Amerykańska agencja CIA ostrzegła latem niemiecki rząd o możliwych atakach na gazociągi Nord Stream 1 i 2 – podał „Der Spiegel”.

We wtorek niemiecki magazyn „Der Spiegel” napisał, że latem br. amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) ostrzegła rząd Niemiec o możliwych atakach na gazociągi Nord Stream 1 i 2. „Spiegel” powołał się na na informacje od „osób zaznajomionych ze sprawą”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ostrzeżenie ze strony amerykańskiego wywiadu rząd w Berlinie otrzymał tygodnie temu, ale nie sprecyzowano, w którym z letnich miesięcy.

 

„Spiegel” podał też, że zapytany o tę sprawę rzecznik niemieckiego rządu odmówił komentarza. Jak dodał: „z zasady nie zajmujemy publicznego stanowiska w sprawach dotyczących jakichkolwiek ustaleń wywiadu lub działalności służb wywiadowczych”.

Wysokiej rangi członek Bundeswehry powiedział gazecie, że sieci podwodne na całym świecie są niezwykle ważne dla dostaw energii czy stabilności internetu, „ale mimo ich znaczenia nadal są słabo chronione przed aktami sabotaż”.

„Spiegel” podaje też, że niemieckie służby potwierdzają, iż do uszkodzenia rur nie mogło dojść bez „udziału państwa”. Magazyn sugeruje, że może stać za tym Rosja, ale nie podaje żadnych konkretnych argumentów. Zawrócono uwagę na wątpliwą korzyść polityczną takiej akcji.

Czytaj także: Szef MSZ sugeruje, że to Rosjanie uszkodzili gazociągi Nord Stream

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen napisała na Twitterze, że rozmawiała z premier Danii o „akcji sabotażowej” względem Nord Stream 1 i 2. Podkreśliła, że najważniejsze jest teraz zbadanie tych incydentów, pełne ich wyjaśnienie i podanie przyczyn. „Każde celowe zakłócenie aktywnej europejskiej infrastruktury energetycznej jest nie do przyjęcia i doprowadzi do najostrzejszej z możliwych odpowiedzi” – zaznaczyła von der Leyen.

Wcześniej minister gospodarki Niemiec, Robert Habeck powiedział, że wycieki gazu z Nord Stream 1 i 2 to skutek celowego ataku. Dodał, że „doszło do ataków na infrastrukturę”.

Oba gazociągi Nord Stream w czasie incydentów co prawda nie dostarczały do Niemiec rosyjskiego gazu, ale były nim wypełnione. W ocenie strony duńskiej, zużycie wyciekającego metanu potrwa co najmniej tydzień.

Minister spraw zagranicznych Szwecji, Ann Linde potwierdziła, że nieszczelności w rurociągach zostały spowodowane przez podwodne detonacje. „Wycieki gazu z Nord Stream 1 i 2 w wyłącznych strefach ekonomicznych Szwecji i Danii są konwencją detonacji, prawdopodobnie spowodowanych przez sabotaż” – napisała we wtorek na Twitterze. Linde dodała, że Szwecja cały czas zbiera informacje i „nie wyklucza żadnej przyczyny, sprawcy lub motywu”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy, sejsmolodzy z Narodowego Centrum Sejsmologii Szwecji (SNSN) na Uniwersytecie Uppsala zarejestrowali dwa silne, podmorskie wybuchy w pobliżu miejsc, gdzie doszło do wycieków z gazociągów Nord Stream 1 i 2. W ocenie operatora rurociągów, nie wiadomo, kiedy uda się usunąć uszkodzenia. „Nie ma żadnych wątpliwości, że to były eksplozje”- powiedział SVT Bjorn Lund, sejsmolog z SNSN, cytowany przez Reuters. Według operatora rurociągów, Nord Stream AG, sieć została uszkodzona w trzech miejscach, równocześnie na trzech osobnych nitkach gazociągów. W ocenie spółki, uszkodzenia są „bezprecedensowe” i nie wiadomo, kiedy zostaną usunięte.

Doradca prezydenta Ukrainy, Mychajło Podolak uważa, że wycieki z gazociągów Nord Stream to rosyjski atak terrorystyczny. Niemcy podejrzewają, że system rurociągów został uszkodzony w wyniku sabotażu, ale nie wskazują domniemanego sprawy. Jednocześnie, również Kreml uważa, że nie można wykluczyć sabotażu.

Przypomnijmy, że część mediów zachodnich zwraca uwagę, że gazociągi Nord Stream 1 i NS 2 zostały uszkodzone na krótko przed oficjalnym, choć symbolicznym, otwarciem gazociągu Baltic Pipe. Premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że wycieki na rosyjsko-niemieckich rurociągach to prowokacja. Analogiczną opinię wyraził wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Przydacz.

Sekretarz stanu USA, Antony Blinken przyznał, że wycieki z gazociągów Nord Stream 2 mogą być wynikiem sabotażu, ale zaznaczył, że to nie leżałoby w niczyim interesie.

Jak pisaliśmy, w sieci pojawiły się już spekulacje o tym, jakoby to USA dokonały sabotażu na gazociągi Nord Stream 1 i 2. W Polsce tego rodzaju głosy nasilił w znacznym stopniu wpis byłego marszałka Sejmu i szefa MSZ, europosła Radosława Sikorskiego. Zamieścił on na Twitterze zdjęcie jednego z wycieków wraz z podziękowaniami dla Stanów Zjednoczonych.

Czytaj także: „To oficjalny komunikat o akcie terrorystycznym?” – Rosja komentuje słowa Sikorskiego o Nord Stream

Część mediów w Polsce w tym kontekście przypomina wypowiedź prezydenta USA, Joe Bidena, który na początku lutego br. mówił, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, to nie będzie Nord Stream 2. Zapytany, w jaki sposób zamierza doprowadzić do blokady Nord Stream 2, odpowiedział: „Obiecuję, że będziemy w stanie to zrobić”. Część komentatorów uważa, że była to groźba, która jakoby teraz została zrealizowana.

Spiegel / dw.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz