Według Wołodymyra Wiatrowycza, „zamiast wzajemnego przebaczenia mamy do czynienia z jednostronnymi oskarżeniami”.

Szef ukraińskiego IPN po raz kolejny skomentował list polskich parlamentarzystów do „ukraińskich przyjaciół”, będący odpowiedzią na skandaliczny list ukraińskich prezydentów.

Poseł PiS Michał Dworczyk, który odczytał list parlamentarzystów w poniedziałek na konferencji prasowej w Kijowie przyznał ,że nie znaj jeszcze pełnej treści odpowiedzi Wiatrowycza, ale stwierdził, że wie o jej istnieniu. Oświadczył: „Z sygnałów, które do mnie docierają, wiem, że to jest opaczna interpretacja tego listu, którego intencje były zupełnie inne. Był on przygotowywany ze względu na szacunek do autorów apelu oraz ze względu na przekonanie, że dobre relacje polsko-ukraińskie są bardzo ważne dla naszej formacji politycznej„.

CZYTAJ WIĘCEJ: Szef ukraińskiego IPN: mówienie o ludobójstwie na Wołyniu to wspieranie Rosji

Wiatrowycz publikuje na ukraińskich portalach swój tekst, w którym znalazło się sformułowanie, że polscy politycy „uparcie” nie przyjmują do wiadomości, że szacunek wobec UPA na Ukrainie nie jest związany antypolskimi emocjami. Napisał on: „Ukraińscy powstańcy uważani są za bohaterów nie za sprawą ich udziału w konflikcie polsko-ukraińskim, lecz z racji zaciętej (…) walki przeciwko reżimowi komunistycznemu„.

Według Wiatrowycza, politycy PiS nie rozumieją sytuacji Ukrainy lub nie chcą porozumienia z sąsiadami. W artykule napisał: „Jego [PiS-u] głównym motywem było oskarżenie Ukraińców o nieprawidłowe spojrzenie na ukraińską historię„. Szef IPN Ukrainy nie rozumie dlaczego dla polskiej partii rządzącej „jedyną przeszkodą na drodze do normalnych stosunków między Ukrainą i Polską jest polityka historyczna państwa ukraińskiego„. Stwiedził że najważniejszym elementem ukraińskiej polityki historycznej jest dekomunizacja. Nie zauważył jednak co komunizm zastępuje.

Wiatrowycz relatywizuje ludobójstwo dokonywane przez UPA i prownuje je z działaniami Armii Krajowej: „Zabijanie przez ukraińskich powstańców cywilnych Polaków jest właśnie taką zbrodnią, tak samo jak zbrodnią jest zabijanie cywilnych Ukraińców przez polskie podziemie. Jednak istnienie takich faktów nie daje podstaw, by nazywać UPA czy Armię Krajową formacjami zbrodniczymi„. Odnosząc się do kwestii poruszonej w liście parlamentarzystów nieupamiętniania w Polsce „ludzi, którzy mają na rękach krew niewinnej ludności cywilnej” zarzucił polskim posłom i senatorm kłamstwo pisząc: „Tak nie jest. W Polsce na poziomie państwowym honorowani są nie tylko żołnierze AK (niektórzy dowódcy i oddziały uczestniczyły w zabijaniu cywilnych Ukraińców), ale także tak zwani żołnierze wyklęci, których część cechowała się otwartym szowinizmem i uczestniczyła w etnicznych czystkach Ukraińców„.

Podobnie jak w wywiadzie dla ukraińskiego Radia oświadczył, że potępienie UPA to wspieranie polityki Rosji: „Od tezy o potępieniu UPA jako formacji zbrodniczej zbliżamy się do tego, na czym swe wysiłki skupia Kreml: potępienia walki wyzwoleńczej Ukraińców, a zatem delegitymizacji współczesnego państwa ukraińskiego„.

Według Wiatrowycza polscy posłowie powinni zaakceptować, że zawsze będą istnieć „ludzie, którzy dla nas, Ukraińców, będą bohaterami, a w Polsce traktowani będą jak zbrodniarze, i vice versa„. Według niego dyskusję o relacjach historycznych powinny prowadzić katedry naukowe, a nie trybuny polityczne.

CZYTAJ WIĘCEJ: PiS złożył nowy projekt uchwały ws. Ludobójstwa ustanawiający święto 11 lipca

Wiatrowycz napisał również o zgłoszonych w Sejmie projektach upamiętaniających ludobójstwo na Wołyniu: „Wykorzystywanie tego terminu najwyraźniej podkreśla, jak nieszczere są zapewnienia, że zadaniem polskich polityków jest upamiętnienie ofiar i potępienie zbrodniarzy. Dlatego, że ludobójstwo na Polakach oznacza zrzucenie winy wyłącznie na Ukraińców. Takie podejście uniemożliwia zrozumienie prawdziwej sytuacji, w której Ukraińcy i Polacy byli jednocześnie wśród ofiar, jak i wśród katów„.

kresy.pl / stooq.pl

13 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. leszek1
    leszek1 :

    Prawda historyczna oskarza. Oskarzony kreci, lawiruje, klamie i oskarza ofiare o czyny nie popelnione na zasadzie „lapaj zlodzieja”. Dopoki oskarzony nie przyzna sie do winy i nie wyrazi zalu za grzechy, nie ma mozliwosci pojednania sie ze zbrodniarzem, ktory jest dumny ze swoich zbrodni.

  2. tagore
    tagore :

    Dla klubu „Magnatów” rządzących teraz Ukrainą ,Wiatrowycz , „młody” Szuchewycz i ich zaplecze
    jest niezbędni dla zablokowania współpracy z Polską i wejścia do UE. Taka współpraca zagrażała by
    w dłuższym okresie czasu ich władzy. Neobanderowcy pójdą teraz na konfrontację z zamiarem
    wciągnięcia do niej ukraińskiego społeczeństwa. Ciekawe czy oligarchom ten plan się uda.

    tagore

  3. krakus
    krakus :

    Dlaczego ten DUREŃ Wiatriowycz nie rozumie, że gdyby Ukraińcy nie zaczęli mordować Polaków to Polacy by się nie bronili. To Ukraińcy zaczęli mordować Polaków ze względu na narodowość – DEBILU. A teraz macie pretensje, że chcemy oddać hołd ofiarom i potępić zbrodniarzy. Mamy siedzieć cicho bo wy tak chcecie? To trzeba było nie zaczynać tej zbrodni ludobójstwa. Ten IMBECYL pewnie uważa, że Polacy mieli się nie bronić i dać się zarżnąć jak zwierzęta? Żeby nie było ok 100 tyś ofiar tylko np. 1 milion ? To dlatego były odwety na Ukraińcach i powinniście się cieszyć że zginęło w nich tylko 10-12 tyś ludzi.

  4. baciar
    baciar :

    prawda tych bandersynów zawsze bolała jak buduje sie państwo na historii innych krajów i na kłamstwach które ni jak maja sie do prawd historycznych to w koncu musi przyjśc otrzezwienie jeszcze nie jeden kubel zimnej wody spadnie na te durne swinskie łby

  5. sylwia
    sylwia :

    Na rozkaz tajnego rządu Ukrainy OUN, Ukraińcy kłamią i będą kłamać o ukraińskim ludobójstwie Polaków oraz o ukraińskim zbrojnym współuczestnictwie w inwazji Niemców na Polskę. '… Na III konferencji OUN-B w lutym 1943 roku wydany został tajny „Rozkaz nr 1” nakazujący „masową likwidację ludności polskiej, począwszy od Polesia i Wołynia”, a następnie na innych terenach, które OUN uznał za „etnicznie ukraińskie”. Rozkaz ten mógł być przekazywany tylko ustnie dowódcom UPA, pod rygorem zachowania jego tajności. … Głównym zbrodniarzem, odpowiedzialnym za wydanie tego rozkazu jest Mykoła Łebed, chociaż G. Motyka to oskarżenie chce przenieść na dowódców UPA na Wołyniu: „Kłyma Sawura” (Dmytro Klaczkiwśkyj], „Sama” (Wasyl Iwachiw] i „Dubowego” (Iwan Łytwyńczuk], czyli na wykonawców tego rozkazu. „Samostjijna” Ukraina wystawia im teraz pomniki chwały, ich imieniem nazywa ulice itp. … Temu usiłowaniu przeczy … fakt, że sam D. Klaczkiwśkyj, obok M. Łebedia, pozostawał w ścisłym kierownictwie OUN przez cały rok 1943, że D. Klaczkiwśkyj działał w imieniu OUN Bandery – pisze W. Poliszczuk….’ '… ‘…Dla relacji polsko-ukraińskich niezwykle ważnym faktem jest, że w agresji 1 września 1939 roku, w przymierzu z faszystowską III Rzeszą, udział wzięły zbrojne formacje i bojówki ukraińskie, utworzone przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów. Nie chcą o tym pamiętać nie tylko historycy ukraińscy, ale także „poprawni politycznie” historycy polscy. Dr Wiktor Poliszczuk, ukraiński historyk działający w Toronto w Kanadzie, recenzując książkę Grzegorza Motyki pt.: „Ukraińska partyzantka 1942 – 1960” (Warszawa 2006] napisał: Udział ounowskiego Legionu Suszki w agresji Niemiec na Polskę ma ogromne polityczne znaczenie. OUN wzięła udział w rozpętaniu II wojny światowej (W. Poliszczuk: „Ignorancja i cynizm Grzegorza Motyki”) Cytat z tajnej Uchwaly Krajowego Prowidu OUN z 22 czerwca 1990 r.: '…Eliminować wszelkie polskie próby zmierzające do potępienia UPA za rzekome znęcania się jej na Polakach. Wykazywać, że UPA nie tylko nie znęcała się nad Polakami, ale przeciwnie, brała ich w obronę przed hitlerowcami i bolszewikami. Polacy byli też w UPA. Mordy, którym zaprzeczać nie można, byty dziełem sowieckiej partyzantki lub luźnych band, z którymi UPA nie miała nic wspólnego, pomniejszanie roli wyzwoleńczej UPA w skali europejskiej jest niedopuszczalne. Wszelkimi siłami dążyć do tego, żeby w różnych naszych kontaktach z Polakami strona polska przyznawała iż były to przykłady palenia wsi ukraińskich i mordowania Ukraińców przez AK, wykazywać podobieństwo między UPA i AK, podkreślając wyższość pod każdym względem UPA nad AK. Wymuszać na Polakach przyznawanie się do antyukraińskich akcji, potępienia przez nich samych pacyfikacji i rewindykacji przed wojną i haniebnej operacji Wisła po wojnie. Wszystkie te akcje przyniosły wiele cierpień i krwi narodowi ukraińskiemu…’

    ( http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html ). Albo my ich, albo oni nas.

  6. piotrx
    piotrx :

    „Ukraińskie ofiary OUN-UPA” dr Wiktor Poliszczuk ……”Gdzieniegdzie pojawiają się tylko enuncjacje ukraińskich nacjonalistycznych autorów o 30 000 ofiar ukraińskich, które rzekomo padły z rąk polskich. Tę ostatnią liczbę można przyjąć nic tylko za prawdziwą, ale nawet za zaniżoną o około 10 000, z tym jednakże zastrzeżeniem, że spośród około 40 000 ofiar ukraińskich nic więcej niż 10% tej liczby padło z rąk polskich, natomiast około 36 000 Ukraińców, w przeważającej mierze ukraińskiej ludności cywilnej, straciło życie z rąk nacjonalistów ukraińskich ….”

    • tutejszym
      tutejszym :

      I taka jest prawda. Z rąk upowskich bandytów padło min. 30 tysięcy Ukraińców za pomoc polakom, za uwagi nie zgadzające się z propagandą upa czy też za niechęć w udziale mordowania Polaków. Pewna ilość Ukraińców padła z ręki Polaków w ramach wydanego rozkazu rozpętania kontr terroru. Rozkaz ten wyszedł o wiele, wiele za późno. Można było zapędzić upowskie szczury do dziur i ocalić wiele istnień polskich.

  7. piotrx
    piotrx :

    „Padła z ręki Polaków w ramach wydanego rozkazu rozpętania kontr terroru. ”

    nie było żadnego takiego rozkazu ani kontrterroru ze strony Polaków , były akcje odwetowe o niewielkiej na tle ukraińskiego rizuństwa skali ale ich cele zupełnie inne niż planowe ludobójstwo dokonane na Polakach przez Ukraińców. Przykładem może być Pawłokoma (znany jeszcze sprzed II WS antypolski ośrodek nacjonalizmu ukrainskiego) . gdzie zostali zastrzeleni tylko nacjonaliści ukraińscy wrogo nastawieni do Polaków, członkowie UPA, SKW i OUN. Akcja odwetowa nie oznaczała też opuszczenia wsi przez wszystkich, pozostałych przy życiu, ukraińskich mieszkańców, gdyż w czasie operacji “Wisła” w 1947 roku, przesiedlono na ziemie zachodnie Polski pięć rodzin (13 osób) z Pawłokomy. To, że mogli oni pozostać po pacyfikacji wsi i mieszkać z jej polskimi mieszkańcami, posiada swoistą wymowę.

    http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/pawlokoma.html

    Podobnie jak Sahryń gdzie były koszary UPA
    http://www.nawolyniu.pl/artykuly/sahryn2.htm