Podczas wysłuchania inicjatywy „My Voice, My Choice” europosłowie spierali się o propozycję stworzenia unijnego mechanizmu finansowania aborcji dla kobiet z państw chroniących życie od poczęcia. Krytycy ostrzegali przed naruszeniem suwerenności krajów i przekraczaniem kompetencji Unii w obszarze zdrowia.

Na posiedzeniu Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia Parlamentu Europejskiego 2 grudnia w Brukseli zaprezentowano założenia Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „My Voice, My Choice”. Propozycja przewiduje utworzenie unijnego mechanizmu finansowego, który miałby pokrywać koszty wyjazdów kobiet chcących dokonać aborcji w państwach, gdzie jest ona legalna. Chodzi m.in. o transport i zakwaterowanie dla osób z krajów, w których obowiązują przepisy chroniące życie od poczęcia, takich jak Polska czy Malta.

Zobacz też: Parlament Europejski postuluje wpisanie aborcji do Karty Praw Podstawowych

Komisarz UE ds. równości Hadja Lahbib wskazała, że reakcja instytucji unijnych musi uwzględniać ograniczenia kompetencyjne wynikające z Traktatów. Zwróciła uwagę na art. 168 TFUE, zgodnie z którym organizacja systemów ochrony zdrowia pozostaje wyłączną odpowiedzialnością państw członkowskich. Podkreśliła jednocześnie, że UE może wspierać działania krajowe w zakresie tzw. zdrowia reprodukcyjnego.

Przedstawiciele inicjatywy argumentowali, że ich celem jest zapewnienie jednolitego dostępu do aborcji dla kobiet mieszkających w różnych państwach UE. Nika Kovač, reprezentująca organizatorów, twierdziła, że krajowe przepisy mogą – jej zdaniem – „nie zapewniać wystarczającej ochrony” kobietom w sytuacjach skrajnych.

Dyskusja ujawniła jednak poważne kontrowersje. Mirosława Nykiel (EPL), choć poparła inicjatywę, zwróciła uwagę na potrzebę unikania działań o charakterze ideologicznym oraz większej przejrzystości komunikacyjnej. Podkreśliła, że negatywne opinie obywateli powinny być uwzględniane, a inicjatywa nie powinna stygmatyzować przeciwników.

Znaczną część wystąpień stanowiła krytyka ze strony europosłów broniących krajowych kompetencji. Margarita de la Pisa Carrion (Patrioci za Europą), Laurence Trochu i Paolo Inselvini (ECR) oraz Tomasz Froelich (Europa Suwerennych Narodów) wskazywali, że inicjatywa może naruszać zasadę pomocniczości, wspierać działania organizacji lobbystycznych oraz marginalizować wartość ochrony życia. Podkreślano, że prawo krajowe powinno być respektowane, a aborcja pozostaje wyłączną domeną ustawodawstw narodowych.

Zobacz też: Ponad 30 procent ciąż w Wielkiej Brytanii kończy się aborcją. Rekordowe dane z Jersey

Fernand Kartheiser zauważył, że ingerencja Komisji w obszar aborcji mogłaby stanowić naruszenie traktatów unijnych oraz zasady suwerenności państw członkowskich.

Wysłuchanie stanowiło etap prac legislacyjnych. Komisje przygotują teraz rekomendacje dla głosowania plenarnego. Jak zaznacza Julia Książek z Ordo Iuris, inicjatywa rodzi pytania o granice ingerencji Unii w krajowe regulacje dotyczące ochrony życia, a jej skutki mogą mieć znaczenie dla przyszłego bezpieczeństwa prawnego w Europie.

Kresy.pl/Ordo Iuris 

Tagi: , ,
forma płatności