Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Amerykańskie uderzenia uszkodziły co najmniej pięć mostów na południu Iranu i doprowadziły do śmierci siedmiu osób. Teheran zaatakował elektrownię połączoną z zakładem odsalania wody w Kuwejcie, a także cele w Katarze, Bahrajnie, Omanie i Syrii.
Amerykańskie ataki uszkodziły co najmniej pięć mostów na południu Iranu. W porcie Bandar Khamir zaatakowano również stację kolejową, a w położonym dalej na wschód Iranszahr, w prowincji graniczącej z Pakistanem, uszkodzone zostało lotnisko.
Może Cię zainteresować: Vance oskarża Izrael o próbę storpedowania umowy z Iranem
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
Tysiące osób zgromadziło się w stolicy Etiopii, Addis Abebie, aby zaprotestować przeciwko Ludowemu Frontowi Wyzwolenia Tigraju (TPLF) kontrolującemu północ kraju, co budzi obawy przed wznowieniem jego wojny domowej z władzami centralnymi kraju.
Bezpośrednią przyczyną wystąpień społecznych w stolicy Etiopii stał się upubliczniony w poniedziałek raport organizacji organizacja Human Rights Watch (HRW), która oskarżyła TPLF o rozpoczęcie przymusowego werbunku mieszkańców Tigraju do swojej milicji, w tym niepełnoletnich w wieku 15-17 lat, jak przekazał portal Africa News.
„Prowadzone przez władze Tigraju działania mające na celu przymusowe rekrutowanie mężczyzn i chłopców do sił zbrojnych tworzą atmosferę strachu w całym regionie” – powiedziała Laetitia Bader, zastępca dyrektora ds. Afryki w HRW.
W Kijowie i innych miastach Ukrainy trwają protesty przeciwko odwołaniu Mychajła Fedorowa ze stanowiska ministra obrony. Uczestnicy domagają się jego powrotu do resortu i sprzeciwiają się kolejnym zmianom personalnym w rządzie. (więcej…)
Kolejne firmy rezygnują z rządowego pilotażu skróconego czasu pracy, ponieważ nie są w stanie spełnić jego warunków. Problemem okazuje się zarówno utrzymanie zatrudnienia na wymaganym poziomie, jak i ograniczenie czasu pracy o 20 proc. Do tej pory z programu wycofały się cztery prywatne podmioty.
Po sześciu miesiącach realizacji rządowego pilotażu skróconego czasu pracy w programie uczestniczy ponad 5 tys. pracowników zatrudnionych w 80 podmiotach publicznych i prywatnych. Cztery firmy zrezygnowały jednak z przedsięwzięcia, ponieważ nie były w stanie spełnić wymogów dotyczących ograniczenia czasu pracy lub utrzymania zatrudnienia.
Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje” prowadzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego budżet wynosi do 50 mln zł, z czego ponad 37 mln zł ma trafić do samorządów i podległych im jednostek.
Ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym nadal mogą ubiegać się o azyl, ale ich wnioski będą rozpatrywane indywidualnie bez automatycznego statusu ochrony tymczasowej.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt poparł w wywiadzie prasowym możliwość ograniczenia tymczasowej ochrony dla Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie zgłosili się do wcielenia do Sił Zbrojnych Ukrainy, jak zrelacjonował w niedzielę portal Korrespondent.net. Postawa ta wpisuje się w deklaracje eurokratów w tej sprawie.
Nowe zasady, jaki zamierza wdrożyć niemiecka administracja, nie obejmą Ukraińców, którzy przybyli i przybędą do Niemiec przed ich formalnym wprowadzeniem. Dobrindt podkreślił jednak stanowczo, że „uchylanie się od służby wojskowej nie stanowi podstawy do azylu” - zacytował ukraiński portal.
A ile jest warte 49 % majątku PLL LOT?
tagore
Raczej niewiele, firma ledwie wychodzi nad kreskę, majątku już dawno nie ma.
Najważniejsze że jest szansa na przeżycie. Kupili niedawno lotnisko (zdaje się koło Frankfurtu), dużo gorzej byłoby gdyby rozwijali się nie z nami ale obok nas. A tak może w projekt lotniska centralnego wejdą ? Kto wie ?
Mało ważne ile jest warte i tak w życiu nie sprzedadzą . To przechowalnia dla znajomków elit .
Chińczycy musieli by zwolnić połowę niepotrzebnych pracowników . Ale są i plusy nie trzeba by było
do tego dopłacać z budżetu.
100mln USD za 49% kapitału akcyjnego PLL LOT to dla Chińczyków super okazja.Rodzi się jednak pytanie:ile to tych USD wpakowało ministerstwo skarbu,czy budżet państwa w wielokrotne ratowanie tego przewożnika?Poza tym ważna jest również lokalizacja,ona też ma swą wartość,podobnie jak logo firmy.Te 100 melonów ,moim zdaniem to taniocha.Strzelam z sufitu:200melonów ,a nie 100.A co będzie po ewentualnej transakcji?Chinole będą chcieli inwestować i rozwijać swój geszeft-to pewne.Bidnej Polski nie będzie stać na swój 51%-owy udział w postulowanych przez Chińczyków inwestycjach.Będzie więc albo laba w pobieraniu chińskich kredytów,albo polska blokada tych inwestycji.Lepiej więc sprzedać drożej by mieć kasę na współudział w chińskich póżniejszych inwestycjach.W wycenie PLL LOt należy brać pod uwagę nie jego dzisiejszą wartość księgową,lecz projekcję tej wartości za 10-20lat w kontekście całej imprezy zwanej Jedwabnym i Bursztynowym Szlakiem.
Niedawne ćwiczenia Rosyjskich,Chińskich i Irańskich wojsk desantowych w okolicach Królewca
raczej nie nastrajają optymistycznie do intencji tego kraju.
tagore