2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. malkontent
    malkontent :

    Ten nagły zwrot rzeźnika Erdogana w kierunku Putina jest mocno podejrzany, jak do tej pory tak buńczuczny a tu raptem na kolanach przed Putinem z listem z przeprosinami w zębach ???? może jednak putinowskie służby wywiadu złapały wiatr puczu i doniosły rzeźnikowi co sie święci ?? może i coś amerykanie na ten temat wiedzieli ale morda w kubeł ?? i o to teraz tak sie piekli Erdogan ??? i stąd ta alcja przeciw USA i sugestie , że stali za puczem a wylewnośc uczuć do Putina i miłosne z nim teksty heheheheh :-))))

  2. rawen
    rawen :

    Na kilka godzin grupie tureckich wojskowych udało się przejąć władzę w kraju. Doszło do walk w Ankarze i Stambule. Są ranni i zabici. W stolicy miała miejsce eksplozja na terenie parlamentu. Rząd odzyskał kontrolę, kiedy na zawołanie prezydenta Erdoğana na ulice wyszli jego zwolennicy, a posłuszne mu oddziały rozpoczęły operacje odzyskiwania zajętych budynków. Nad ranem puczyści złożyli broń.
    Z chaosu informacyjnego wyłaniał się obraz buntu części generalicji, z wskazaniem na dowódców wojsk powietrznych i lądowych. Puczyści zablokowali na kilka godzin główny port lotniczy w Stambule, a także mosty na Cieśninie Bosfor. Doszło do oblężenia budynków parlamentu i pałacu prezydenckiego. Walki trwały też w obrębie kompleksów wojskowych, siedzib służb specjalnych, a także na słynnym placu Taksim w Stambule.
    Na poziomie medialnym rozpoczęła się dyskusja, kto jest odpowiedzialny za zainicjowanie przewrotu i jaka siła polityczna stoi za “Radą Pokoju”, która ogłosiła, że celem jej działań jest obrona demokratycznego porządku i państwa prawa. W wypowiedzi prezydenta Erdoğana oraz premiera Binaliego Yildirima wynikało, że przewrotu chce dokonać jedynie niewielka część armii. Jako głównego inspiratora wskazywano wpływowego myśliciela, etyka i przywódcę ruchu społecznego Fethullaha Gülena, który od 15 lat przebywa w Stanach Zjednoczonych. Duchowny jest jednym z największych wrogów Erdoğana, odkąd w 2013 roku prezydent oskarżył go o przygotowywanie spisku. Według prezydenta filozof od lat tworzy w Turcji zakonspirowaną siatkę zwolenników. Wskazywanie na zagrożenie z ich strony już nie raz posłużyło Erdoğanowi za uzasadnienie dla ograniczania wolności słowa i formułowania oskarżeń o obrazę czy nawet zdradę państwa.
    Łatwość, z jaką siły rządowe spacyfikowały puczystów unaocznia, że obecnemu obozowi udało się znacznie osłabić pozycję armii, która w przeszłości dokonała kilku udanych przewrotów (w 1960 i 1980 r.) . Od 10 lat Erdoğan systematycznie redukował jej prawne i operacyjne możliwości wpływania na sytuacje polityczną w kraju. Dekadę temu w wyniku tzw. afery Ergenekon ponad trzystu oficerów sił zbrojnych zostało skazanych na wieloletnie więzienie, w tym również karę dożywotniego pozbawienia wolności za udział w tworzeniu tajnej organizacji, której celem miało być obalenia rządów AKP. Był to poważny cios dla armii i demonstracja siły ze strony rządu. Niewiele zmienił fakt, że w kwietniu 2016 r. Najwyższy Sąd Apelacyjny nakazał zwolnić z więzień 275 osób, w tym 16 skazanych na dożywocie, podnosząc, że zaprezentowane przed sądem dowody nie potwierdzały istnienia potężnej siatki spiskowców. Jeszcze wcześniej, już w 2014 r., sąd apelacyjny zdecydował o wypuszczeniu z więzienia głównego oskarżonego gen. Ilkera Basbuga. Cała sprawa podkopała jednak pozycję armii i zniechęciła ją do angażowania się w politykę przeciwko Erdoğanowi. Tym bardziej, że prezydent i jego działania (w tym wojna z Kurdami na wschodzie kraju) cieszą się autentycznym poparciem znacznej części tureckiego społeczeństwa.
    Pojawiają się również hipotezy, że być może Erdoğan dokonał symulacji puczu, aby następnie wrócić do kraju w glorii zwycięzcy i uzyskać aprobatę społeczną dla kolejnych represji wymierzonych w media i opozycję oraz dla dalszych ograniczeń praw i wolności obywatelskich.[S]

    Może tego dowodzić fakt, że żołnierze, uczestniczący w puczu, a obecnie przebywający w więzieniach, myśleli, że biorą udział w ćwiczeniach, a nie w próbie zamachu stanu – poinformowała gazeta „Hurriyet”. Grupa, składająca się z 10 oficerów oraz 67 szeregowców i dowodzona przez pułkownika, została zatrzymana na lotnisku Stambuł-Atatürk. Żołnierze w trakcie przesłuchań twierdzili, że brali udział w ćwiczeniach. Z zeznań jednego z nich wynika, że dopiero, kiedy ludzie zaczęli wchodzić na czołgi, zorientowali się, że nie są to manewry. Dowodzący nimi pułkownik wydał rozkaz do odwrotu po tym, jak pojawiły się oddziały policji.
    ZRÓDŁO: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/juz-po-puczu-czy-byla-to-prowokacja-erdogana-2016-07