Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa na pytanie dlaczego śledztwo w Rosji toczy się osiem lat, odpowiedziała, że takie samo pytanie może postawić Polsce.

Maria Zacharowa, odpowiadając na czwartkowym briefingu na pytanie TVP o zwrot wraku Tu-154M, powiedziała: Trwa śledztwo, nie jest ono w Federacji Rosyjskiej ukończone. Na pytanie „dlaczego?” niestety muszę to pytanie postawić również wam: Dlaczego u was także toczy się śledztwo?



Rzeczniczka MSZ, odnosząc się do uwagi, że samolot jest polską własnością stwierdziła, iż sprawa zwrotu tego majątku jest związana z faktem, że w Rosji wciąż toczy się śledztwo. Zapytała: Co przeszkadza w normalnym prowadzeniu śledztwa (w Polsce) z pełnym dostępem do wraku na terytorium Federacji Rosyjskiej?

CZYTAJ TAKŻE: W Warszawie odsłonięto Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku [+FOTO]

Przedstawicielka rosyjskiej dyplomacji powiedziała również, że temat katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku stał się istotną częścią polskiego życia politycznego, co jej zdaniem jest głównym problemem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Słyszę deklaracje polskich polityków. Oprócz upolitycznienia tego tematu nie widzę pragnienia, by rzeczywiście np. ponownie sprawdzić dane. Po prostu istnieje chęć stałego utrzymywania tego tematu na powierzchni – stwierdziła.

Zacharowa zaznaczyła, że po bezprecedensowej otwartości strony rosyjskiej i współpracy ekspertów rosyjskich i polskich, w Polsce siły polityczne zaczęły upolityczniać tę sprawę. Jakie mogą być wątpliwości, skoro strona polska ma dostęp do samolotu, w jaki sposób to wiąże się (jako przyczyna) z nieufnością Warszawy? – zapytała.

Zdaniem rzeczniczki rosyjskiego MSZ wszystko, co można było ujawnić, możliwości, jakie można było przedstawić polskim śledczym, ekspertom – to wszystko strona rosyjska uczyniła. Zacharowa uważa, że nie można zarzucić Rosji, że coś było ukrywane lub nie było przekazywane stronie polskiej.

Na dziś nie ma żadnego wniosku ze strony polskiej, który nie zostałby uwzględniony – powiedziała Zacharowa. Podkreśliła również, że w każdym momencie, gdy strona polska poprosi o jakiekolwiek materiały, czy o dostęp do wraku samolotu, otrzyma je.

Kresy.pl / onet.pl

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz