Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu stwierdził, że trwały pokój na Ukrainie jest możliwy wyłącznie po usunięciu „pierwotnych przyczyn konfliktu”. Wypowiedź padła podczas spotkania przedstawicieli państw Szanghajskiej Organizacji Współpracy.
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu oświadczył, że trwały pokój na Ukrainie jest możliwy tylko wtedy, gdy usunięte zostaną wszystkie „pierwotne przyczyny konfliktu”. Wypowiedź rosyjskiego polityka przytoczyła rosyjska, państwowa agencja prasowa TASS.
Szojgu mówił o tym podczas 21. spotkania sekretarzy właściwych organów państw członkowskich Szanghajskiej Organizacji Współpracy.
„Kryzys ukraiński wyraźnie pokazuje podwójne standardy. Nasze stanowisko pozostaje niezmienne: jak wielokrotnie podkreślał prezydent Władimir Putin, trwały pokój wymaga usunięcia wszystkich pierwotnych przyczyn konfliktu” – powiedział Szojgu.
Według sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji Ukraina powinna powrócić do zasad określonych w deklaracji suwerenności z 1990 roku. Chodzi o status państwa niezaangażowanego, neutralnego i bezatomowego.
Szojgu stwierdził również, że Rosja będzie nadal zabiegać o międzynarodowe prawne uznanie „powrotu terytoriów do Rosji”. W ten sposób odniósł się do rosyjskich roszczeń wobec okupowanych terytoriów ukraińskich.
„Ponadto będziemy nadal dążyć do międzynarodowego prawnego uznania powrotu terytoriów do Rosji oraz zagwarantowania wszystkich praw i wolności człowieka” – powiedział rosyjski urzędnik.
Według „Financial Times” Władimir Putin może rozważać cele terytorialne znacznie wykraczające poza Donbas. Rozmówcy gazety twierdzą, że w nieoficjalnych rozmowach pojawiają się Kijów, Odessa oraz dominacja nad Ukrainą co najmniej po linię Dniepru. Jeden z rozmówców znających kremlowskie rozmowy stwierdził, że ostateczne ambicje Rosji nie ograniczają się do obecnie zajmowanych lub atakowanych obszarów.
„Nie weźmie Zaporoża, nie weźmie Donbasu, nie weźmie Chersonia. Ale pamiętajcie, że plan zawsze zakładał zdobycie Kijowa. Zadanie zostało postawione i musi zostać wykonane” – powiedział rozmówca „Financial Times”.
Według innych źródeł Kreml pozostaje przekonany, że opór Ukrainy może z czasem osłabnąć pod wpływem presji wojennej. Choć oficjalnie rosyjskie władze mówią przede wszystkim o zajęciu Donbasu, rozmówcy gazety twierdzą, że w rozmowach zakulisowych pojawia się znacznie szerszy horyzont geograficzny, obejmujący centralną i południową Ukrainę.
W tym kontekście mowa jest m.in. o potencjalnych roszczeniach wobec regionów o strategicznym znaczeniu, w tym dostępu do Morza Czarnego oraz kluczowych węzłów logistycznych.
„Prawdziwe ambicje Putina prawdopodobnie nadal zakładają umocnienie dominacji nad Ukrainą co najmniej wzdłuż całego Dniepru, co oznaczałoby zdobycie Kijowa i kluczowego czarnomorskiego portu w Odessie” – powiedziały „Financial Times” dwie osoby uczestniczące w zakulisowych rozmowach o zakończeniu wojny.
Kresy.pl/TASS
































