Europejska Prawda sugeruje, że incydent z rosyjskimi dronami nad Polską może paradoksalnie przynieść korzyści Ukrainie, otwierając drogę do ściślejszej współpracy wojskowej z Warszawą i NATO oraz ułatwić proces integracji z Unią Europejską i Sojuszem Północnoatlantyckim.
Ukraiński portal Europejska Prawda zastanawia się, czy rosyjski atak dronowy, który dotknął Polskę, może wpłynąć pozytywnie na relacje polityczne pomiędzy Warszawą a Kijowem, a także poprawić nastawienie opinii publicznej. Autorzy analiz wskazują, że pierwsze sygnały sugerują taki scenariusz.
Portal przypomina, że tuż po incydencie z wizytą w Kijowie pojawił się minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski. Podczas spotkań w stolicy Ukrainy polityk stwierdził, że Polska oraz państwa NATO powinny w większym stopniu korzystać z ukraińskich doświadczeń w zakresie walki z dronami. Dodał również, że najlepszym sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa krajów Sojuszu jest intensyfikacja pomocy wojskowej dla Ukrainy.
Sikorski zaproponował również, by system obrony powietrznej NATO został rozszerzony na zachodnią część Ukrainy. Rozwiązanie to miałoby umożliwić neutralizowanie zagrożeń jeszcze przed ich dotarciem do przestrzeni powietrznej Polski czy innych państw członkowskich.
Niedługo później, 18 września, w Kijowie pojawił się także wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. W trakcie wizyty podpisano umowę o współpracy obejmującą m.in. szkolenia w zakresie obrony przed dronami, wspólne prace technologiczne, a także inne formy kooperacji wojskowej. Zdaniem Europejskiej Prawdy to wyraźny sygnał zmiany podejścia Polski do roli Ukrainy w systemie bezpieczeństwa regionu.
Portal podkreśla, że ukraińskie doświadczenia zdobyte podczas wojny oraz kompetencje w prowadzeniu działań z użyciem nowoczesnych technologii zaczynają być postrzegane jako zasób, na którym można oprzeć budowę infrastruktury bezpieczeństwa Polski i Europy.
Według analizy, uznanie Ukrainy za kluczowego partnera w tym zakresie może ułatwić proces jej integracji zarówno z NATO, jak i z Unią Europejską. Autorzy zastrzegają jednak, że powodzenie tego procesu będzie zależało od jakości argumentacji przedstawianej przez ekspertów z Polski, Niemiec, Francji i innych państw UE.
Europejska Prawda zaznacza, że choć Ukraina często podkreśla, iż Rosja prowadzi wojnę nie tylko przeciwko niej, lecz również przeciw całemu Zachodowi, takie stwierdzenia nie są wystarczające w analizach dotyczących bezpieczeństwa. Ani NATO, ani Unia Europejska – mimo rosyjskich prowokacji – nie prowadzą działań wojennych z Moskwą, a ich państwa członkowskie nie chcą eskalacji konfliktu.
Kresy.pl/Europejska Prawda






























