Na torach kolejowych w pobliżu Oslo znaleziono głazy i metalowe przedmioty, które poważnie zakłóciły ruch pociągów. Operator sieci uznał incydenty za celowe działania, jednak policja po trzech dniach umorzyła śledztwo.

Norweski dziennik „Aftenposten” poinformował w piątek o serii niebezpiecznych zdarzeń w rejonie Oslo, które zakłóciły ruch kolejowy. Na torach w kilku miejscach pojawiły się głazy i metalowe przedmioty, co doprowadziło do uszkodzeń pociągów. Operator sieci kolejowej, firma Bane Nor, ocenił te zdarzenia jako celowe działania.

Do incydentów doszło na linii łączącej Oslo ze Szwecją, wszystkie po zmroku w tej samej okolicy. W wielu przypadkach pociągi uległy poważnym uszkodzeniom, a jedna sytuacja groziła wykolejeniem. Najpoważniejszy z incydentów miał miejsce 11 listopada, gdy skład jadący do Oslo uderzył w masywny element na torach. Maszynista zgłosił głośny huk, a pociąg dotarł do stacji w Moss z przegrzanymi hamulcami i musiał zakończyć kurs.

Dzień wcześniej w tym samym miejscu inny pociąg został uszkodzony przez stalowe przedmioty pozostawione na torach.

Przeczytaj: Prokuratura składa zażalenie na brak aresztu dla Ukraińca z 46 rosyjskimi paszportami

Mimo zgłoszenia zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego i powiadomienia kontrwywiadu, policja po trzech dniach umorzyła śledztwo. Jak podaje „Aftenposten”, analiza nagrań i zabezpieczonych elementów nie pozwoliła na ustalenie sprawcy.

Na problematycznym odcinku wprowadzono ograniczenia prędkości i wzmożony nadzór infrastruktury, aby zapobiec kolejnym incydentom.

Zobacz: Rekordowa liczba dronów nad niemieckimi bazami marynarki

aftenposten.no / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności