Żołnierze działali jak jeden zespół. NATO jest gotowe na ciężkie czasy – mówił w Żaganiu sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Zapowiedział on rozbudowę sił szybkiego reagowania NATO z 13 tysięcy do 30 tysięcy żołnierzy, mają obejmować one sił lądowe, powietrzne, morskie oraz jednostki specjalne.

Manewry NATO “Noble Jump” w Żaganiu odbywają się z udziałem wojsk wchodzących w skład „szpicy” Sojuszu Północnoatlantyckiego ( Połączonych Sił Zadaniowych Bardzo Wysokiej Gotowości). Są one częścią ćwiczeń “Allied Shield” ( Wspólnej Tarczy) z udziałem 15 tys. żołnierzy z dziewięciu krajów NATO.

W rozmowie z mediami sekretarz generalny Sojuszu jens Stoltenberg skomentował także obecne stosunki na linii NATO-Rosja:

“Sojusz usiłował budować partnerstwo z Rosją. Współpracowaliśmy z Rosją w całym wachlarzu spraw poczynając od walki z narkotykami i z terroryzmem a kończąc np. na ratownictwie na okrętach podwodnych. Odbywało się to z korzyścią także dla Rosji. Ale działania Rosji na Ukrainie podkopały zaufanie, które leżało u podstaw współpracy. NATO nie może więc kontynuować współpracy jak gdyby nic się nie stało” – powiedział Stoltenberg.

“W kwietniu ubiegłego roku, ministrowie spraw zagranicznych krajów członkowskich NATO zawiesili cywilną i wojskową współpracę między NATO i Rosją, zachowując otwarte polityczne kanały komunikacji. Nie widzę sprzeczności między silnym NATO a dialogiem z Rosją. Przeciwnie, obrona i dialog idą w parze. NATO nie szuka konfrontacji z Rosją, nikt nie chce drugiej Zimnej Wojny, ale z Rosją możemy skutecznie rozwijać stosunki jedynie z pozycji siły” – dodał sekretarz generalny NATO.

newsweek.pl / Kresy.pl

forma płatności