W Afganistanie trwa impas polityczny. Dwóch kandydatów do urzędu prezydenta uważa, że wygrało wybory – informuje w sobotę Agencja Prasowa Reuters.

Jak przekazuje agencja prasowa, Abdullah Abdullah i jego polityczny rywal Ashraf Ghani rozesłali zaproszenia na równoległe ceremonie zaprzysiężenia.

W lutym, Afgańska Komisja Wyborcza ogłosiła, że to Ghani został zwycięzcą wyborów prezydenckich. Jednak Abdullah i jego zwolennicy nie zgadzają się z werdyktem, twierdzą że zwyciężyli w sondażach i to oni powinni stworzyć rząd.

Zobacz też: Umowa o zakończeniu wojny w Afganistanie

„Wysłaliśmy zaproszenia do wszystkich krajów i organizacji międzynarodowych. Zajęliśmy się wszelkimi możliwymi przygotowaniami” – mówił w sobotę rzecznik Abdullaha Abdullaha.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Sezon wyborczy został zakończony, prezydent elekt Ghani otrzymał certyfikat zwycięzcy od niezależnej komisji wyborczej na podstawie wyników wyborów i państwowej konstytucji” – odpowiada rzecznik Ashrafa Ghaniego.

Wszystkie kraje, które były zaangażowane w rozwiązanie konfliktu w Afganistanie są zaniepokojone możliwością dwóch równoległych ceremonii inauguracji prezydentury. Dyplomacja Stanów Zjednoczonych miała poprosić zwaśnionych polityków o odroczenie sprawy.

Zobacz też: Opuszczenie Afganistanu nie będzie łatwe

Konflikt skomentował też przedstawiciel Talibów. „Nie sądzimy, że kandydaci porozumieją się do wewnętrznych rozmów pokojowych zaplanowanych na 10 marca. Wzywamy ich do zostawienia nieporozumień, zaprzestania wyzwisk i wspólnej pracy na rzecz pokoju” – mówił w rozmowie z Reutersem Zabihullah Mujahid.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, porozumienie pokojowe podpisane z talibskimi bojownikami ma na celu zakończenie najdłuższej wojny w Ameryce. Działania wojskowe trwały bowiem aż 18 lat. Rozpoczęły się po atakach z 11 września.

W ramach umowy Stany Zjednoczone zmniejszą swoje siły do ​​8600. Nastąpi to w ciągu najbliższych 3-4 miesięcy. Pozostałe wojska wycofają się w ciągu 14 miesięcy. Wycofanie zależy ostatecznie od tego, czy talibowie spełnią swoje zobowiązanie, by „żadna grupa lub osoba, w tym Al-Kaida, nie wykorzysta sytuacji w Afganistanie do zagrożenia bezpieczeństwu Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników”. Według przedstawicieli USA umowa nie wiąże jednak wycofania się wojsk USA z jakimkolwiek konkretnym wynikiem afgańskich rozmów pokojowych.

Kresy.pl/Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz