Muzyk Maciej Maleńczuk podczas wywiadu dla TVP Info opowiedział o swojej napaści na działacza fundacji Pro – Prawo do Życia w Krakowie, kiedy próbował przerwać pokojową manifestację.

Dziennikarka Dorota Wysocka-Schnepf w rozmowie z wokalistą zapytała się o wyrok, który muzyk usłyszał w 2021 roku – „zostałeś skazany prawomocnym wyrokiem za pobicie działacza pro-life. Coś ty mu zrobił?” – spytała.

„No, dostał w mordę. Jakbym wiedział, że to będzie tyle trwało, to bym mu mocniej przyłożył, bo to był tylko taki cios »odczepny«” – tłumaczył dziennikarce.

Dodał, że celowo chciał w ten sposób przerwać manifestację. – „Opowiem tę historię. Obiecałem sobie, że jak ich gdzieś spotkam, to tak nie będzie, ponieważ zalali ten kraj w pewnym momencie bilbordami antyaborcyjnymi. Pokazywali rozszarpane ludzkie zwłoki. Moim zdaniem było to całkowicie niedopuszczalne, karygodne i niedopuszczalne. I obiecałem sobie, że jak ich gdzieś spotkam, to coś powiem […] No i były duże demonstracje, więc pełen zapału wyskoczyłem na miasto. Żeby tego zapału nie stracić, wstąpiłem do sklepu. Tam nabyłem 200 gram słodkiej wódki, którą skonsumowałem w pobliskiej bramie. Jak wiadomo, osłabia to poszanowanie prawa i wzbudza ciemne siły” – mówił Maleńczuk.

Kolejno Maleńczuk opisał moment ataku na działacza – „Postanowiłem, że zakończę tę pikietę, i zakończyłem ją. Sprawa skończyła się w sądzie. Moja linia obrony, że to on lewą żuchwą zaatakował moją prawą dłoń, okazała się nieskuteczna. Gdybym wiedział, że będę miał takie kłopoty, to bym mu mocniej przyłożył” – ironizował.

Na koniec muzyk oświadczył, że chętnie zdelegalizowałby organizacje pro-life, posługując się przykładek Ordo Iuris – „Ja w ogóle nie cierpię tej organizacji. Uważam, że należy ją natychmiast zdelegalizować, jeżeli jest to tylko możliwe. Posłuchaj samego słowa »Ordo«. To mi się kojarzy z »Ordnung« albo »horda«. Generalnie coś agresywnego, coś, co próbuje wpłynąć na moje życie, i to w sposób siłowy – powiedział.

Kresy.pl/youtube.com

Tagi: , , , , ,
forma płatności