“Rosji zależy na panice w naszym kraju, nie dajmy się w to wciągnąć” – powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej, który skomentował przerzucenie przez Moskwę rakiet Iskander-M do obwodu kaliningradzkiego.
Każdy kraj może rozmieszczać swoje środki wojskowe na swoim terytorium – uspokajał Koziej. Rosji zależy na panice w naszym kraju, nie dajmy się w to wciągnąć – apeluje szef BBN-u. W wywiadzie dla radia RMF FM Stanisław Koziej zapowiedział, że Polska będzie realizować swoją politykę obronności:
“Każdy kraj może rozmieszczać swoje środki wojskowe tam, gdzie chce. My realizujmy swoje plany, nie obawiając się protestów Rosji. Nie powinniśmy przyjmować reguł gry rosyjskiej. A jej reguły są takie, żeby nas zastraszać i wywoływać panikę. Na tym jej zależy” – mówił. Jak stwierdził szef BBN-u, ruchu wojsk rosyjskich w obwodzie kaliningradzkim są czymś, czego można się spodziewać:
“A to że Rosja ma kawałek swojego państwa przy naszej granicy, to przecież nic nowego” – zaznaczył.
onet.pl / Kresy.pl






























