W Dniu Kobiet w Hiszpanii ogłoszono strajk kobiet.
Dziesięć centrali związkowych w Hiszpanii ogłosiło Dzień Kobiet dniem strajku pod hasłem walki o równe prawa kobiet i mężczyzn, w szczególności o równe wynagrodzenia. – podaje agencja AFP.
Na trasy nie wyjechało ponad 300 pociągów a w kraju odbywają się liczne protesty. Strajk kobiet mocno odbił się też w mediach, w których pracy odmówiły znane prezenterki. Do akcji dołączyły się organizacje feministyczne nawołując do niewydawania pieniędzy, w szczególności na takie produkty jak dezodoranty, których wersja dla kobiet jest droższa od tej dla mężczyzn. Feministki wezwały także hiszpańskie kobiety do porzucenia tego dnia obowiązków w gospodarstwach domowych.
Jak pisze AFP, dwa największe hiszpańskie związki zawodowe – CCOO i UGT – biorą udział w strajku, jednak tylko przez 2 godziny.
Na popołudnie w głównych miastach Hiszpanii zaplanowano wiece, na których zbiorą się kobiety i mężczyźni pod hasłami równouprawnienia. Burmistrz Barcelony Ada Colau wywiesiła na siedzibie władz miasta baner z napisem „Ratusz Barcelony popiera feministyczny strajk”. W tyle za nią nie pozostała burmistrz Madrytu Manuela Carmena, z której polecenia wywieszono transparenty z napisami „Teraz jest czas na prawdziwą równość” oraz „Teraz jest czas na zakończenie przemocy na tle płci”.
Według statystyk Eurostatu kobiety zarabiają w Hiszpanii o 14,9 proc. mniej niż mężczyźni, co daje wynik nieco lepszy od unijnej średniej, która wynosi 16,2 proc.
CZYTAJ TAKŻE: W Dniu Kobiet francuski lewicowy dziennik droższy dla mężczyzn
Kresy.pl / AFP































