Według mnie jeżeli chcemy dowiedzieć się jaką naprawdę rolę odgrywa dane ugrupowanie, to musimy zapytać jaki jest jego stosunek do Rosji. Czyli gwaranta systemu, żerującego na Polsce – komentuje w rozmowie z telewizją „Gazeta Polska VD” ekspert Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego dr Jerzy Targalski.
– Według mnie jeżeli chcemy dowiedzieć się jaką naprawdę rolę odgrywa dane ugrupowanie, to musimy zapytać jaki jest jego stosunek do Rosji– mówi dr Targalski oceniając ostatnie zmiany po prawej stronie sceny politycznej. –Rosji, czyli gwaranta systemu, żerującego na Polsce.Jeżeli będą udawać że Rosji nie ma, że Rosja tego systemu nie gwarantuje, to jest to powtórzenie w nowych warunkach polityki Czartoryskich, Familii która chciała reformować Polskę przy przyzwoleniu Rosji. To jest niemożliwe. Każda reforma Polski musi prowadzić do powiedzenia Rosji „nie”. I zobaczymy jak „Ruch Narodowy” tu się zachowa. To jest istotne. Czy przyjmą rozmaitych ludzi, którzy chcą do nich się przykleić. A którzy nie mają nic wspólnego z ruchem patriotycznym. Czy Ruch jasno sformułuje swoje stanowisko wobec Rosji. Czy też będzie udawał, że jak nie powie nic Rosja go nie zauważy.I ostatnia sprawa. „Ruch Narodowy” może być wykorzystany po to, żeby sprowokować jakieś zajścia i w ten sposób obalić Tuska kosztem „RN”– stwierdza dr Targalski.
Policjanci zatrzymali 57-letniego Ukraińca w sprawie złowienia dużego suma z jeziorka Balaton podczas okresu ochronnego. Według nagrań ryba po wyłowieniu została przeciągnięta po chodnika, a następnie trafiła żywa wprost do bagażnika samochodu osobowego. Według mediów ryba miała ponad 170 cm długości i ważyła ok. 40 kg.
W Warszawie na Pradze-Południe policjanci zatrzymali 57-letniego obywatela Ukrainy w związku ze sprawą wyłowienia dużego suma z jeziorka Balaton na Gocławiu. Zdarzenie wzbudziło duże zainteresowanie po publikacji zdjęć i nagrań w mediach społecznościowych.
Policja rozpoczęła czynności po publikacjach w sieci
W poniedziałek funkcjonariusze z komendy przy ulicy Grenadierów podjęli działania po pojawieniu się informacji o wyłowieniu dużej ryby z jeziorka Balaton. Policjanci szybko ustalili tożsamość mężczyzny, który według dotychczasowych ustaleń może mieć bezpośredni związek ze sprawą.
Minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzojan podpisał umowę ramową o strategicznej współpracy z USA w ramach projektu Trumpowskiego Szlaku na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu.
"Trump Route for International Peace and Prosperity" (TRIPP) to zapowiedziana jeszcze w sierpniowym memorandum podpisanym przez Armenię i Azerbejdżan magistrala transportowa, jaka ma przebiegać przez południową prowincję tej pierwszej - Sjunik. Jako taka ma ona połączyć główne terytorium Azerbejdżanu z jego eksklawą - Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Magistralą ma zarządzać amerykański podmiot.
„Drodzy obywatele, właśnie podpisałem umowę ramową TRIPP między Armenią a Stanami Zjednoczonymi. Jak zapewne pamiętacie, dokument został parafowany przeze mnie i Sekretarza Stanu USA Marco Rubio podczas jego wizyty w Erywaniu kilka dni temu, 26 maja. Po podpisaniu dokumentu przez Marco Rubio, został on dostarczony do Erywania, a ja podpisałem go w imieniu Armenii" - powiedział szef armeńskiej dyplomacji, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
Od 10 czerwca do 9 września 2026 roku we wschodniej części Polski będzie obowiązywać nowa strefa ograniczona EP R131. W nocy przewidziano całkowity zakaz lotów, a w dzień loty będą możliwe tylko po spełnieniu określonych warunków lub po koordynacji z wojskiem. (more…)
Charkowskie Biuro Konstrukcyjne im. Morozowa może wstrzymać produkcję z powodu braku nowych zamówień państwowych. Przedsiębiorstwo kończy realizację ostatniego kontraktu na transportery BTR-4E, a pracownicy obawiają się zwolnień już w sierpniu. (more…)
Unia Europejska przeznaczy dodatkowe 100 mln euro na wsparcie libańskich sił zbrojnych. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przekonuje, że wzmocnienie struktur państwa jest najlepszym sposobem ograniczenia zagrożenia ze strony Hezbollahu. (more…)
Nowe badanie CBOS pokazuje niskie zaufanie Polaków do funkcjonowania państwa i wymiaru sprawiedliwości. Większość ankietowanych uważa, że prawo nie jest stosowane jednakowo wobec wszystkich obywateli, a politycy nie odpowiadają realnie za jego naruszanie. Jednocześnie 80 proc. respondentów deklaruje, że prawo obowiązujące w Polsce jest warte przestrzegania.
Z tezą, że politycy podlegają takim samym zasadom prawa jak zwykli obywatele, zgodziło się 16 proc. uczestników badania. Odmiennego zdania było 79 proc. respondentów, a 5 proc. wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć”.
Według sondażu 20 proc. badanych uważa, że sędziowie są niezależni od polityków. Odmiennego zdania jest 69 proc. respondentów, a 11 proc. nie miało zdania.




























