Saakaszwili: Poroszenko chce pozbawić mnie ukraińskiego obywatelstwa

Micheil Saakaszwili, były gubernator obwodu odeskiego twierdzi, że prezydent Ukrainy zamierza pozbawić go obywatelstwa tego kraju. Twierdzi, że byłoby to bezprawne.

– Prezydent Petro Poroszenko polecił swoim współpracownikom, by decyzją sądu pozbawić mnie obywatelstwa– napisał na Facebooku Saakaszwili – były gubernator Odessy, a także były prezydent Gruzji. Podkreślił, że ewentualne podjęcie takiej decyzji będzie bezprawne:

– Zarówno prawo międzynarodowe, jak i ukraińskie, zabraniają pozbawienia obywatelstwa Ukrainy osób, które nie posiadają innego.

Saakaszwili zrezygnował z gruzińskiego obywatelstwa po tym, jak w maju 2015 roku został obywatelem Ukrainy, a zarazem gubernatorem obwodu odeskiego. Ukraińskie prawo generalnie zakazuje posiadania podwójnego obywatelstwa. Na początku listopada złożył dymisję z urzędu, twierdząc, że administracja Poroszenki ochrania układy korupcyjne, które on sam próbował zwalczać. Jak wskazał, o decyzji przesądziły składane przez urzędników państwowych elektroniczne deklaracje majątkowe, w których wykazywali wielkie dochody, a jednocześnie prosili o pomoc materialną.

Z kolei w jego rodzinnej Gruzji toczą się przeciwko niemu cztery postępowania karne, m.in. w związku z podejrzeniem nadużywania władzy. W 2014 roku gruzińskie władze wystawiły za nim międzynarodowy list gończy.

We wcześniejszych wypowiedział Saakaszwili dawał wyraz swojemu rozczarowaniu Poroszenką oraz większością ukraińskiej klasy politycznej, którzy jego zdaniem blokują wdrażanie reform przeciwdziałających korupcji. Według niego, w wykonaniu ukraińskiego prezydenta reformy zmieniły się w imitację reform.

Gdy składał dymisję zapowiedział utworzenie własnej partii politycznej i zaapelował o przeprowadzenie wcześniejszych wyborów, za co spotkały go oskarżenia o wpisywanie się starania Rosji na rzecz destabilizacji sytuacji politycznej na Ukrainie. Tego samego dnia, gdy Saakaszwili wezwał do przyspieszonych wyborów, szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy stwierdził, że władze mają dowody na istnienie „rosyjskiego spisku”, mającego na celu doprowadzenie do wcześniejszych wyborów, by „wynieść do władzy siły prorosyjskie”. Były gubernator Odessy argumentuje, że pogarszająca się sytuacja na Ukrainie może doprowadzić do kolejnej rewolucji, a nawet zamachu stanu, zaś wybory byłyby ostatnią szansą, by temu zapobiec.

Onet.pl / 112.ua / censor.net / Kresy.pl

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz