Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W rosyjskim ataku na wystawę technologii obronnych w obwodzie kijowskim zginął pracownik polskiego przedsiębiorstwa działającego w sektorze zbrojeniowym. Mężczyzna nie był obywatelem Polski. Informację przekazaną przez Defence24 potwierdziło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Do ataku doszło w piątek, 24 lipca, podczas wydarzenia „Defense Demo Day & Defense Expo”, zorganizowanego na terenie prywatnego poligonu w obwodzie kijowskim. W pokazach uczestniczyli przedstawiciele przemysłu obronnego, wojska oraz przedsiębiorstw technologicznych.
Jak ustalił portal Defence24, jedną z ofiar śmiertelnych był pracownik firmy z polskiego sektora obronnego. MSZ poinformowało, że wszystkie osoby poszkodowane objęto pomocą konsularną. Polskie służby konsularne pozostają z nimi w kontakcie i zapewniają potrzebne wsparcie.
Chiński statek straży przybrzeżnej ostrzelał armatką wodną kuter rybacki należący do filipińskiego rządu w rejonie Ławicy Scarborough na Morzu Południowochińskim. Pekin zarzuca, że filipińskie jednostki wtargnęły na wody znajdujące się pod jego jurysdykcją, jednak Manila kwestionuje chińskie roszczenia.
W czwartek strumień z armatki wodnej pośrednio trafił filipiński kuter prowadzący operację określaną przez Manilę jako humanitarna. Filipińska straż przybrzeżna uznała działanie chińskiej jednostki za naruszenie przepisów bezpieczeństwa żeglugi.
„Te działania stanowiły naruszenie Międzynarodowych Przepisów o Zapobieganiu Zderzeniom na Morzu (COLREG) i naraziły na niebezpieczeństwo filipiński personel biorący udział w operacji o charakterze czysto humanitarnym” — napisał na platformie X rzecznik filipińskiej straży przybrzeżnej Jay Tarriela.
Reprezentacja Ukrainy ma rozgrywać domowe mecze Ligi Narodów 2026 na Słowacji – podał ukraiński portal Blik. Dotychczas ukraińska kadra w roli gospodarza często korzystała z polskich stadionów. (więcej…)
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec nawozy warte ponad 600 mln zł. Związkowcy z Grupy Azoty twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni tymi danymi, i sugerują, że część importu może mieć pośredni związek z rosyjskimi surowcami.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec 381,6 tys. ton nawozów o wartości 151,9 mln euro, czyli ponad 600 mln zł – przekazała w piątek NSZZ „Solidarność” Grupy Azoty Puławy. Było to pod względem wartości ponad dwa razy więcej niż import z Rosji. Związkowcy twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni przedstawionymi danymi i nie potrafili wyjaśnić przewagi niemieckich producentów.
Dane dotyczące importu nawozów zostały przedstawione 23 lipca podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Branży Chemicznej w Centrum Dialogu. Jednym z głównych tematów spotkania była propozycja powołania osobnego zespołu roboczego, określanego przez związkowców jako „podstolik”, poświęconego sytuacji Grupy Azoty.
Rosyjski gigant handlu internetowego Wildberries wstrzymał pracę jednego z magazynów po nocnym ataku ukraińskich dronów. Według analizy „Kommiersanta” ostatnie uderzenia mogły uszkodzić około 10 proc. powierzchni logistycznej firmy. (więcej…)
Dzień po przesłaniu uwag do projektu ustawy, na rządowym portalu opublikowano wiadomość zawierającą pełne dane autora. Biegły odkrył naruszenie miesiąc później, po czym skierował wezwania przedsądowe do Ministerstwa Sprawiedliwości i Rządowego Centrum Legislacji oraz zawiadomił prezesa UODO i Rzecznika Praw Obywatelskich.
12 kwietnia rzeczoznawca majątkowy i czynny biegły sądowy przesłał do Ministerstwa Sprawiedliwości uwagi dotyczące projektu ustawy o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących, zastrzegając pełną anonimowość ze względu na obawę przed odwetem zawodowym — podał serwis Zero.pl.
Pismo zostało również przekazane do wiadomości Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Centralnego Biura Śledczego Policji. Autor nie zgodził się na udostępnienie swoich danych innym podmiotom ani na publikację stanowiska.
Panie Tomaszewski,ano dlatego ze ten polskojęzyczny nierząd chce was ZDEPOLONIZOWAĆ,a dodatkowo Romaszewska ma „chody” w PiS.Przeczekajcie,PiS upadnie ,coraz więcej ludzi widzi ich polityke wobec Polaków na Kresach.Rozliczy sie te Romaszewskie,Falkowskich,Dziedziczaków,Dworczyków,Karczewskich,Przełomców i tych z Gazety niePolskiej
@jaro7
nie wiem czy znasz blog „Tajne archiwum watykanskie”, zobacz jakie tam ludzie ciekawe informacje i przemyslenia przekazuja sobie.
Pozdrawiam
Nie wiem dlaczego Tomaszewski wyskakuje z Biełsatem, przecież od maja polskie kanały są już emitowane na Litwie :https://polonia.tvp.pl/37129118/kanaly-tvp-dostepne-na-litwie-w-naziemnej-telewizji-cyfrowej.stacja Romaszewskiej jest skierowna do Białorusinów.
Nie wiem dlaczego Tomaszewski wyskakuje z Biełsatem, przecież od maja polskie kanały są już emitowane na Litwie :https://polonia.tvp.pl/37129118/kanaly-tvp-dostepne-na-litwie-w-naziemnej-telewizji-cyfrowej.Stacja Romaszewskiej jest skierowana do Białorusinów.
Wreszcie ktoś powiedział, że król jest nagi! PiS RUSYFIKUJE Polaków z naszych własnych pieniędzy!
Ostro, ale bardzo dobrze – Chciałbym, żeby ktoś taki był liderem partii rządzącej w Polsce. Niestety najbardziej Polska partia znajduje się właśnie na Litwie.
Falkowski kazał biednym, małym kilkuosobowym organizacjom, aby publikowały napisane jedną ręką oświadczenie pod groźbą wstrzymania dotacji.
Wklejam dobry komentarz:
Giedroyciowcy, których zadaniem jest osłabianie polskości na Kresach, planowali już od dłuższego czasu uderzenie w prezesa Mackiewicza i ZPL. Dowodem na to są słowa wice ministra Dziedziczaka wypowiedziane na Zjeździe Polonii Amerykańskiej w Rzeszowie we wrześniu 2016 roku, czyli PÓŁ ROKU PRZED rzekomym znalezieniem nieprawidłowości w ZPL, powiedział wtedy, że trzeba zmienić prezesa Polonii amerykańskiej i litewskiej czyli Mackiewicza. Pół roku po tych skandalicznych słowach rozpoczęto szukanie haków. A teraz przed wyborami postawiony przez Dziedziczaka na szefa fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie niejaki Falkowski rozpoczął dalszy ciąg intryg w celu rozbicia Związku, wciągnął w te brudne gry polską ambasador na Litwie i prokuraturę w Polsce. Ponadto spotykał się z delegatami na Zjazd i namawiał do głosowania przeciw Mackiewiczowi co jest skandalem do kwadratu. Naciskał też na władze miasta Lublin, aby nie przyznawały nagrody 700 lecia miasta Polakom z Litwy z Mackiewiczem na czele. No i jeszcze spotkał się z wice ministrem rządu litewskiego, aby poza plecami Polaków na Litwie ustalać szkodliwe dla oświaty polskiej na Wileńszczyźnie rozwiązania. To są zaplanowane i zorganizowane działania na szkodę polskości na Kresach. To nie jest przypadek tylko perfidna gra na niszczenie polskości na Kresach. W podobny sposób, według takiego samego scenariusza kilkanaście lat temu rozbito Związek Polaków na Białorusi, był jeden prężny, a teraz są cztery, każdy bez znaczenia, a Polacy nic tam już nie znaczą. Bo jak mawiał klasyk, dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.
Taki biznes. Mamusia siedziała w fundacji to kasa się nzalazła. Poza tym Guzy jak i Przełomiec doskonale się wpisują w doktrynę giedroyciową, antykresową. Są to olbrzymie pieniądze, które są przepuszczane i nie wnoszą kompletnie nic w polepszenie sytuacji Polaków na Kresach, a w ręcz przeciwnie