Ambasada Arabii Saudyjskiej w Kabulu poinformowała w niedzielę na swoim koncie na portalu społecznościowym o tym, że wznowi działalność.
Przedstawiciestwo dyplomatyczne wznowiło działalność “opierając się na woli rządu [Arabii Saudyjskiej] do świadczenia wszelkich usług bratniemu narodowi afgańskiemu”, zacytowała turecka telewizja TRT World. Stało się tak mimo tego, że Saudowie oficjalnie nie uznają Emiratu Afganistanu proklamowanego przez talibów po odzyskaniu władzy w Kabulu w sierpniu 2021 r.
Zastępca rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Afganistanu, Zija Ahmad Takal, skomentował decyzję Rijadu: „Witamy ponowne otwarcie ambasady Arabii Saudyjskiej w Kabulu i zapewniamy, że ministerstwo będzie współpracować we wszystkich sprawach i będzie zwracać szczególną uwagę na jej bezpieczeństwo”.
Takal ujawnił, że talibańskie władze są optymistycznie nastawione i liczą, że ponowne otwarcie ambasady rozszerzy relacje i współpracę między dwoma krajami, ale też umożliwi lepsze zajęcie się problemami i wymaganiami Afgańczyków mieszkających i pracujacych w Arabii Saudyjskiej. Dość regularnie pojawiają się informację o złym traktowaniu imigrantów zarobkowych z biedniejszych państw azjatyckich przez korzystających z ich usług saudyjskich obywateli.
Arabia Saudyjska nie jest jedynym państwem nie uznającym Emiratu talibów (nie uznaje go żadne państwo świata) a zarazem utrzymującym relacje dyplomatyczne, ekonomiczne i polityczne z Afganistanem. Szczególnie ożywione nawiązał z talibami północny sąsiad, Uzbekistan.
Czytaj także: Uzbecka specsłużba chce wspierać talibów w walce z terroryzmem
trtworld.com/kresy.pl
































