Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zdecydował o zwołaniu posiedzenia Rady NATO-Rosja na 12 stycznia, poinformowała w niedzielę agencja Anadolu , powołując się na źródło w sojuszu.

Źródło przekazało, że NATO prowadzi w tej sprawie rozmowy z Rosją. Wcześniej służba prasowa NATO poinformowała, że ​​w dniach 12-13 stycznia w Brukseli odbędzie się posiedzenie Komitetu Wojskowego NATO na szczeblu szefów obrony państw członkowskich.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6558.82 PLN    (29.81%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

We wtorek Stoltenberg oświadczył, że NATO zaoferowało Moskwie zorganizowanie spotkania Rady NATO-Rosja na początku 2022 r. w celu omówienia wydarzeń na Ukrainie. Jednocześnie podkreślił, że NATO nigdy nie pójdzie na kompromis w kwestii prawa Ukrainy do wyboru własnej drogi i ubiegania się o przystąpienie do sojuszu oraz prawa państw NATO do obrony sojuszników.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa potwierdziła w piątek, że Moskwa otrzymała ofertę dotyczącą posiedzenia Rady Rosja-NATO. Potwierdziła również gotowość Rosji do bezpośredniego dialogu na temat propozycji, które zatrzymają rozszerzanie się NATO na wschód i zablokują rozmieszczanie broni w pobliżu rosyjskich granic.

Rosyjski projekt porozumienia

17 grudnia rosyjski MSZ opublikował projekty porozumień o prawnie wiążących gwarancjach bezpieczeństwa ze strony USA i NATO.

Zablokowanie rozszerzania NATO na wschód, w tym o Ukrainę, niezakładanie baz wojskowych w Europie Wschodniej i Azji Środkowej oraz nierozlokowywanie ofensywnych systemów uzbrojenia np. w Polsce – tego oczekuje Rosja od USA w ramach projektu umowy o wzajemnych gwarancjach bezpieczeństwa.

Dokument zawiera osiem artykułów i obejmuje główne aspekty takich wzajemnych gwarancji. Strona rosyjska zaznacza, że ma to znaczenie m.in. w kontekście odejścia od traktatu INF, o nierozprzestrzenianiu rakiet nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu.

Jak podano, dokument przede wszystkim zarysowuje zasady niepodzielnego i równego bezpieczeństwa oraz niezagrażania sobie nawzajem. W tym zakresie dokument zawiera następujące punkty: odrzucenie działań i wydarzeń, które mają wpływ na bezpieczeństwo drugiej strony, nieuczestniczenie w takich wydarzeniach i powstrzymanie się od ich wspierania. Ponadto, projekt porozumienia wspomina o odrzuceniu środków bezpieczeństwa – zarówno indywidualnych, jak i w ramach organizacji międzynarodowej, sojuszu wojskowego lub koalicji – które mogłyby podważyć podstawowe interesy bezpieczeństwa drugiej strony.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Stany Zjednoczone podejmą kroki, aby zapobiec dalszej ekspansji Sojuszu Północnoatlantyckiego w kierunku wschodnim i odmówić byłym republikom radzieckim przystąpić do NATO” – czytamy w projekcie porozumienia. W kontekście ostatnich komunikatów Moskwy, zapis ten odnosi się w szczególności do Ukrainy, a także Gruzji.

Ponadto, projekt traktatu zakłada, że Amerykanie zobowiążą się do niezakładania baz wojskowych na terytoriach dawnych republik ZSRR, które nie są obecnie członkami NATO, a także do niewykorzystywania infrastruktury takich państw do przeprowadzania jakiejkolwiek działalności militarnej oraz do nierozwijania z nimi dwustronnej współpracy wojskowej. Ten zapis dotyczy nie tylko Ukrainy czy Gruzji, ale także państw Azji Środkowej.

Według dokumentu, obie strony miałyby powstrzymać się od wykorzystywania terytoriów innych krajów w celu przegotowania lub przeprowadzenia ataku przeciwko sobie nawzajem lub innych działań, które wpłynęłyby na podstawowe interesy bezpieczeństwa drugiej strony. Najpewniej odnosi się to do takich działań USA, jak instalowanie elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i w Rumunii.

Moskwa proponuje też Stanom Zjednoczonym powstrzymanie się od rozlokowywania swoich sił i uzbrojenia, w tym w ramach organizacji międzynarodowej, sojuszu wojskowego lub koalicji w regionach, gdzie taka dyslokacja mogłaby być postrzegana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa drugiej strony, z wyłączeniem rozlokowania na terytorium jednego z krajów-stron. Ponadto, Rosja oczekuje od Amerykanów wzajemnego zobowiązania do zaprzestania lotów ciężkich bombowców, dolnych do przenoszenia m.in. broni nuklearnej nad strefami sąsiadującymi z USA lub Federacją Rosyjską, „skąd mogłyby atakować cele na terytorium innej strony” umowy.

Rosjanie zaproponowali zarazem podtrzymywanie dialogu i współpracy nad mechanizmami zapobiegania incydentom na wodach międzynarodowych i w przestrzeni powietrznej. Dotyczy to m.in. wynegocjowania i ustalenia maksymalnej odległości zbliżania się do siebie okrętów i samolotów.

Osobny artykuł poświęcono kwestii rakiet balistycznych średniego i pośredniego zasięgu. „Strony zobowiązują się nie rozmieszczać lądowych pocisków rakietowych średniego i krótszego zasięgu poza ich terytoriami ich państw, jak również na obszarach ich terytoriów narodowych, z których taka broń może atakować cele na terytorium narodowym drugiej strony” – napisano.

Podobne zapisy dotyczą też rozmieszczania broni nuklearnej:

Strony powstrzymują się od rozmieszczania broni jądrowej poza swoimi terytoriami i zwracają na swoje terytoria broń już rozmieszczoną poza ich terytoriami narodowymi w momencie wejścia w życie Traktatu. Strony usuną wszelką istniejącą infrastrukturę służąco do rozlokowywania takiej broni poza ich terytoriami narodowymi”.

Według projektu, Rosja i USA miałyby również zobowiązać się do tego, że nie będą szkolić wojskowych czy cywilów z krajów nieposiadających broni nuklearnej w zakresie jej używania. Oba kraje miałyby też zaprzestać prowadzenia manewrów lub ćwiczeń dla sił ogólnego przeznaczenia, których scenariusze zakładałyby użycie broni jądrowej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W podobnym tonie utrzymany jest projekt umowy z NATO. Dotyczy to głównie artykułów 6 i 7 tego dokumentu, które omawiają perspektywy rozszerzenia Sojuszu. Według art. 6, „Uczestnicy, którymi są państwa członkowskie Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, zobowiązują się do wykluczenia rozszerzenia NATO, w tym przyłączenia Ukrainy, a także innych państw”. W kolejnym artykule Rosja proponuje, by kraje członkowskie NATO zobowiązały się, iż „rezygnują z prowadzenia wszelkiej działalności wojskowej na terytorium Ukrainy, a także innych państw Europy Wschodniej, Zakaukazia i Azji Centralnej”.

Ponadto, według projektu porozumienia z NATO obie strony „zobowiązują się, że nie będą stwarzać warunków ani sytuacji, które mogłyby stanowić zagrożenie – lub zostać ocenione jako zagrożenie – dla bezpieczeństwa narodowego innych uczestników” umowy.

Do sprawy odniosły się już przedstawiciele władz Stanów Zjednoczonych. Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki potwierdziła zapoznanie się z rosyjską listą propozycji. Powiedziała, że są one dyskutowane z europejskimi sojusznikami i partnerami USA. Przypomniała też wcześniejsze oświadczenie Rady Północnoatlantyckiej, które podkreśliło, że jakikolwiek dialog z Rosją musiałby przebiegać na bazie wzajemności i dotyczyć obaw NATO na temat niebezpiecznego i zastraszającego zachowania Rosji.

Konferencja prasowa Putina

Prezydent Rosji Władimir Putin odbył w czwartek doroczną wielogodzinną konferencję prasową. Jak podaje TASS, odpowiedział na niej na pytania 44 dziennikarzy. Znaczna część jego wypowiedzi dotyczyła wzrostu napięcia między Rosją a NATO i Ukrainą.

Putin mówił m.in. o „okrążaniu Rosji” przez obce bazy wojskowe. „Bazy dookoła – to prawda. Na wschodzie, południu i północy instalowane są również nowe systemy uzbrojenia, na morzu. Na zachodzie tym bardziej (…). Ale otoczenie terytorium takiego jak nasze, to trudne zadanie. Chociaż nowoczesne środki na pewno pozwalają o tym myśleć” – cytuje jego słowa TASS.

Rosyjski prezydent zarzucał także Zachodowi, że „oszukał” Rosję obiecując jej, że NATO nie rozszerzy się na wschód. „Ani cala na wschód, jak nam mówiono w latach 90. I co z tego? Oszukali. Po prostu bezczelnie oszukali – pięć fal rozszerzenia NATO” – mówił dodając, że obecnie „w Rumunii i Polsce pojawiają się odpowiednie systemy”. Prawdopodobnie chodziło mu o systemy rakietowe Mk41, o których wspominał kilka dni temu.

Odnosząc się do bieżących rozmów USA Putin powiedział, że dalsze działania Rosji nie będą zależeć od wyniku tych negocjacji, ale od „bezwarunkowego zapewnienia bezpieczeństwa Rosji dziś i w perspektywie historycznej”.

Po raz kolejny odnosząc się do Ukrainy Putin zarzucił jej władzom, że „wypierają Rosjan i rosyjskojęzycznych z ich historycznych terytoriów”. Jako przykład wskazał ustawę językową oraz ustawę o rdzennych narodach, w której nie uwzględniono Rosjan. Dodawał, że ustawa nie obejmuje także Polaków, Węgrów i Rumunów. Po raz drugi w ciągu ostatnich dni przekonywał także, że z Ukrainy chce się utworzyć „anty-Rosję”, zainstalować na niej nowoczesne systemy uzbrojenia i rozwiązać kwestię Krymu i Donbasu środkami zbrojnymi”. Jego zdaniem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po dojściu do władzy „wpadł, tak jak jego poprzednicy, pod wpływ radykalnych elementów, jak mówią na Ukrainie, nazioli [nacykow – red.]”. Przedstawił Ukrainie szereg zarzutów: brak wskazania winnych masakry w Odessie w 2014 roku, „niszczenia” prorosyjskich ukraińskich polityków, niechęć do realizacji porozumień mińskich czy „codzienne” ostrzeliwanie Donbasu.

Kresy.pl / tass.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz