Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, polska ambasador przy ONZ Joanna Wronecka oświadczyła, że Polska potępia bezprecedensowy atak z użyciem środka paralityczno-drgawkowego dokonany na terytorium Zjednoczonego Królestwa. Z kolei USA obarczają Rosję odpowiedzialnością za atak i “zbrodnię” w Salisbury. Rosja twierdzi, że formułowane pod jej adresem oskarżenia są bezpodstawne.

Na prośbę Wielkiej Brytanii, w środę zwołano nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z otruciem byłego agenta wywiadu rosyjskiego GRU Siergieja Skripala i jego córki w Salisbury. Wcześniej w związku z brakiem odpowiedzi strony rosyjskiej na ultimatum Wielkiej Brytanii ws. otrucia Skripala, premier Theresa May ogłosiła, że 23 rosyjskich dyplomatów, którzy zostali uznani za „niezgłoszonych oficerów wywiadu”, zostanie wydalonych z kraju. Po zapoznaniu się z wynikami śledztwa, brytyjska premier stwierdziła, że musi „uznać, że Rosja odpowiada za próbę zabójstwa Siergieja Skripala i jego córki”. Biały Dom oświadczył, że podziela „przekonanie Zjednoczonego Królestwa, że Rosja jest odpowiedzialna za ten ohydny atak”.

Podczas posiedzenia RB ONZ, głos zabrała m.in. polska ambasador przy ONZ, Joanna Wronecka. Oświadczyła, że Polska potępia bezprecedensowy atak z użyciem środka paralityczno-drgawkowego dokonany na terytorium Zjednoczonego Królestwa.

Woronecka podkreśliła, że „po nieprzerwanym stosowaniu broni chemicznej w Syrii”, użycie substancji chemicznej podczas próby zamordowania Skripala i jego córki, jest „kolejnym wyraźnym przypadkiem pogwałcenia prawa międzynarodowego i zasad Konwencji o zakazie produkcji, rozwoju i użyciu broni chemicznej”. Polska dyplomatka zaznaczyła, że nasz kraj zawsze opowiadał się przeciwko stosowaniu broni chemicznej. Wyraziła również pełną solidarność brytyjskimi władzami i ze społeczeństwem. Zadeklarowała też gotowość strony polskiej do wspierania Wielkiej Brytanii, jako bliskiego sojusznika i europejskiego partnera, w prowadzonym dochodzeniu.

Polska ambasador w ONZ wezwała też rosyjskie władze do udzielenia odpowiedzi na pytania Zjednoczonego Królestwa i do podjęcia w tej kwestii właściwej współpracy z OPCW (Organization for the Prohibition of Chemical Weapon – Organizacją ds. Zakazu Broni Chemicznej).

Według relacji PAP i RMF FM, ambasador Wronecka wstrzymała się jednak przed jednoznacznym obarczeniem Rosji odpowiedzialnością za próbę otrucia byłego agenta wywiadu rosyjskiego, który przeszedł na stronę Brytyjczyków. Inaczej, niż Nikki Haley, stała przedstawicielka USA w ONZ.

– Stany Zjednoczone uważają, że Rosja jest odpowiedzialna za atak na dwie osoby w Zjednoczonym Królestwie przy użyciu wojskowego środka paralityczno-drgawkowego – oświadczyła Haley podczas posiedzenia RB ONZ. Dodała, że „zbrodnia ta” zasługuje na podjęcie działań przez Radę. Haley powiedziała również, że Moskwa musi „w pełni współpracować z brytyjskim dochodzeniem”. Amerykańska dyplomatka oświadczyła również, że wiarygodność RB ONZ ucierpi, jeśli nie pociągnie ona Rosji do odpowiedzialności.

Wcześniej amerykańskie władze potępiły atak w Salisbury, wyraźnie wskazując, że to Rosja jest za niego odpowiedzialna. Według Białego Domu, atak przy użyciu środka chemicznego „jest zgodny ze schematem zachowania Rosji, która ignoruje oparty na zasadach prawa międzynarodowy porządek, podkopuje suwerenność i bezpieczeństwo państw na całym świecie, próbuje zdyskredytować i obalić demokratyczne instytucje oraz procedury”.

Ambasador Francji przy ONZ Francois Delattre podczas swojego wystąpienia nie oskarżył bezpośrednio Moskwy o zorganizowanie zamachu na byłego szpiega, ale powiedział, że Francja „w pełni popiera Wielką Brytanię” i wykaże się pełną solidarnością z Londynem. Jednocześnie, szef MSZ Francji Jean-Yves Le Drian oznajmił w Paryżu, że już niebawem francuskie władze podejmą kontakt „na najwyższym szczeblu” z władzami brytyjskimi, aby „skoordynować wspólną odpowiedź” na działania Rosji. Wyraził też swoje zaufanie do prowadzonego w Wielkiej Brytanii śledztwa.

Przedstawiciel Rosji w RB ONZ, Wasilij Niebienzja, oświadczył, że Moskwa nie ma nic wspólnego z próbą otrucia Skripala. Zadeklarował, że Rosja jest gotowa do przeprowadzenia w tej sprawie wspólnego śledztwa z Brytyjczykami. Jednocześnie domagał się od Wielkiej Brytanii przedstawienia „materialnych dowodów” na tzw. rosyjski ślad oraz udostępnienia do badań próbek substancji chemicznej. Strona brytyjska twierdzi, że pochodzi ona z Rosji. Niebienzja zaznaczył, że jest to wiążące na mocy konwencji międzynarodowych.

– Jesteśmy gotowi na takie śledztwo. Nie mamy się czego bać i nie mamy nic do ukrycia – powiedział rosyjski dyplomata. Zaznaczył, że w przeciwieństwie do innych krajów, których nie wymienił z nazwy, Rosja, będąc przed wyborami prezydenckimi i mundialem, nic na takim incydencie nie zyskuje. Dodał, że sam Skripal, nie przedstawiał dla Rosji żadnego zagrożenia, ale za to jest „dobry do roli kozła ofiarnego”, usprawiedliwiającego działania wymierzone w Rosję.

Niebienzja zaprzeczył również, jakoby Rosja prowadziła jakieś prace nad środkami chemicznymi w ramach programu „Nowiczok”. Podkreślił, że Rosjanie w 1992 roku zaprzestali wszelkich prac nad bronią chemiczną, a w ubiegłym roku zakończyli procedurę jej niszczenia. Rosyjski dyplomata dodał, że w połowie lat 90. XX wieku służby wywiadowcze niektórych krajów zachodnich, w tym Wielkiej Brytanii i USA, pozyskały z Rosji licznych specjalistów i „pewną dokumentację”, by kontynuować pracę nad środkami paralityczno-drgawkowymi. Jego zdaniem, z niewiadomych względów, są one określane na Zachodzie właśnie mianem „Nowiczok”.

Rosyjski dyplomata zaznaczył też, że identyfikacji środka chemicznego użytego do otrucia Skripala dokonano w laboratorium podległym ministerstwu obrony Wielkiej Brytanii, które wcześniej prowadziło badania nad tego rodzaju środkami i wytwarzało je. Zdaniem Skripala, środek chemiczny najprawdopodobniej pochodzi z „krajów, które prowadziły szeroko zakrojone prace nad takimi substancjami od końca lat 90., w tym Zjednoczonego Królestwa”.

Do sprawy odnieśli się również rosyjscy politycy. Między innymi Andriej Ługowoj, były oficer FSB, oskarżany o otrucie innego, byłego oficera FSB Aleksandra Litwinienki przed 12 laty. Teraz, jako rosyjski deputowany, nazywa działania brytyjskich władz „strzelaniem z armaty do wróbla”.

Wcześniej rosyjskie MSZ stwierdziło, że poprzez wymierzone w Rosję sankcje w związku z otruciem Siergieja Skripala, „brytyjski rząd wybrał drogę konfrontacji z Rosją”, uznając to za „bezprecedensową prowokację” i „wrogie działania”. Rosja zapowiadała też „środki odwetowe”.

Przeczytaj: „Użycie broni chemicznej nie może pozostać bez odpowiedzi”. Oświadczenie prezydenta ws. otrucia Skripala

Czytaj również: Morawiecki wzywa Rosjan do wyjaśnień

O północy z wtorku na środę minął termin ultimatum, postawionego Rosji przez władze brytyjskie w sprawie otrucia Siergieja Skripala i jego córki. Wczoraj brytyjska premier Theresa May zażądała, by Rosja do północy przedstawiła „wiarygodną odpowiedź” na zarzuty dotyczące otrucia ich bronią chemiczną. Chodziło przede wszystkim o wyjaśnienie, jak ta broń, zidentyfikowana przez Brytyjczyków jako paraliżujący środek bojowy „Nowiczok” (ros. nowizjusz), znalazła się w Wielkiej Brytanii. May zagroziła, że w przeciwnym razie Wielka Brytania uzna to za „bezprawne użycie siły” przez Rosję. Przypomnijmy, że od ponad tygodnia ten były oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego, który szpiegował w latach 90. na rzecz Wielkiej Brytanii oraz jego córka przebywają w szpitalu po zaatakowaniu środkiem paralityczno-drgawkowym przez nieznanych sprawców w brytyjskim Salisbury. Ich stan jest nadal krytyczny.

Tass  / Interia.pl / rmf24.pl / PAP / Kresy.pl

12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jazmig
    jazmig :

    Brytole nie przedstawili żadnych dowodów, że w ogóle doszło do zamachu, a tym bardziej, że zrobili to Rosjanie. Moim zdaniem rozpętano tę hucpę, aby odwrócić uwagę społeczeństwa od afery pedofilskiej, która wybuchła w UK.

  2. jwu
    jwu :

    Amerykanie oskarżają Rosję ! Ciekawe co tym razem z tego wyniknie ? Oskarżyli Sadama ,mamy demokrację w Iraku,oskarżyli Kadafiego i jest podobnie jak w Iraku.Podpadł im Asad ,ale tu się potknęli ,bo za nim stoją wielcy tego Świata.I dlatego tam demokracji nie udało się zaszczepić. A co zrobią Rosji ? Dodatkowe sankcje ,czy bojkot mundialu?

    • WojewodaMichal
      WojewodaMichal :

      @jwu UK oskarża rosję – USA tylko wspiera tą narrację. Co zrobią Amerykanie… ChGW… ale pewnie coś zrobią… docisną jeszcze ją “odrobinę” – a czas nie jest sprzymierzeńcem rosji – demografia, rozwój technologii, infrastruktura, Chiny i mnóstwo innych czynników działają na jej niekorzyść. Tak na prawdę wystarczy zostawić ją w tym “dryfie” w którym się znajduje – a za 20-30 lat cokolwiek z niej zostanie nie będzie takie istotne…

      • jwu
        jwu :

        @WojewodaMichal1 Nie wiem dlaczego wy rezuny stepowi ,tak bardzo martwicie się o Rosję ? Prawda jest taka,że zanim ona przestanie istnieć ,to po waszym kraju(żarcie historii)nie zostanie nawet wspomnienie.