Wiadomość o rzekomym złapaniu przez wojska rosyjskie dwóch szpiegów, obywatela Polski i Wielkiej Bytanii w Republice Naddniestrza, okazała się nieprawdziwa. Tę fałszywą informację przekazał na posiedzeniu Dumy Państwowej Walery Jewniewicz – doradca rosyjskiego ministra obrony.
Historyk Piotr Gontarczyk, pracownik naukowy Instytutu Pamięci Narodowej, wystąpił w obronie Ukraińskiej Powstańczej Armii. W tekście opublikowanym przez Onet przekonywał, że celem UPA nie było mordowanie Polaków, lecz walka o niepodległość Ukrainy. Odrzucił też określanie tej formacji jako zbrodniczej, mimo że przyznał, iż prowadziła ona eksterminację ludności polskiej.
Gontarczyk polemizował z prof. Mirosławem Szumiłą z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i IPN, który skrytykował wypowiedź Normana Daviesa porównującego dzieje UPA do losów polskich Żołnierzy Wyklętych. Szumiło uznał Ukraińską Armię Powstańczą za organizację przestępczą. Zdaniem Gontarczyka historyk nie przedstawił jednak dowodów uzasadniających taką ocenę. „Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko niepodległość Ukrainy” – stwierdził pracownik IPN w opublikowanym kilka dni temu tekście.
Według niego organizacji nie można uznać za przestępczą, ponieważ nie została utworzona w celu popełniania zbrodni. Gontarczyk przekonywał, że ukraińskie dążenia niepodległościowe od stuleci były skierowane przede wszystkim przeciwko Rosjanom i Polakom. Odpowiedzialnością za późniejsze wydarzenia obciążył również Rzeczpospolitą, krytykując polską politykę wobec ludności ukraińskiej.
Stany Zjednoczone zgodziły się sprzedać Niemcom pociski manewrujące Tomahawk, które mają zostać rozmieszczone na terytorium RFN. Kanclerz Friedrich Merz przekonuje, że zakup pozwoli zamknąć ważną lukę w niemieckich zdolnościach odstraszania. (więcej…)
Krzysztof Tołwiński, były wiceminister skarbu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego i lider partii Front, udał się na Białoruś, skąd przekazał 20 apteczek pierwszej pomocy dla rosyjskich żołnierzy walczących na Ukrainie. Polityk opublikował nagranie zatytułowane „Polska pomoc medyczna żołnierzom rosyjskim”.
Tołwiński zarejestrował w czwartek materiał na terenie jednego z białoruskich przedsiębiorstw. Stwierdził, że pomoc została dostarczona za pośrednictwem Białorusi, ponieważ przeprowadzenie podobnej akcji bezpośrednio z Polski jest niemożliwe.
„Państwo Polskie oraz znakomita większość społeczeństwa w bratobójczym konflikcie pomiędzy Ukraińcami a Rosjanami, czyli naszymi sąsiadami […] zachowali się w sposób haniebny moralnie i politycznie katastroficzny” – napisał polityk w mediach społecznościowych.
Prezydent USA Donald Trump uważa, że ataki Kijowa na infrastrukturę w Rosji stanowią eskalację konfliktu, ale mogą przyspieszyć proces pokojowy.
„To eskalacja, ale taka, która może pomóc w zakończeniu konfliktu” – powiedział w środę podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, odnosząc się do coraz bardziej zmasowanych ataków Ukraińców na rosyjski sektor naftowy, realizowanych głównie przy pomocy dronów. Obaj przywódcy spotkali się na szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego odbywającym się z tureckiej Ankarze.
Przytaczająca słowa amerykańskiego prezydenta agencja Interfax podkreśliła, że Trump powtórzył swoje przekonanie, że Zełenski chciałby osiągnąć porozumienie dyplomatyczne w celu zakończenia konfliktu.
Pierwsze w Europie centrum obsługi systemu kierowania ogniem CFCS powstanie w Finlandii. Inwestycja w Tampere jest związana z fińskim programem współpracy przemysłowej przy zakupie F-35. Polska, mimo programu Homar-A, nie otrzymała podobnego ośrodka.
Pod koniec czerwca Lockheed Martin i fińska firma technologiczna Insta ogłosiły utworzenie w Tampere pierwszego w Europie centrum utrzymania i wsparcia wspólnego systemu kierowania ogniem CFCS dla wyrzutni M270A2 MLRS oraz HIMARS. Inwestycja ma skrócić czas obsługi technicznej, zabezpieczyć dostawy części i zwiększyć dostępność operacyjną systemów używanych przez Finlandię oraz innych europejskich operatorów.
Centrum nie będzie zakładem serwisującym same pociski artylerii rakietowej. Jego zadaniem będzie obsługa CFCS, czyli wspólnego systemu kierowania ogniem stosowanego w wyrzutniach M270A2 i HIMARS, a także zapewnienie zaplecza technicznego, logistycznego i części zamiennych.
Nigel Farage zapowiedział, że zrezygnuje z mandatu posła z okręgu Clacton... po to, by jeszcze raz ubiegać się w nim o mandat w przedterminowych wyborach.
Brytyjska Izba Gmin wybierana jest w jednomandatowych okręgach wyborczych, w których wystarczy otrzymać względną większość głosów w jednej turze, by wygrać mandat. Farage, przewodniczący Partii Reformy Zjednoczonego Królestwa dostał się do parlamentu w wyborach z lipca 2024 roku. Mimo, iż Reform UK uzyskała wówczas globalnie ponad 14 proc. głosów obok Farage'a mandaty uzyskało jeszcze tylko czterech reprezentantów tej partii, właśnie ze względu na jednomandatowe okręgi wyborcze.
Tymczasem wokół Farage'a narosły w ostatnich dniach kontrowersje. Farage jest objęty postępowaniem prowadzonym od maja przez parlamentarnego komisarza standardów, po tym jak nie zadeklarował darowizny w wysokości 5 milionów funtów, którą otrzymał od miliardera-darczyńcy. Darowiznę tę otrzymał jeszcze przed wyborami a w grę wchodzi jeszcze jeden niezadeklarowany datek, jak twierdzi BBC.





























