W Kijowie kilkanaście tysięcy osób wzięło udział w marszu nacjonalistów. Został on tradycyjnie zorganizowany w kolejną, tym razem 71., rocznicę utworzenia Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Kreml określił twierdzenia litewskiego wywiadu, że Rosja rzekomo planuje ataki na infrastrukturę państw bałtyckich i Europy, określeniem odpowiadającym polskiemu "strachy na Lachy".
„To właśnie kolejna porcja takich <<strachów na Lachy>>, mających na celu dalsze pranie mózgu i przygotowanie społeczeństwa do dalszej militaryzacji” – powiedział w środę rzecznik prasowy prezydenta Rosji, odpowiadając na prośby dziennikarzy o komentarz do twierdzeń litewskiego wywiadu.
Mówiąc o militaryzacji, jaką mają prowadzić władze Litwy, Pieskow stwierdził - „Aby to osiągnąć, muszą stworzyć obraz wroga po drugiej stronie, w tym przypadku po naszej stronie, i pod pretekstem tego, jak twierdzą, kontynuować rozmieszczanie w państwach bałtyckich infrastruktury wojskowej NATO we wszystkich jej formach”.
Federalna Służba Antymonopolowa (FAS) wydała ostrzeżenia dla kilku uczestników rynku paliw w pięciu regionach Rosji, uznając że dokonują spekulacyjny podwyżek cen.
W obwodzie kirowskim ostrzeżenia wydano dla trzech spółek zajmujących dominującą rolę w regionie. Według regionalnego biura FAS, zmiany cen paliw w sieci mogą być ekonomicznie nieuzasadnione i prowadzić do naruszenia interesów konsumentów. W Udmurcji Służba zidentyfikowała oznaki naruszeń w działaniach spółki Petroservis LLC, która łącznie zajmuje dominującą pozycję na rynku hurtowej sprzedaży oleju napędowego w tej republice.
Spółce tej wydano ostrzeżenie dotyczące zmian cen oleju napędowego dostarczanego rolnikom w okresie od 18 czerwca do 7 lipca. Nakazano Petroservice obniżenie cen do poziomu uzasadnionego ekonomicznie, jak poinformowała we wtorek agencja informacyjna Interfax.
Władze Republiki Południowej Afryki objęły ponad 53 tys. cudzoziemców procedurami deportacji lub dobrowolnej repatriacji. Działania prowadzone są w czasie nasilających się protestów antyimigracyjnych i masowych wyjazdów obywateli państw sąsiednich.
Do 11 lipca południowoafrykańskie służby przeprowadziły procedury dotyczące 53 449 cudzoziemców – poinformowała minister sprawiedliwości Mmamoloko Kubayi, kierująca międzyresortowym komitetem ds. migracji. Liczba obejmuje zarówno osoby deportowane, jak i migrantów, którzy dobrowolnie zgodzili się na powrót do państw pochodzenia.
Ponad 80 proc. tej grupy stanowili obywatele Malawi. Kolejne najliczniejsze grupy pochodziły z Zimbabwe i Mozambiku. Poza państwa Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej odesłano 2615 osób, w tym 1159 do Nigerii, 939 do Ugandy, 431 do Kenii oraz 86 do Republiki Konga.
Dwa tankowce zostały trafione w czasie, gdy znajdowały się u wybrzeży Omanu. Stało się to w pierwszą noc po deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa, że Cieśnina Ormuz jest otwarta dla żeglugi.
O ataku poinformowało Ministerstwo Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Trafione tankowce to Mombasa i Al Bahiyah. Zginął członek jednej z załóg - obywatel Indii. Jeszcze ośmiu marynarzy zostało rannych - sześciu obywateli Indii i dwóch Ukrainy, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Anadolu.
Według przekazanych informacji na pokładach obu statków doszło do pożarów, choć emirackie ministerstwo twierdzi, że zostały one opanowane. Zadeklarowało ono również, że władze ZEA rezerwują sobie "prawo do odpowiedzi" na tę akcję zbrojną.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu opublikował zdjęcia satelitarne mające ilustrować skutki jego uderzeń na amerykańskie bazy wojskowe w regionie Zatoki Perskiej.
Informację Korpusu przekazała agencja informacyjna Fars. Według niej irańskie pociski bądź drony trafiły hangar bez im. Księcia Hasana w Jordanii oraz używany przez Amerykanów budynek portowy w mieście Dukm w Omanie. Agencja opublikowała również pochodzące z obserwacji satelitarnej fotografie mające ilustrować zniszczenia wyrządzone przez ataki.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił, że w Polsce „trwa polowanie na Ukraińców”, po czym zaczął wymieniać długą listę nazwisk prawicowych polityków, których uznał za odpowiedzialnych za antyukraińską retorykę. „Najpierw jest złe słowo, potem pobicia, potem nóż i śmierć” – mówił Czarzasty.
W środę przed rozpoczęciem obrad Sejmu, Czarzasty odniósł się podczas konferencji prasowej do kilku przypadków agresji wobec obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce. Przywołał pobicie 16-letniego Artioma w Warszawie, incydent z udziałem dwóch 11-letnich dziewczynek w autobusie w Bielsku-Białej oraz majowy atak na młodego Ukraińca w Radomiu.
Czarzasty wymienił polityków prawicy
Marszałek Sejmu stwierdził, że z ust polityków padają hasła: „żadnego komponentu ukraińskiego w polskich szkołach, pełna polonizacja dzieci ukraińskich, obowiązkowe podpisanie lojalki antybanderowskiej przez każdego obywatela Ukrainy”.


























