Rzecznik MON opowiada o tym, co zastał w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO.
– Bardzo ciekawym jest fakt, że gdy weszliśmy do biura dyrektora płk. Duszy, to godło polskie było za żaluzjami, a w centralnym miejscu wisiał herb Federacji Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. To bardzo ciekawa informacja. Zabezpieczyliśmy dokumenty o klauzul od zastrzeżonej, przez poufne, po tajne i ściśle tajne– powiedział rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz.
MON zdecydowanie broni swoich wcześniejszych decyzji.
– To było państwo w państwie – cieszę się, że mogliśmy to rozbić. Zrobiliśmy kolejny krok w celu zabezpieczenia Polski i Polaków– przekonywał Misiewicz.
Twitter.com/KRESY.PL





























