Prezydent Donald Trump odrzucił w poniedziałek możliwość prowadzenia negocjacji z talibami w Afganistanie.

Amerykański prezydent potępił ugrupowanie talibów za ostatnie zamachy terrorystyczne w Kabulu i zadeklarował, że „dokończymy to, co musimy dokończyć”. Słowa Trumpa wydają się sugerować, że prezydent widzi możliwośc militarnego pokonania talibów. „Nie dostrzegam żadnych rozmów” – powiedział Trump dziennikarzom tuż przed spotkaniem z członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ w Białym Domu.

„Nie sądzę, że jesteśmy gotowi do rozmowy w tej chwili, to zupełnie inna walka, zabijają [talibowie] ludzi na lewo i prawo, niewinnych ludzie” – podkreślił Trump.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kilka dni temu, amerykańska ambasador przy ONZ Nikki Haley stwierdziła, że strategia zwiększenia liczby wojsk w Afganistanie przynosi efekty i wkrótce może zmusić bojowników do podjęcia rozmów pokojowych. Słowa padły jednak przed atakiem zamachowca-samobójcy, który w sobotę przeniknął do strzeżonego centrum Kabulu i zdetonował naładowaną materiałem wybuchowym karetkę, zabijając ponad 100 osób i raniąc co najmniej 235 osób. 20 stycznia br. czterech obywateli USA zostało zabitych, a dwóch rannych w ataku stycznia na Hotel Intercontinental również w Kabulu.

Ambasador Afganistanu przy ONZ Mahmoud Saikal powiedział agencji Reutera, że należy dokonać rozróżnienia między frakcjami talibów. „Istnieją dwie kategorie talibów: jedna to elementy dające się pogodzić, które są z nami w kontakcie, rozmawiają z nami, druga jest nieprzejednana. Z nieprzejednanymi należy walczyć. Musimy z nimi walczyć, musimy mieć możliwość przeciwstawienia się im i obrony naszego narodu”- powiedział Saikal.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Trump: Amerykanie pozostaną w Afganistanie

Kresy.pl / Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz