforta w 2016 roku, w tym dotyczących jego powiązań z prorosyjskimi figurami na Ukrainie, co było korzystne dla Hillary Clinton.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na początku kwietnia br. ukraińscy funkcjonariusze organów ścigania powiedzieli, że mają mnóstwo dowodów na zmowę i wykroczenia ze strony Demokratów oraz, że próbowali oni podzielić się tymi informacjami z amerykańskimi urzędnikami w Departamencie Sprawiedliwości. W grudniu 2018 roku ukraiński sąd orzekł, że Ukraińcy ingerowali w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku ujawniając informacje o Manaforcie.

Przypomnijmy, że sąd okręgowy w Kijowie uznał wówczas, że dwaj urzędnicy ukraińscy, dyrektor krajowego biura antykorupcyjnego Artem Sytnyk i deputowany Serhij Leszczenko ingerowali w wybory prezydenckie w USA w 2016 r., ujawniając tajny rejestr ukazujący 12,7 miliona dolarów płatności między byłym ukraińskim prezydentem Wiktorem Janukowyczem i byłym szefem kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa, Paulem Manafortem.

Podczas wywiadu dla FOX News, Trump został zapytany, czy Amerykanie powinni zapoznać się z wynikami trwającego na Ukrainie śledztwa ws. tego, czy ukraińscy oficjele współpracowali z ekipą Hillary Clinton.

– Myślę, że tak – odpowiedział prezydent. – Wyobrażam sobie, że [Barr] chciałby to zobaczyć… Z pewnością zwróciłbym się do prokuratora generalnego i zobaczymy, co on o tym powie.

Trump podkreślił też znaczenie tej sprawy: – Brzmi to jak wielka sprawa, bardzo interesująca… nie jestem zaskoczony.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dzień wcześniej bliski współpracownik Trumpa Rudy Giuliani napisał na Twitterze, żeby „mieć oczy zwrócone na Ukrainę”.

W 2017 roku śledztwo dziennikarskie przeprowadzone przez portal Politico wykazało, że ukraińscy oficjele nie tylko publicznie dążyli do osłabienia pozycji Trumpa poprzez kwestionowanie, czy nadaje się na urząd prezydenta, ale też działali zakulisowo na rzecz zabezpieczenia zwycięstwa Clinton. Ponadto, ukraiński rząd miał niejawnie współpracować z konsultantem Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej w zbieraniu informacji przeciwko Trumpowi. W ramach tego, starano się wykazać rosyjskie powiązania Manaforta, żeby pomóc w doprowadzeniu do jego rezygnacji. Chciano pokonać Trumpa poprzez oskarżanie jego bliskich współpracowników, przede wszystkim właśnie Paula Manaforta, o prowadzenie niejasnych interesów na Ukrainie w powiązaniu z ekipą byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.

Prokuratorzy z biura specjalnego prokuratora Roberta Muellera skazali Manaforta w sierpniu 2018 roku pod zarzutem, że ukrył on około 60 milionów dolarów dochodu przed urzędem skarbowym, z czego znaczna część pochodziła z jego pracy konsultingowej dla Janukowycza.

Po wyborze Donalda Trumpa, ukraiński prokurator antykorupcyjny ogłosił, że nie jest w stanie zweryfikować, czy podpis Manaforta w czarnym rejestrze był autentyczny. Rząd Ukrainy przestał współpracować z dochodzeniem Muellera po tym, jak administracja Trumpa zgodziła się wysłać Kijowowi pociski przeciwpancerne Javelin.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Były szef kampanii Trumpa: zbadać związki Ukraińców z kampanią Hillary Clinton

Foxnews.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz