PZL Świdnik, którego oferta śmigłowca wielozadaniowego AugustaWestland 149 została odrzucona w przetargu, zdecydował się na dochodzenie swoich racji na drodze sądowej. Domaga się zamknięcia postępowania przetargowego bez wyboru oferty.

“W związku z decyzją Inspektoratu Uzbrojenia i Ministerstwa Obrony Narodowej o odrzuceniu oferty PZL-Świdnik złożonej w ramach przetargu na zakup śmigłowców wielozadaniowych, zważywszy na zastosowanie wątpliwych kryteriów selekcji, które były powodem odrzucenia tej oferty, 18 czerwca 2015 r. firma złożyła pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie wnosząc o zamknięcie postępowania przetargowego bez wyboru oferty”– napisano w oficjalnym komunikacie PZL Świdnik.

Według przedsiębiorstwa miało dojść do „wielu poważnych naruszeń”, z których większość nie może być omawiana publicznie „ze względu na ich zastrzeżony charakter”.O wielu z nich PZL Świdnik oficjalnie informował Inspektorat Uzbrojenia, nie otrzymując jednak żadnej odpowiedzi. Z kwestii jawnych zwrócono uwagę na „wprowadzanie zmian zasad”i „zakresu postępowania przetargowego na jego bardzo późnym etapie”,a także „naruszanie przepisów prawa odnoszących się do offsetu”.

„Jesteśmy głęboko przekonani, że nieprawidłowości i naruszenia, o których mowa w pozwie, stały w sprzeczności z zasadami konkurencji, doprowadzając do podjęcia decyzji, która nie leży w najlepszym interesie Sił Zbrojnych RP, polskiego sektora lotniczego oraz polskich podatników. Spółka złożyła pozew, gdyż ma poczucie, że jest to winna również swoim pracownikom, których interes jest zagrożony ze względu na oczywiste skutki przemysłowe podjętej decyzji” – czytamy w komunikacie.

PZL Świdnik zarzucił również jednemu ze swoich konkurentów, nie wymieniając go z nazwy, posługiwanie się spekulacjami. Zapowiedział, że działania spółki będą „oparte na faktach, obiektywne i wyważone, wypływające z jej poszanowania dla państwa i funkcjonujących w nim instytucji”.

Wiceszef MON, Czesław Mroczek stwierdził, że „droga sądowa to najlepsze rozwiązanie do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości”. „Niech sąd stwierdzi, czy decyzja monowska była dobra, czy też nie”– podkreślił. Przypominał także, że podstawową wadą oferty Świdnika, przez którą został on zdyskwalifikowany, była propozycja dostarczenia śmigłowców dwa lata po terminie, jakiego wymagało MON.

Pzl.swidnik.pl / bankier.pl / Kresy.pl

forma płatności